Wspieramy panią Tygrysicę z Tygrysiątkiem

Dzisiaj chciałbym jeszcze raz nawiązać do tekstu sprzed paru dni, kiedy pisałem o akcjach charytatywnych wspierających bieganie. Albo organizowaniu akcji charytatywnych dzięki bieganiu. Jedną z takich akcji jest projekt „biegam dobrze” Projekt ma pod swoją egidą szereg różnych projektów. Dla przykładu w ramach zapisów do maratonu warszawskiego w ramach „biegam dobrze” można wesprzeć: amensty international, Fundacje: Dajemy Dzieciom Siłę, Rak and roll, Synapis, Wcześniak, WWF Polska, Polska Akcja Humanitarna, UNICEF,

Czytaj Dalej ->

Czasem bieganie przegrywa z …

Bieganie to super pasja, stanowiąca niemal sól z mdłej zupie naszego jestestwa na tym padole łez, ale nie jest najważniejszą rzeczą, którą musimy robić. Jak to się mówi mamy w życiu różne priorytety i mimo że bieganie się do nich także zalicza, ale jednak są regiony z którymi musi przegrać.

Tak  jest u mnie w ten weekend. Mamy sporą realizację i dlatego jak to się mówi, wszystkie ręce na pokład i biegniemy trochę inaczej niż zwykle. Chociaż muszę przyznać, że z drugiej strony praca-pracą,

Czytaj Dalej ->

Jak się wyleczyć z miłości do piłki nożnej

 

Na początku muszę się przyznać do jednego: od najmłodszych lat byłem wielkim fanem piłki nożnej. Może nie grałem ( co prawda amatorsko na bramce zdarzało mi się postać, kiedy ważyłem dużo więcej i dosyć trudno było mi strzelić, gdyż zajmowałem sporą powierzchnię bramki), ale byłem ogromnym pasjonatem, który zawsze wiedział kto z kim gdzie i jaki wynik osiągnął. Z racji mieszkania w Poznaniu skład Kolejorza znałem na pamięć, rozkład meczów z wyprzedzeniem kilku kolejek w przód i dokładnie co się wydarzyło

Czytaj Dalej ->

Bieganie dla celu czy dla samego biegania

Bieganie to taka pasja, która może być przez osoby, które zostały nią owładnięte przyjmowana dwutorowo. Pierwszy tor, można określić jako bieganie dla samego biegania. Ot, po prostu mamy taki kaprys, taka wizję, by sobie parę razy w tygodniu podbiegać gdzieś pod domem, od czasu do czasu dla lekkiego podniesienia tętna i poziomu adrenaliny wystartować tam czy tu, ale bez jakiegoś głębszego podtekstu. Jedynym podtekstem może być chęć lepszego samopoczucia, dbania w większym czy mniejszym stopniu

Czytaj Dalej ->

Trening z niespodzianką

Na początku jak zawsze w tym miejscu i czasie. Marku, temat który poruszyłeś, to jest myślę podstawa do zupełnie innego wpisu, nad którym zapewne kiedyś podumam. Wczoraj z powodu dnia wolnego postanowiłem sobie troszkę nadbić kilometrów. Może bez szału, ale te naście postanowiłem machnąć. Kiedy wyruszałem spod mojego poznańskiego zadupia, czyli tej części Poznania, gdzie psy szczekają tą częścią ciała, gdzie grzbiet kończy swą szlachetną nazwę a ogon się zaczyna pogoda była piękna,

Czytaj Dalej ->

Czy to nowa forma rasizmu?

Muszę przyznać, że kiedy pierwszy raz przeczytałem zawartość czegoś w stylu mema, który ten wpis prowadzi, to najpierw ogarnął mnie pusty śmiech na poziom wiedzy jego twórcy. Jak widać tworzył go ktoś, kto nie do końca wiedział, o czym pisał. Bo czy można powiedzieć Sofia Ennaoui jest rdzenną Polką? Biegnąc dalej: kolejny przykład to oczywiście Yared Shegumo. Jednak jak na razie w lekkoatletyce nie mamy takiego ciemnoskórego przyrostu naturalnego, jak np. w koszykówce, gdzie możemy wymienić

Czytaj Dalej ->