Wpis z lekka motywacyjny

Tak, przed nami ten dzień,  to już jutro. Tuż przed godziną 9 rano stanę w grupie około pięciu tysięcy z hakiem osób, by zmierzyć się w pewien sposób legendarnym ( bo w końcu o podłoża jego narodzin leży legenda), ale także i bez wątpienia morderczym ( były już także przypadki śmierci) dystansem 42 kilometrów z małym hakiem. Napiszmy sobie szczerze,  po pokonaniu tych 42 kilometrów ten hak wcale nie jest taki mały. Na wstępie musimy sobie napisać jedno: tak naprawdę

Czytaj Dalej ->

Przedstartowy rachunek sumienia

Do mojego najważniejszego w tym roku startu pozostały już tylko dni. I to bardzo niewiele dni, bo licząc dzisiejszy trzy. Już w najbliższą niedzielę 5 tysięcy tuptających wariatów będzie terroryzowało i paraliżowało ponad pół milionowe miasto. No, ale taka już jest zasada, ktoś musi cierpieć, aby biegać mógł ktoś. I przyznam, że to jest jeden z głównym powodów, dlaczego jestem po drugiej strony barykady. Może i w odczuciu wielu tej czarnej, złej i niedobrej, ale czy gdybym nie biegał,

Czytaj Dalej ->

A to ci Kler

Muszę przyznać, że wybrałem się w tym tygodniu, tak trochę dla “odmóżdżenia” przed startem, na bez wątpienia jeden już teraz chyba najgłośniejszych filmów naszej kinematografii, czyli Kler Wojtka Smarzowskigo. Sala kinowa prawie pełna, ale nie było problemu z  dostaniem biletów. Jak to mawiał klasyk „ seansów jak mrówków” więc tylko przebierać i dopasować do siebie odpowiedni czas.  Co do treści filmu nie będę może się wypowiadał, by nie psuć odbioru tym, którzy jeszcze

Czytaj Dalej ->

Planować start czy biec na fantazję?

Myślę, że jest to pytanie, które wielu z nas, którzy są praktycznie  już prawie w wigilię najważniejszego startu w roku bardzo mocno drąży. Jak pobiec, jak zaplanować start, jaką przyjąć strategię. Czy może nie warto nic zakładać, a raczej oddać się biegowej fantazji, która w czasie startu pokieruje już naszymi krokami.

Do najważniejszego mojego startu w tym roku czyli poznańskiego maratonu pozostało jeszcze wliczając w to dzisiaj jeszcze 5 dni. Biorąc pod uwagę cały zestaw przygotowawczy,

Czytaj Dalej ->

Jaka dieta przed maratonem ?

Zdaje sobie sprawę, że dla jest wśród nas grupa, dla której start w biegu maratońskim, to taki start jak każdy inny, tyle że trochę dłuższy. No, ale mimo wszystko dla większości z nas to niemal metafizyczne przeżycie wymagającego specjalnego cyklu treningowego i zwracania uwagę na wszystkie detale, które potem mogą zaważyć w trakcie samego biegu. Jednym z nich jest bez wątpienia to co jemy, jak jemy i w jakich ilościach, czyli nasza dieta:

Jak podaje trening biegacza: „ Kluczowe będzie ostatnich 7 dni przed startem. W

Czytaj Dalej ->

Główny cykl przygotowujący do maratonu zakończony

Do mojego najważniejszego tegorocznego startu, czyli poznańskiego maratonu pozostało 6 dni. Tak 6 dni do mojego 7 maratonu w życiu. Nie było ich dużo, bo bieg na dystansie 42 kilometrów to dla takiego zupełnie przeciętnego tuptacza jak ja, to jest wyzwanie do którego podchodzę z pokorą.

Do każdego z nich miałem opracowany osobny plan treningowy, który mniej lub bardziej skrupulatnie wypełniałem, jednak poza pierwszym startem w Poznaniu, gdzie faktycznie zrobiłem wszystko co miałem, w reszcie procesów przygotowawczych różnie

Czytaj Dalej ->