Uciekajmy przed rakiem na własnych nogach

Dzisiaj coś z innej, trochę poważniejszej bajki. Ostatnio na jednym z najbardziej popularnych portali w naszym kraju trwa wojna wypowiedziana jednemu z naszych najgorszych wrgów, czyli rakowi.  Znalazłem tam wczoraj dłuższy tekst, którego fragment, który najbardziej mnie zainspirował wrzucam teraz:

Bądź aktywny fizycznie w codziennym życiu. Ogranicz czas spędzany na siedząco.

Wiele badań potwierdziło zależność między aktywnością fizyczną a zdrowiem i ograniczeniem ryzyka zachorowania na

Czytaj Dalej ->

Jedni w sobotę rano preferują spanie, a inni bieganie

Regularnie w moich wpisach poruszam temat parkrun, jako mojego najbardziej motywującego i ulubionego cyklu biegowego. Już parę osób mi zwróciło uwagę, dlaczego ja w zasadzie tak tylko o parkrun. O co z innymi biegami? Kiedyś startowałem w wielu, a obecnie cisza. W tej chwili w roku mam półmaraton, maraton i same parkrun. Dlaczego nie inne biegi. Powód jest prosty. I to wcale nie jest tak, że głównym jest to, że parkrun jest za darmo, chociaż to oczywiście też ma spore znaczenie. Kiedyś jak startowałem

Czytaj Dalej ->

Piekło, szatani i parkrun

Ostatnimi dniami nad Poznań napłynęła fala iście tropikalnych upałów. Można śmiało napisać, że grzesznicy mają już przedsmak tego, co po śmierci za grzechy na ziemi popełnione ich czeka. Jednym, krótkim określeniem: prawdziwie piekielne klimaty. Gorączka taka, że za dnia przebywanie na dworze wypada ograniczać do niezbędnego minimum, a ile można przesiaduje się w maksymalnie schłodzonych pomieszczeniach. No, ale upały-upałami na 9 rano w sobotę na parkrun wybrać się wypada.

Kiedy dojechałem

Czytaj Dalej ->

Niespodziewane spotkanie na treningu czyli biegowy kompromis,

Czasem w czasie treningu zdarzają nam się niespodziewane spotkania biegowe. W zeszły tygodniu biegłem sobie na mojej tradycyjnej trasie biegowej dookoła domu, czyli takiej mikro dzielnicy w której mam przyjemność zamieszkiwać. Człapałem sobie spokojnie i z godnością, jak na prawie 50-cio letniego faceta przystało. Czyli żadnych przyspieszeń tylko człapanie jak to gościowi w wieku prawie dziadka przystoi.

W pewnym momencie słyszę za sobą kroki i słyszę znajome „ cześć”. Okazało się, że

Czytaj Dalej ->

Kupowanie sprzętu sportowego przez Internet

Dzisiaj tak troszkę z innej bajki i myślę, że parę osób mogę zaskoczyć. Od czasu do czasu zdarza mi się wrzucić czy też popełnić tekst dotyczący konkretnego produktu, usługi, wydarzenia etc. W większości przypadków pozytywnie odnoszą się do opisywanych produktów, no chyba że sam się na nich zawiodłem, dany producent mi podpadł, czy inne takie. Nie ukrywam, że kilka razy zdarzyło mi się popełnić tekst na prośbę danego dostawcy i producenta. W większości przypadków były to pozytywne

Czytaj Dalej ->

Jak to Organizator sam sobie w kolano strzela

Od jakiegoś już czasu trwają zapisy na jedną ze sztandarowych ( obok półmaratonu) imprez biegowych w naszym mieście, czyli maraton poznański. W ostatnich latach na trasę wyruszało w okolicach 6-7 tysięcy uczestników. Nie mamy tutaj takich tłumów , jak na półmaratonie, ale ponad 6 tysięcy zapaleńców rzucających się, by zmierzyć z hardcorowym ( nie bierzemy pod uwagę biegów ultra), jak dla nas zwykłych amatorów dystansem 42 kilometrów z hakiem robiło wrażenie. W tym roku jednak nasz poznański

Czytaj Dalej ->