No i zaczynamy kolejny tydzień

Wczoraj uległ  zmianie wizerunek mojego bloga. Muszę powiedzieć ( a w zasadzie pochwalić się), że zmiana jest dziełem mojej córki. Czyli nie tylko śpiewa, ale zna się na tej tematyce. W końcu pobiera nauki w klasie o profilu informatycznym. Wczoraj wieczorem podeszła do mnie, jak  siedziałem nad blogiem rozmyślając, co tu można zmienić. Popatrzyła krytycznie, pokiwała głową i poprosiła, bym jej dał kompa na pół godziny. Kiedy zeszła po tym czasie, blog wyglądał jak wygląda. Dodała, ze w przyszły weekend jeszcze

Czytaj Dalej ->

Miły początek nowego tygodnia

Nadszedł kolejny dzień, czyli mamy niedzielę. Dzień, który z założenia jest dniem odpoczynku. Człowiek powinien się relaksować, wyluzować i wykonywać wszystkie czynności z błogim nieróbstwem  związane. Czyli z reguły najlepiej nic nie robić,  z opcją  leżenia bykiem. Do tego  należy odepchnąć od siebie wszystkie obciążenia ciała i umysłu. I tu mam pytanie czy założenia niedzieli wpisują się w kolejny dzień treningowy? Bo, że bieg jest wypoczynkiem i relaksem dla umysłu to chyba nikt kto rozkoszom biegowym

Czytaj Dalej ->

Kolejny Parkrun za nami

Dzisiaj sobota, więc czas na mój ulubiony cotygodniowy bieg. Jak zwykle rano z łóżka, coś zjeść i na Cytadelę. Dojechałem o mojej praktycznie stałej porze, czyli koło 8.30. Zimno, może nie mróz, ale przenikliwy chłód wdziera się bez problemu pod odzienie. Idę na miejsce zbiórki, patrzę a tu pustki. Nie ma nikogo. Myślę „ czyżbym czegoś nie doczytał? Może bieg odwołali? Ale nic po chwili dochodzą dwie osoby i mnie się pytają czy ten bieg to tu, bo są pierwszy raz. Oczywiście potwierdziłem, ale leciutka panika

Czytaj Dalej ->

Rozważania natury hmmm różnej

Dzisiaj dzień bezbiegowy, więc zgodnie z wczorajszym postanowieniem czas na rozważania natury hmm różnej. Tak będzie chyba najłatwiej je określić. .Więc zacznijmy od początku. Wiem od razu kojarzy się nieśmiertelna Mitologia i stwierdzenie „ Na początku był chaos i z niego wynurzył się”. No właśnie to wcale nie byłby głupi początek rozważań. Bo na początku był chaos myśli czterdziestolatka, co dalej robić z życiem, a w zasadzie jego drugą rozpoczętą połową. Bo, że coś trzeba było zmienić to było pewne.

Czytaj Dalej ->

Dzisiaj był naprawdę dobry dzień do biegania

09. stycznia 2014 Bez kategorii 28

Dzisiaj czwartek, więc czas na najdłuższy w tygodniu bieg. Jak już wspominałem dzisiaj biegnę 11.5 kilometra.  To na razie mój 3 bieg na tym dystansie w życiu. Więc jest co przeżywać. Wyniki może nie są rewelacyjne. W pierwszym tygodniu była to godzina, 3 minuty i 25 sekund, a w drugim godzina, siedem minut i parę sekund. Więc w sumie wynik słabszy od pierwszego. Sam jestem ciekawy jak pójdzie dzisiaj. Dlatego dzisiejszy wpis składa się z dwóch części. Można je prosto zatytułować: przed i po. Wiem, że zaraz pewne skojarzenia

Czytaj Dalej ->

Kilka porad dla początkujących cz II

08. stycznia 2014 Bez kategorii 28

 

Zgodnie z wczorajszą zapowiedzią dzisiaj moja płodność pisząca zatrzyma się na dwóch polach: w czym biegać, oraz w jakich godzinach. Bardzo ważny jest odpowiedni sprzęt do biegania. Na pierwszym miejscu mamy to oczywiście buty. Nie chcę także promować żadnej marki, ale wiem jedno z praktycznego punktu widzenia. Jeżeli kupujemy sobie proste i niedrogie buty, to możemy być pewni, że po paru miesiącach intensywnego biegania się nam po ludzku rzecz ujmując „rozlezą” I będzie trzeba kupić drugą parę, a potem trzecią.

Czytaj Dalej ->