Biegi Niepodległości – relacja z Wolsztyna, podsumowanie z Lubonia

Na samym początku chcę przeprosić parkrunerów, za poślizg związany z wrzuceniem analizy statystycznej naszego sobotniego śmigania. Ona jest już opracowana i jutro zostanie zamieszczona. Dzisiaj trochę zmienię mój stały układ piszący, co oznacza, że zanim przejdę do wczorajszych komentarzy, oraz głównego punktu mojego pisania, czyli podsumowania Biegu Niepodległości w Luboniu , wrzucam relację Małgosi, która wraz z mężem brała udział, w takiej samej rangi biegu, czyli także Niepodległości, ale w Wolsztynie:
„Jest

Czytaj Dalej ->

Luboński Bieg Niepodległości

Na początku, jak to mam w zwyczaju szybkie odpowiedzi na wczorajsze komentarze. Daria super, że doping się przydał. Michu, tym razem w Kościanie była ekstraklasa. Insetto co do “odrzutowego biegacza, to chyba jednak byłeś Ty. Robercie, powodzenia w Biegu Sylwestrowym. Więcej do komentarzy nawiążę po powrocie już do domu, gdyż jestem u rodziców czekając na start, a ognie mnie rozpalają. No już w domu więc trochę bardziej mogę nawiązania do komentarzy rozszerzyć. SpotrOs, co do Kościana masz rację, tylko w samych

Czytaj Dalej ->

Podsumowanie Półmaratonu w Kościanie

Na początku, jak to mam w zwyczaju zaczynam od odpowiedzi na wczorajsze komentarze. Michu, co do głosowania na Maniacką, cóż każdy głosuje na bieg, który serce, rozum i dusza mu wskazuje. Jak pisałem ja mam tutaj moje zdanie i raczej go nie zmienię. Osobiście uważam, że przy tym potencjale, który Maniacka w sobie posiada, można sferę organizacyjną dużo lepiej przygotować. Gdyż potencjał w tym biegu jest ogromny. Połączenie tradycji z wyjątkową popularnością. To wszystko można bardzo ładnie połączyć i w odpowiednie

Czytaj Dalej ->

Relacja z półmaratonu w Kościanie

Na początku, jak to mam w zwyczaju zaczynam od wczorajszych wypowiedzi. Robercie na wyniki z sobotniego parkrun sobie spokojnie sobie poczekamy. Masz je pod kontrolą, więc z pewnością Tobie nigdzie nie uciekną. Freelove, to nie moja wypowiedź. Zresztą jak zerkniesz, to wspomniany Biegacz Amator nazywa się Marek Kacprzak, czyli zdecydowanie nie ja. Ale trochę musze się zgodzić, co do kryterium wyboru biegów. I nie wspomnę tu tylko o półmaratonach, ale głównie biegach na 5-10-15 km. W moim prywatnym odczuciu obecność Maniackiej,

Czytaj Dalej ->

Mój setny parkrun

Na początku, jak to w tym miejscu wypada zacząć, czyli nawiązuję do wczorajszych wypowiedzi. Freelove, masz rację z koszulką jubileuszową. Byłoby w czym biegać. Ale nie kupiłem, więc będę miał trzy, a nie cztery. Co do krytyki półmaratonu praskiego, nie kojarzę, by to było moje dzieło. Z pewnością nie biegłem wiec raczej żadnej merytorycznej krytyki wrzucić nie mogłem. Może dotyczyło czegoś innego, ale nie kojarzę, wiec podpisywać się pod krytyką w tym momencie nie mogę. Może gdybyś mi przybliżył temat, ale

Czytaj Dalej ->

Finałowe odliczanie czas zacząć

Freelove, tak na szybko, bo odpowiem oficjalnie jutro, nie krytykuję biegów, w których nie biorę udziału. Dlatego o półmaratonie praskim nie napisałem ani słowa. Zresztą moja krytyka, jak się zdarzy, to myślę, że jest wyważona.

Ale już przechodzę do głównej części skrobania.. Na początku, jak na początku… Wiadomo, chyba bez tłumaczenia. Co do pakietu Robercie na Luboń, to widziałem już w regulaminie, że jest wyjątkowo ubogi. Taki jak nasza ojczyzna, kiedy po czasach rozbiorów ponownie się odradzała, co właśnie

Czytaj Dalej ->

Zaczynamy przedstartowe odliczanie – dzień pierwszy

 

Na początku dzisiejszego  skrobania chciałby nawiązując do wczorajszych komentarzy, na ten tydzień zamknąć temat planowanej londyńskiej wyprawy. Gdyż tutaj mamy jeszcze trochę czasu. Co oznacza, że pewna ilość wody w Warcie i Tamizie musi upłynąć, a już inne ognie i wichry duszę zaczynają rozpalać i smagać. Robercie, termin wyjazdu i grupę jadącą zaczniemy poważnie ustalać w połowie listopada. Wtedy określimy kiedy i z kim jedziemy. Jeżeli zechcesz z nami jechać będzie super, jeżeli jednak planujesz dłuższą

Czytaj Dalej ->