Motywacje muzyczne biegacza amatora połączone z pewną refleksją

Nim zacznę szybki meldunek z frontu zapisowego na nasz rodzimy półmaraton. Na liście mamy na razie ponad 2500 biegaczy, więc jeszcze trochę wolnych miejsc zostało. Pytanie: damy radę zamknąć do końca roku? Tak na szybko w nawiązaniu do wczorajszych komentarzy Roberta i Agnes, to już je starałem się od razu wczoraj w tekście uzupełnić. Freelove pendlino rządzi, jak widać na załączonym przez Ciebie filmiku. Dzisiejszy wpis będzie trochę inny niż wszystkie pozostałe. Zamieszczam moje ulubione motywacyjne kawałki muzyczne.

Czytaj Dalej ->

Kup pan hebanoskórego zawodnika

Na początku, zanim przejdę do istoty dzisiejszego skrobania, jak zwykle nawiązuję do wczorajszych wypowiedzi. Robert, co do zapisów na poznański półmaraton, to idą jak przysłowiowa burza. Wczoraj o godzinie 21 było już 1600 osób zapisanych. Dzisiaj rano przed 8 mamy już 1870, tak więc nie zdziwię się, jeżeli do końca roku będzie „pozamiatane”. Co do wpisowego, jak słusznie Tgreg zauważył, było o 10 PLN niższe, czyli 70 PLN. Wczoraj gdzieś wypatrzyłem opinię, że 2 lata temu wynosiło 60 PLN. Czyli co rok „dycha”

Czytaj Dalej ->

Paczka wieńczy dzieło oraz analiza statystyczna sobotniego parkrun

Na początku, jak to na początku nawiązuję do wczorajszych wypowiedzi. Freelove, co do Stravy to życzę wszystkim, którzy się będą łączyli i integrowali, samych radości z tego płynących. SpotOs, msz rację, że parkrun dobrą robotę robi. To jest jeden z powodów, dlaczego jest to mój ulubiony bieg. Robercie najszczersze gratulacje, że dałeś radę i dobry czas uzyskałeś. Nic, tylko w szacunku się kłaniam. Robercie, trochę później poznany, cieszę się, że nie tylko my zbieramy, Im więcej zbiórek, tym więcej radości

Czytaj Dalej ->

Świąteczna magia parkrun

Na początku jak zwykle, ale dzisiaj na szybko tylko  wspomnę o wczorajszych komentarzach. Robert i Freelove, to tematu Kenijczyków przejdę w osobnym wpisie w tym tygodniu. Wtedy Robercie zamieszczę link, który w komentarzu wrzuciłeś. To jest temat na dłuższe rozważania, dlatego poświęcę mu osobny wpis. Robercie powodzenia dzisiaj na w trochę dłuższym biegu na naszej ulubionej trasie. Daj znak jak poszło.

No i nawiązując do Twojego ostatniego wczorajszego komentarza przechodzę do głównego dzisiejszego piszącego przesłania.

Czytaj Dalej ->

Kolejna sobota w rytmie parkrun

Muszę przyznać, że dzisiaj od rana miałem wyjątkowo zakręcony dzień. A wszystko przez to, że mój normalnie czuwający i zrywający na nogi parkrun budzik tym  razem smacznie sobie zaspał. Do tego nastawiony naturalny mechaniczny budzi nie wiadomo dlaczego był nastawiony także później niż zwykle. Jak co miesiąc byłem dzisiaj umówiony przez parkrun u fryzjera, ale oczywiście z tego wszystkiego nie zdążyłem. Cóż będę musiał podjechać za tydzień, albo dopiero świętach, gdyż za tydzień to dopiero będzie jazda. Oczywiście

Czytaj Dalej ->

Takie nasze różne biegające sprawy

Na początku wrzucam w całości wczorajszy komentarz Micha:

„Wyjazdy na maratony ekstremalne/egzotyczne organizuje m.in. poznańskie biuro podróży Logos Travel, którego właściciel też biega. W necie jest przewodnik – tylko te ceny… np. na maraton nad Bajkałem.

W Karkonoskim startowałem dwukrotnie, i nie jest najgorzej – pewnie pakiet osób które zrezygnowały ze startu pokażą się jeszcze. Polecam jednak kilka innych biegów górskich – na początek na krótszych dystansach: np. 3 razy Śnieżka w połowie lipca w Karpaczu

Czytaj Dalej ->

Ekstremalne bieganie tam i tu, dalej i bliżej, a nawet bliziutko

Na początku na szybko na temat sezonu ogórkowego i tego, że się czepiam, jak to Agnes skomentowała, Cóż masz rację, jestem czep i czepiam się wszystkiego co nie do końca mi odpowiada. Ja wiem, że jesteśmy przyzwyczajeni, że o bieganiu i organizatorach, a także nazewnictwie piszemy prawie na kolanach, a każdy pomysł na biegajacą nowomowę jest dobry. Dlatego oficjalnie przepraszam, że śmiałem coś napisać nie tak i proponuję teraz od razu rozszerzenie tego nowo procesu nazwowego z maratonem w tle. Czyli proponuję stworzyć

Czytaj Dalej ->