Obuwnicza rewolucja na biegającym rynku, a może czary?

Na koniec dnia chciałbym przedstawić  informację, która może nas biegaczy wyjątkowo rozpalić. Dotyczy ona nowości na tuptającym rynku, której używa ktoś, kogo nie trzeba przedstawiać, czyli Usain Bolt. Zachęcam do zapoznaniem się z tekstem:

PUMA PRZEDSTAWIA IGNITE, BUTY DODAJĄCE ENERGII DO BIEGANIA

Innowacyjna pianka zwiększa oddawanie energii, poprawia komfort i wytrzymałość obuwia

Warszawa, 12 marca 2015 – PUMA ma ogromną przyjemność przedstawić IGNITE, buty do biegania zawierające innowacyjną piankę, maksymalizującą

Czytaj Dalej ->

Równość między nami biegaczmi i dyktatura przez nas narzucana

Wczoraj we wpisie poruszyłem temat, kim jesteśmy i skąd przybywamy na poszczególne tuptapnia. Wstępnie przenalizowałem dwa biegi, skąd mogłem dane uzyskać i porównać, czyli półmaratony w Trzemesznie oraz Grodzisku. Jak napisałem na końcu, aby w pełni taką analizę przeprowadzić niezbędne byłoby uzyskanie bardziej szczegółowych danych dotyczących wykształcenia, statusu zawodowego, społecznego czy stanu cywilnego. Wtedy moglibyśmy taki w miarę wiarygodny obraz namalować.

Kiedy tak jednak myślę nad sensem jego malowania,

Czytaj Dalej ->

Kim jesteś i skąd przybywasz biegaczu

Na początku, jak to narzucone przeze mnie standardy tego bloga nakazują zaczynam od tego, od czego wypada zacząć, czyli nawiązania do wcześniejszych wypowiedzi osób zaszczycających mnie swoimi odwiedzinami.  Piłka Nożna, powodzenia w bojach biegowych na dłuższych dystansach. Może ja zbytnim autorytetem ( jeżeli w ogóle jakimkolwiek) w tym zakresie nie jestem, ale jeżeli moje przemyślenia i metody biegowo-treningowe komuś pomogą  w opracowaniu własne metody biegania, to będzie mi bardzo miło. Robercie wcześniej poznany

Czytaj Dalej ->

Biegowa rozpiska wyjazdowa, albo odwrotnie

 

Na początku, jak to mam w zwyczaju nawiązuję do wczorajszych wypowiedzi. Robercie trochę krócej znany, nie do końca łapię o co biega z tą sławą, ale ma nadzieję, że mi wytłumaczysz, czy podniesiesz kurtynę tajemnicy, którą pad wczorajszym, popołudniowym wpisem  zamieściłeś. W moim odczuciu sława to cokół postawiony na szczycie wysokiej góry, do której wiodą strome, ciągnące się setki metrów schody, a ja nawet nie wskrobałem się na ich pierwszy stopień.   A co do tajemniczej biegaczki, to sama jeżeli

Czytaj Dalej ->

Analiza statystyczna sobotniego parkrun z pewnymi dodatkami

Na początku, jak to na początku nawiązuję do wczorajszych wypowiedzi. Michu, co do platformy wibracyjnej, wstrząsowej, czy jak kto woli, wystarczy zadzwonić do pana Przemka z Reh Med.-u 509768725 i powiedzieć że w nawiązaniu do mojego bloga będąc biegaczem chce się skorzystać z darmowej sesji wibracyjnej. Czy nazwać to, jak kto woli. I to wszystko. Jak pisałem, efekt hmm wstrząsający w pełnym tego słowa znaczeniu. Czy raczej wstrząsowy.

Co do piesków biegających, to właśnie słyszałem o pani, na Maratonie Karkonoskim,

Czytaj Dalej ->

Nasze ogólne biegające sprawy

Na początku, jak to w tym miejscu mam w zwyczaju, kiedy jest ku temu okazja, możliwość i szansa nawiązuję do uwag i wypowiedzi, którymi niektórzy z moich miłych gości zechcieli się podzielić. Sławku, co do szczekacza na naszą znajomą biegaczkę ujadającego, to myślę, że odpowiednio do tematu podeszliśmy naszą biegającą koleżankę własnymi piersiami osłaniając. Co do leśnych dziadków biegami trzęsących, to wielu z nas ma zbliżone zdanie. Cóż tak kiedy głębiej w to wszystko myślowo wchodzę, to sobie dumam,

Czytaj Dalej ->

Atestacja tras biegowych

Jak w dzisiejszym rano zamieszczony wpisie napisałem, jedna z moich znajomych biegaczko-blogerek, została zaatakowano dosyć bezpardonowo przed szczekającego anonima ( standardowo im głośniej szczeka, tym bardziej anonimowy) o bieganie z psem ( tak,żeby pasowało do szczekania) oraz rekordach na trasach bez atestu. Zamieszczę cały jego komentarz, gdyż chciałbym się potem odpowiednio się do niego odnieść:

„Po pierwsze życiówki ustanawia się na trasie z atestem, po drugie bez psa. W ogóle to całe wasze bieganie z psami jest

Czytaj Dalej ->