14 lat Parkrun minęło…

Na początek krótka informacja zamieszczona wczoraj na stronie Parkrun Polska: „Dokładnie 14 lat temu 13 biegaczy i pięciu wolontariuszy zebrało się w Bushy Park, aby przebiec po raz pierwszy 5 km w ramach parkrun”. Minęło 14 lat i jak obecnie wygląda rzeczywistość parkrun: 1648 lokalizacji w 18 krajach, w których przebiegło przynajmniej raz 3.238.933 osób – tak ponad trzy miliony. I to wszystko za free dla biegających. Można myślę śmiało napisać, że po upływie 14 lat Parkrun jest największym

Czytaj Dalej ->

Moja druga biegowa motywacja

Wczoraj poruszyłem na blogu moją pierwszą i w dalszym ciągu największą biegową motywację, którą jest parkrun. Wspomniałem też, że wskażę dzisiaj moją drugą pod względem rangi motywację biegową, która zmusza mnie do wychodzenia z domu, oraz narzucania sobie takiego, a nie innego rygoru motywacyjnego. Przyznam się szczerze, że ta druga objawiła się tak naprawdę i uderzyła mnie pełną mocą dopiero w tym roku. W zeszłym co prawda także z niej korzystałem, ale nie tak jak w tym.

Motywacją

Czytaj Dalej ->

Moja pierwsza, ale i największa biegowa motywacja

Nie jest chyba dla nikogo wielką tajemnicą, że aby móc się w pełni oddawać jakiejś pasji, to trzeba w pewnym momencie mieć do tego jakąś zewnętrzną motywację. W pierwszym okresie sama pasja stanowi dla siebie motywację, jednak po pewnym czasie i kilku latach jej uprawiania potrzebujemy jakieś zewnętrznego bodźca, takiej podpałki, która powoduje, ze dalej ona może płonąć niczym niepohamowanym ogniem. Konieczność znalezienia odpowiedniej podpałki niezbędna jest do każdej pasji, ale w naszym przypadku, czyli biegania

Czytaj Dalej ->

To będzie biegowy weekend

Przede mną mocno nasączony biegowymi wyzwaniami weekend. Najpierw w sobotę, jak zwykle w sobotę udam się na Cytadelę. Jednak tym razem to nie będzie klasyczny, typowy parkrun, takie jak zwykle. To będzie mój jubileuszowy 250 w mojej parkrun tup historii. Ktoś, kto nie zna prawideł i zasad obowiązujących na naszym cyklu może się zdziwić: co to jest 250? Rozumiem, pełne cyfry, 200, 300, 400, ale 250? Ni w pupę, ni w jeża. No, ale parkrun to nie jest typowy projekt biegowy.

Powiedzmy sobie szczerze,

Czytaj Dalej ->

Jak się ubrać na bieganie?

No i nadbiegła nam klasyczna jesień, oznaczająca wyjątkową huśtawkę pogodowo-temperaturową. Jednego dnia jest zimno, że aż zęby szczękają, uderzając o siebie z siłą młotów pneumatycznych rozbijających i kruszących skałę, a innym razem robi się ciepło, że najchętniej wyszłoby się w krótkim rękawku, gdyby nie świadomość, że za godzinę może być znowu zimno. I tak w koło Macieju i dookoła Wojtek.

No i tutaj mamy pewne, wielu z nas drążące czy też atakujące pytanie: jeżeli pod

Czytaj Dalej ->

Przybij biegową “pionę”

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Biegacz masz rację, bez cieplejszej odzieży biegowej trudno obecnie panujących warunkach biegać. Dzięki za podanie ciekawego pomysłu na jeden z kolejnych wpisów. Masz rację co do ubrania: czas z krótkich gaci i krótkich rękawków i bardziej poważny ubiór wskoczyć.

Podczas naszych startów jest taki miły zwyczaj, że przybijamy sobie biegowe piony. Przybijanie ma miejsce w dwóch przypadkach.

Pierwszy ma miejsce, kiedy biegający, którzy mniej lub bardziej

Czytaj Dalej ->

Najlepsza biegowa motywacja

Nie jest chyba zbytnią tajemnicą, że jedną z najważniejszych rzeczy, aby w pełni oddawać się biegowej pasji, niezbędna jest jakaś konkretna, napędzająca nas motywacja. Bez motywacji trudno jest nie tylko biegać, ale generalnie cokolwiek robić w naszym życiu. Gdyby nie motywująca nas kasa, to czy pracowalibyśmy? Przykładów można mnożyć. Jakakolwiek nasza aktywność musi być czymś zmotywowana, bo bez motywacji, to możemy jedynie się położyć i pójść spać. Nawet by włączyć telewizor

Czytaj Dalej ->