Bieganie łączy Narody

Wiem, że tak naprawdę takie zdanie jak w tytule może być okrzyknięte banałem, bo przecież wszyscy o tym wiemy, ale myślę że warto czasem to przypominać przedstawiając konkretne na to dowody.

Dzisiaj rano, zgodnie z moim sobotnim ( kiedy jest ku temu możliwość) zwyczajem udałem się na Cytadelę, by w moim ulubionym, cotygodniowym biegu na dystansie 5 kilometrów sobie pobiec. Jak zwykle przed startem witałem się ze znajomymi, trochę plotkowaliśmy, czy taki nasz klasyczny biegowy socjalizing. Czasem przy okazji poznaje się

Czytaj Dalej ->

W bieganiu też czasem mamy jaja

Dzisiaj dla odmiany chciałem wrzucić nie mój tekst, ale autorstwa prawdziwego zawodowca czyli Marcina Nagórka. Czasem nawet na zupełnie amatorskim blogu warto pożyczyć taki wartościowy, profesjonalny tekst.

„Nie do końca jestem pewien, czy organizacja tych mistrzostw jest na serio, czy to jakiś happening. W końcu odbyły się tydzień po prima aprilis, być może to tylko spóźniony żart? Otóż, co najważniejsze, w mistrzostwach Polski w maratonie, które odbyły się w Dębnie, sklasyfikowano… 8 zawodniczek. Słownie: osiem!

Czytaj Dalej ->

Wkraczanie na przedstartową ścieżkę

Do mojego głównego tegorocznego startu, czyli poznańskiego maratonu jeszcze trochę czasu, ale postanowiłem, że tym razem trochę przycisnę treningowo. W końcu nie biega o to, żeby ledwo doczołgać się do mety, ale zrobić to w miarę w normalnym stanie, a nie ledwo doczołgać się do mety. Oczywiście o życiówce nawet nie marzę, ale najważniejsze będzie dotrzeć bez zbytnich drogowych sensacji na trasie, jak to podczas moich ostatnich startów nade często się zdarzało. Dlatego postanowiłem z lekka zmodyfikować mój cykl

Czytaj Dalej ->

Ogrodnicy i Zośka biegającym nie straszni

Od niedzieli zapanowali nam w pogodzie Ogrodnicy. Można w nich wierzyć lub nie wierzyć, ale faktem jest, ze temperatura nam spadła i to znacznie. Tak nagle w niedzielę, jakby piorun zimny strzelił i nie chce przestać walić a w zasadzie trzymać. Jak podają różne mądre i znające się na temacie źródła np. pogoda.wp.pl : „ Przysłowiowi zimni ogrodnicy Pankracy, Serwacy i Bonifacy oraz zimna Zośka to zjawisko klimatyczne charakterystyczne dla naszej części Europy. W połowie maja następuje zmiana cyrkulacji powietrza

Czytaj Dalej ->

Jaki wpływ może mieć bieganie na nasze na małżeństwo?

Muszę przyznać, że zanim zasiadłem do pisania tego tekstu, przebiegłem wzrokiem po opiniach na ten temat, które tam czy tu wypatrzyłem. I muszę przyznać, że opinie są diametralnie różne. Wszystko jest uzależnione od wielu czynników.

Najbardziej idealne założenie: biegają obydwoje. Wydaje się to być sytuacja optymalna. Razem się wspomagają, trenują, jeżdżą na zawody, jednym słowem żyć nie umierać. Ale co, kiedy pojawią się małe dzieci? Wiadomo, że ktoś zawsze będzie musiał zostać w domu, w końcu nie zawsze

Czytaj Dalej ->

Czy warto robić w bieganiu przerwy?

Muszę przyznać, że ten weekend pod względem biegowym to będzie raczej pustynia połączona z kaplicą. Dzisiaj z racji, że piątek wiec moja klasyczna, stała tygodniowa przerwa. Jutro mamy imprezę firmową, więc w biurze trzeba się trochę wcześniej pokazać, by wszystko ogarnąć, więc parkrun trzeba będzie sobie odpuścić. Z kolei w niedzielę, po nocnych hmm czuwaniach butelkowych raczej trudno będzie się zmusić, by ruszyć w treningowy tan.

Dlatego więc zakładam, że cały weekend będzie bezbiegowy. Jest oczywiście opcja,

Czytaj Dalej ->

Jak to jest z tym sezonem biegowym

Zgodnie z wczorajszą zapowiedzią chciałbym się zatrzymać na rozważaniach związanych z sezonem biegowym. Jak to z nim jest, kiedy się zaczyna, kiedy kończy, czy może jednak obecnie trwa cały rok.

Pierwsze pytanie na które musimy sobie odpowiedzieć: czym charakteryzuje się sezon biegowy: ilością biegów zorganizowanych, czy może liczbą osób biegających. Kiedyś było prosto i jasno. W zasadzie osób biegających dla samego biegania praktycznie nie było, a ci co biegali startowali w nielicznych biegach zorganizowanych. Kiedyś

Czytaj Dalej ->