Kiedy czujesz, że treningowo jest dobrze

Muszę przyznać, że od czerwca w porównaniu z  moimi wcześniejszymi codziennymi tuptaniami wkroczyłem na zupełnie inną biegową orbitę. Najważniejsza różnica jest oczywiście  pod względem samego kilometrażu. Tylko w tym tygodniu robię prawie trzy razy tyle kilometrów dziennie, niż robiłem jeszcze w maju. Jeżeli dodamy do tego 6 niedzielnych po sobie następujących tuptań na poziomie 20 kilometrów z wcale nie małym plusem, to jak mam być szczery nie wiem, czy nawet kiedy pod okiem Andrzeja się przygotowywałem

Czytaj Dalej ->

Wagowa rewolucja biegacza amatora

Po jednym z moich ostatnich wpisów na temat poprawy wyników w bieganiu ktoś napisał w komentarzu, że warto sprawdzić tętno, gdyż przyczyny poprawy mogą być różne. Akurat w moim przypadku przyczyny są dwie i realizowane jednocześnie. Pierwsza to oczywiście zmiana treningu, zwiększenie kilometrażu, dodawanie różnych biegających elementów budujących moc i siłę. Druga, to już także wspominałem, jest moja trwająca od grudnia rewolucja wagowa. Jak już wspomniałem w połowie grudnia wszedłem na wagę i przeżyłem lekki

Czytaj Dalej ->

No i czas podkręcić trening i zgubić kilogramy

Muszę się z lekkim wstydem przyznać, że moje treningi od zeszłorocznego poznańskiego maratonu były, że tak delikatnie napiszę bardzo lightowe. Biegałem sobie na luzie i w spokoju te parę kilometrów dziennie. I to jeszcze bez jakiś ekstra wspomagań, ot na zasadzie człapania i to takiego bardzo człapania.

No i efekty były jakie były. W zasadzie mogę napisać, że brak efektów był jaki był. Dość skrobnąć, że moje wyniki na parkrun przekroczyły 30 minut, a na poznańskim półmaratonie miałem 2 godziny i 15 minut. Jeżeli

Czytaj Dalej ->

Nie ma że zimno, nie ma że mróz, do biegania pupcie rusz

No i się nam zrobiła zima. Tak trochę nagle w naszej części kraju i niespodziewanie temperatura opuściła plusowe rejony i zbiegła poniżej zera. Co prawda nie mamy takiego pogodowego hardcore jak to pokazują w innych częściach naszego kraju, ale co mróz chwycił to trzyma. Z drugiej strony wbiegamy w środkowy miesiąc zimy, czyli ten najbardziej zimowy, więc kiedy zima ma chwycić, jak nie teraz. No i niestety, albo stety ( jak kto woli) chwyciła i mocno trzyma. Dzisiaj rano mamy minus osiem, czyli ciepło zupełnie inaczej.

Co

Czytaj Dalej ->

Bieg pełen powagi i zadumy..

Dzisiaj z rana mróz znowu w Poznaniu się objawił. W końcu mamy zimę, a kiedy, jak nie w tej porze roku powinien w pogodzie władzę stanowić. Nie jest to na szczęście ( przynajmniej na razie, chociaż zapowiedzi na przyszły tydzień nie są zbyt dla lubiących ciepło optymistyczne) taki mrozik na poziomie do –5, więc myślę, że jeszcze akceptowalny.

Mimo mroźniej pogody, jak zwykle zdecydowanie ponad sto siedemdziesiąt osób w dzisiejszy sobotni poranek na Cytadeli się pokazało. Przed startem jak zwykle rozgrzewka ( w dzisiejszą

Czytaj Dalej ->

Czy my, amatorzy czystej wody korzystamy z biegowej wiedzy objawionej…

Wszechobecna sieć spowodowała ogromną łatwość w docieraniu do różnych źródeł, informacji, wiedzy, która generalnie ułatwia nasze życie. I to dotyczy to wszystkich sfer naszego od życia. Niezależnie czy mamy potrzebę uzupełnienia swoich danych, wiedzy, kontaktu z innymi, uzyskania informacji z pierwszej czy drugiej ręki, wystarczy wbiec e neta i po wpisaniu odpowiedniej frazy w wyszukiwarkę cała wiedza spływa do nas w tempie wręcz niesłychany. A jeżeli mimo wszystko nie chcemy szukać, to wystarczy

Czytaj Dalej ->


Przedstartowe szlifowanie tego co się jeszcze da…

Do mojego najważniejszego, tegorocznego startu pozostało już tylko 10 dni. W przyszłą niedzielę czyli 14 października stanę z ciut ponad 5 tysiącami innych zapaleńców, wariatów, świrów, pasjonatów ( każdy może wybrać co mu pasuje) by o zaplanowanej godzinie ruszyć przed siebie by zmierzyć się Królewskim Dystansem, czyli ciut ponad 42 kilometrami.

Na jakim jestem etapie przygotowawczym? Trudno oszacować, w końcu przygotowywałem się zgodnie z moimi wcześniejszymi przemyśleniami, prowadzony własną

Czytaj Dalej ->