Orzeźwiające bieganie w mrozie,

No i stało się to, co w końcu musiało. Zima przypomniała sobie, że w końcu to jej czas i pierwszy raz ( przynajmniej w naszym regionie) nas walnęła. Może nie był to jeszcze jakiś nokautujący cios, raczej pieszczotliwe przyłożenie „z liścia”, ale nie zmienia to faktu, że mrozek na dworze zapanował. Na razie jest to takie młode, świeżo po urodzeniu

Czytaj Dalej ->