Półmaraton z marszu, ale w nowych butach

Na początku, jak zwykle w tym miejscu i czasie. Kuba, rzeczywiście pamieć Ciebie nie myli. Po raz pierwszy piłem izo na trasie. nie sprawdzając co to za izo i nie testując. No, ale uważałem, że jest to wspomaganie uniwersalne i na każdego tak samo dobrze działa. Niestety okazało się, że mój organizm, który w gruncie rzeczy jest bardzo odporny, gdyż nigdy nie miałem problemów z tego typu rewolucjami, akurat na izo jest uczulony. Możliwe, że jest to na zasadzie, nie ma reguły bez wyjątku i ja jestem

Czytaj Dalej ->

Śmierć o której się nie mówi

Jak wspominałem w sobotę byłem na osiemnastce córki w Domu Studenckim Maćko. Mieliśmy tam wynajętą salkę i była super zabawa. W zasadzie była super do godziny 20.30. Wtedy przed oknami naszej Sali ( byliśmy na parterze) ujrzałem leżącego na plecach młodego człowieka, dookoła którego nachylało się dwóch innych młodzieńców. Po chwili podszedł do nich jeden znajomy, z którym byliśmy na tej zabawie. Nagle  błyskawicznie  przykląkł przy młodzieńcu i zaczął do reanimować. W chwilę później

Czytaj Dalej ->

Biegający, chodzący i jeżdżący, czyli wszystkie drogi są nasze,

Od czasu kiedy zacząłem się oddawać naszej tuptającej pasji, zupełnie inaczej odbieram osoby biegające, które spotykam na mojej drodze, czy to jako kierowca, czy jako pieszy. Podobnie spotykam się z różnym odbiorem w czasie kiedy biegnę. Zakres reakcji spotykanych na różnych trasach osób jest diametralnie różny. Muszę przyznać, że najlepiej chyba reagują piesi. Ostatnio biegnę sobie chodnikiem. Przede mną idą dwie pary z wózkami obok siebie zajmując dokładnie całą szerokość ulicy. Kiedy

Czytaj Dalej ->

PiSrealizm czyli sztuka po nowemu, politycznemu

Zdaję sobie sprawę z faktu, że znowu paru znajomym mocno podpadnę, że znowu politycznie się odnoszę w sposób taki, a nie inny, ale czasem, kiedy widzę absurdy, które jako żywo przypominają czasy po II Wojnie Światowej w naszym kraju, ale po drugiej stronie bieguna umiejscowione, to nie mogę się powstrzymać

Zacznę może od początku i co mnie natchnęło. Wczoraj sobie spokojnie oglądałem, jeden z moich bardziej lubianych seriali, czyli Komisarza Aleksa. Ku mojemu zdziwieniu obsada aktorska została

Czytaj Dalej ->

Biegacze lepszego i gorszego sortu

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Krzysiek, masz rację, że zdarzają się przypadki, że ludzie zabierają nam pieski z drogi. Jak widać rośnie świadomość społeczna w zakresie nie  blokowania, a wręcz wspierania osób biegających.

Muszę przyznać, że ostatnio trochę się zdziwiłem. Pod jednym z moich wpisów na facebook znalazłem komentarz takiej treści:

„Przejrzałem tylko szybko wzrokiem Twój artykuł i skojarzyłem sytuację, jak biegnąc na dychę (oczywiście w czołówce, podkreślam

Czytaj Dalej ->

Jak z bajki rodzą się legendy

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie, Dzięki Panda za miłe słowa. Jak zawsze jesteś dla mnie inspiracją.

Od czasu do czasu dopadają mnie przemyślenia o filozoficznym podłożu, czy też nastroju. Wiem, że dla wielu mogą się one wydać mało lekkie, pozbawione polotu i tak naprawdę, to nie wiadomo o co biega, ale ten typ już tak ma.

Ostatnio natchnęła mnie jedna myśl, a w zasadzie napłynęła mi do głowy. Cos w stylu maksymy: „Bieganie to nie wszystko, ale wszystko jest niczym bez biegania”.

Czytaj Dalej ->

Polski Kabaret Polityczny

Jak zwykle od czasu do czasu mam zwyczaj przeskakiwać na trochę inne, niż biegowe tematy. Wiem, że znowu będzie, że ja nie lubię obecnie nam panujących i się czepiam, ale co ja poradzę, że kiedy ktoś, kto znajduje się u szczytów władzy wykorzystuje ją do ochrony swoich kuch i jeszcze robi to w sposób tak nieudolny, że aż śmieszny, to nie mogę się powstrzymać.

Ostatnio wszyscy żyjemy kolejną akcją w stylu filmu sensacyjnego o podłożu motoryzacyjnym z mistrzem kierownicy w roli głównej z

Czytaj Dalej ->