Szlachetna paczka na poznańskim parkrun

Od jakiegoś już czasu staramy się na poznańskim parkrun w okresie świątecznym wspierać różne szlachetne inicjatywy. Zaczęliśmy od zbiórki na rodzinny dom dziecka, który ładnych parę lat temu wypatrzyłem, a potem pobiegło… Co roku komuś coś. W tym roku Joasia wpadła na pomysł, by wspomóc akcję szlachetnej paczki. Nie trzeba było więcej naszym poznańskim organizatorom pomysłów podrzucać. No i w efekcie dzień później pojawiła się stronie poznańskiego parkrun informacja:

Jak wiecie z wydarzenia w tę sobotę włączamy

Czytaj Dalej ->

Jesienio-zima nie zachęca do biegania

kraczamy w jeden z najmniej zachęcających do życia okresów w roku. Tak w naszym klimacie się składa że przełomy listopada/grudnia czy lutego/marca a nawet jeszcze chyba marca/kwietnia nie zachęcają do wyściubiania nosa z domu. Tyle, że o ile w okresie lutowo-kwietniowym to jednak mamy już zapisane w podświadomości, ze wiosna powoli nadbiega i będzie już coraz lepiej, to w okresie listopadowo-grudniowym odczucia są całkowicie odwrotne.

Tutaj w podświadomości tkwi, ze nadbiega zima, dzień coraz krótszy, robi się coraz zimniej,

Czytaj Dalej ->

Wzbogacanie biegowej aktywności

Od czasu, kiedy postanowiłem zmienić swoje życie, dzięki nazwijmy to zwiększeniu swojej aktywności, opierałem się praktycznie tylko i wyłącznie na samym bieganiu. Owszem od jakiegoś czasu staram się dodać do mojego codziennego biegania trochę innych ćwiczeń domowych, ale tak trochę na szybko i nazwijmy to wymagające mało poświęconego czasu.

Jednak ostatnio dostałem w pracy kartę motywacyjną fit profit. W ramach tej karty można za darmo lub  godnymi rabatami korzystać z wielu obiektów w poszczególnych miastach.

Czytaj Dalej ->

Waga i czasy – najlepsza biegowa motywacja

Na początku króciutkie wspomnienie, gdyż nie ma się co rozpisywać. W końcu parę razy w tym roku już ten temat poruszałem. W 2017 i 2018 roku zdecydowanie popuściłem hamulce żywieniowe. Można napisać, że niemal wkroczyłem na ścieżkę żywieniową czasów młodości, kiedy nie było dla mnie konsumpcyjnych barier. No i w efekcie w grudniu zeszłego roku kiedy wszedłem na wagę to wskazówka biegła i biegła aż zatrzymała się dopiero na 95 kilogramach, Co prawda do moich rekordowych osiągnięć sprzed 20 lat, czyli 132 kg

Czytaj Dalej ->

Jesienny mroźny całus jest super biegową motywacją

Po ostatnich dniach, które zimnym deszczem nas karmiły dzisiaj jesień postanowiła obdarować nas mroźnymi całusami. Nie był to jeszcze taki namiętny, mroźny pocałunek z lodowym języczkiem, ale taki z lekka zimnawy całus w czółko, policzki i gdzie tam jeszcze mrozek dotarł. No, ale nie jest to jeszcze pogoda, która by mogła jakąś tamę w wybraniu się na mój ulubiony cykl biegowy postawić. Tym bardziej, że mimo mrozku słoneczko świeciło, więc pogoda do biegania idealna.

Nie tylko moja to była opinia, gdyż prawie 170

Czytaj Dalej ->

Niby nie ma złej pogody do biegania, ale…

Trzeba przyznać, że końcówka listopada taką klasyczną późno jesienną pogodą nas obdarzyła. Może jeszcze nie jest tak bardzo zimno, ale już bardzo mokro, szaro, ponuro i ogólnie paskudnie. Niby bieganie w takich warunkach jest jakby kwintesencją naszej pasji, no ale jest pewne wcale nie małe ale…

To „ale”, to jest zebrać się w sobie, przebrać i wyjść na dwór, gdzie zimno, mokro i ogólnie paskudnie. Oczywiście, istnieje taki oklepany i powszechnie wszem i wobec powtarzany przez nas slogan: żadna pogoda nam nie straszna

Czytaj Dalej ->

Czasem warto coś treningowo zmienić

Tak na początek muszę napisać, że ogólnie ze zmianami u mnie bywa dosyć trudno. Kiedy już do czegoś się przyzwyczaję, przywyknę, to wyrwanie się z tego nawyku bywa bardzo trudne. Dotyczy to wielu aspektów mojego życia. Oczywiście bieganie, a szczególnie forma treningów ( podobnie jak i startów np. parkrun) także się do nich zalicza. Mój klasyczny trening, to jak już nie raz pisałem jedna pętla na poziomie paru kilometrów pod domem, pokonywana na wielkim luzie i spokoju. No i potem po tym luźnym i spokojnym treningu moje

Czytaj Dalej ->