Tam gdzie bieganie, to nie tylko bieganie

Jest taki kraj, w którym bieganiema zupełnie o wiele głębszy podtekst, czy raczej nawet drugie dno. Tam bieganieznaczy nie tylko to co u nas, ale daje biegającym coś więcej.  Zapewne was tych co wiedzą zdziwię, ale tym krajemjest RPA. Można śmiało napisać, że tam bieganie, a zwłaszcza parkrun to coś więcej niż tylko szybsza czy wolniejsze przebieranie nogami.

Na początek trochę statystyki: w RPA mieszka łącznie zgodnie z danymi od cioci Wiki trochę ponad 56 milionów ludzi, czyli prawie dwa razy tyle co w naszym kraju.

Czytaj Dalej ->

Biegowa końcówka roku

No i wielkimi krokami obecny rokzbliża się do końca. Czas na podsumowania, przyszłoroczne plany i inne takie jeszcze nadejdzie, na razie chciałbym się skupić na samych ostatkach biegowych.Co, oprócz naszych treningów w sposób zorganizowany możemy jeszcze przetuptać.

Kiedy zerknąłem na chyba jeden z najbardziej rzetelnie prowadzonych kalendarzy biegowych, czyli https://run-log.com/events/?page=1, to policzyłem, że od przyszłego tygodnia do 1 stycznia mamy jeszcze koło 31propozycji

Czytaj Dalej ->

Pierwszy śnieżny start w tym sezonie grzewczym

Jak już wcześniej pisałem chłód opanował nasze miasto już od ładnych paru dni. Spowodowało to, że czas był, by zacząć klasyczny sezon grzewczy w domu. Może na razie grzanie głównie w nocy, alemożna napisać, że domowy sezon grzewczy trzeba było rozpocząć. Trudno napisać, by dawało to jakąś frajdę, gdyż wiadomo rachunki za gaz w górę, ale takie już jest prawo natury i możliwości korzystania z jej uroków.

No, a wczoraj jeszcze do lekkiegomrozu śnieg delikatnie nam sypnął w mieście. Kiedy rano dotarłem na Cytadelę,to

Czytaj Dalej ->

I biegaj dopóki się nie zmęczysz…

Powolutku rok się zbliża do końca, a to jest dobry czas do różnych podsumowań, wspominek i innych takich. Tak mi się ostatnio taka rodzinna scenka przypomniała. Tobyło, kiedy dopiero zaczynałem moją biegową, a w zasadzie startową przygodę.Jakoś w towarzystwie rodziny rzuciłem, że zacząłem biegać i wybieram sięwłaśnie na jakiś tak bieg. To był  mójpierwszy start w życiu, czyli Bieg z Klasą na „zabójczym”, jak dla takiegozupełnego żółtodzioba amatora jeszcze nie biegacza aż 5 kilometrów.   

Teraz mogę się

Czytaj Dalej ->

No to biegiem w ziąb

No i się nam narobił istnypogodowy bigos karuzelą trącający. W ostatnich tygodniach mieliśmy prawie cały kalejdoskop pogodowy w naszym kraju występujący. Przepraszam brakuje jeszcześniegu, ale może nie będę wywoływał wilka z … znaczy białego z nieba. Wczoraj wieczorem zapowiadano w całym kraju śnieg i mróz, ale do nas jeszcze nie dotarł.  Nie zmienia to faktu, że pani zima zaczyna narazie może delikatną, ale już ofensywę.  Faktem jest,  że  chłodek, a w zasadzie mrozik  już nas straszy kąsając tu i tam. Może

Czytaj Dalej ->

Ciemna strona biegowej pasji

Bez wątpienia biegania to wspaniała pasja. Ona nas rozgrzewa, daje wewnętrznej i zewnętrznej mocy, stanowi jakby dopełnienie, godne uzupełnienie naszego jestestwa na tym padole łez. Jednak bieganie to nie tylko radość i szczęście z realizacja pasji płynąca. Jest tak jak we wszystkim, aby nie było tak do końca tylko różowo, tutaj także równowaga musi być zachowana, dlatego istnieje także ciemna strona naszej pasji.

 Co stroi po ciemnej stronie biegowej pasji? Jest ona nawet zróżnicowana i dosyć rozbudowana. Napadają

Czytaj Dalej ->