O bieganiu i nie tylko…

Zanim przejdę do dzisiejszego wpisu, szybka odpowiedź dla Agnes na wrzucony komentarz. Podobnie jak Ty, wysłałem i opłaciłem zgloszenie na Koronę Półmaratonów Polski i podobnie jak Ty czekam. Z tego, co już obiło mi sie uszy, to otrzymamy nasze korony między styczniem a marcem najbliższego roku. Wszystko musi być zweryfikowane. Jak będę coś więcej wiedział dam znak.

Dzisiejszy wpis będzie wrzucony w dwóch częściach. Najpierw zacznę drugiej połowy tytułu, czyli nie tylko o bieganiu. Nikogo chyba to nie zdziwi, że ten

Czytaj Dalej ->

Cieniem przesłonięta analiza sobotniego parkrun

Na początku zanim przejdę do istoty dzisiejszego pisania, czyli analizy sobotniego parkrun muszę jeszcze wspomnieć o jednym wydarzeniu, oraz jednej  informacji, które przesłoniły całe sobotnie bieganie. Oba czy obie na dwóch jakże odmiennych biegunach umiejscowione.

Pierwsza to finał naszej akcji związanej ze zbiórką rzeczy dla rodzinnego domu dziecka numer 4 Poznaniu. Finał, który jak mam być szczery przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Ile anonimowych serc złożyło swoje ofiary miłości, to aż się opisać nie da.

Czytaj Dalej ->

Wspomnienia o Januarym Stawiarzu

Dzisiejszy wpis będzie wyjątkowy, inny niż wszystkie pozostałe. Analizę statystyczną wczorajszego parkrun wrzucę jutro, gdyż dzisiaj chcę tekst w całości poświęcić Januaremu Stawiarzowi. Na początku zamieszczam wspomnienia osób, które zechciały się nimi podzielić, a na końcu zamieszczę jeszcze kilka słów od siebie oraz złożę propozycję dotyczącą najbliższego biegu parkrun w najbliższą sobotę zaraz po Świętach. Na początku jeszcze krótka informacja o zdjęciu Januarego, które dzisiaj wrzuciłem. Zdecydowałem

Czytaj Dalej ->

Smutny Gwiazdor biegał po Cytadeli

Zgodnie z zapowiedzią dzisiejszy drugi wpis już związany z finałem naszej akcji. Co prawda ciągle jeszcze trochę ciężko się pisze, gdyż mam w myślach ostatnią wiadomość, ale ma nadzieję, że jednak nie będzie prawdą.  Jeżeli tak, smutny dzień, smutna wiadomość, ale ciągle nadzieja się tli… Pisząc obecny tekst, co chwila wchodzę na bloga to na Facebook, mając nadzieję, że znajdę komentarz jego dłonią napisany na zasadzie: „jaja sobie robisz? Już mnie chcecie pochować? Niedoczekanie wasze. Ja was jeszcze pogonię..”

Czytaj Dalej ->

January zawsze będzie z nami biegał…

W dniu dzisiejszym będą dwa wpisy. W obecny, czyli pierwszym nie nawiązuję do wczorajszych komentarzy, tylko od razu przechodzę do sedna wiadomości, gdyż jest ona  wstrząsająca i szokująca. Już rano, usłyszałem pierwsze  informacje, od jednego z biegaczy, ale wydawały się one tak nieprawdopodobne, że aż nie wierzyłem w nie. Kiedy jednak siadałem, by pisać na temat dzisiejszych wydarzeń, otrzymałem od Roberta potwierdzenie tej wiadomości. Już w czasie biegu nad Rusałką oficjalnie na ten temat powiedziano.

Tak więc z

Czytaj Dalej ->

Czy deszcz jutro powstrzyma Gwiazdora przed przybyciem na parkrun?

Na początku, jak to na początku, Michu, co do kaliskiego gonienia, to muszę przyznać, że szczęka mi opada, robiąc za mała elegancką koparkę stojącą na dołem. Bieg całą noc z takimi zasadami? To ci wezwanie, na razie nie moje progi, za krótkie moje nogi, ale może za rok… No i mamy koniec kolejnego tygodnia drogę do Świąt i końca roku prostującą. Jak piątek, to znaczy jutro sobota, czyli znowu w radosnej grupie spotkamy się na Cytadeli. Zresztą w ten weekend na mapie biegowej wielkopolski za dużo się działo nie

Czytaj Dalej ->

Organizacja biegów: biznes, pasja a może altruizm?

Tak na szybko rano, szybkie wprowadzenie do tematu, który będę chciał głębiej opisać popołudniu. Otrzymałem dzisiaj rano bardzo ciekawy komentarz pod jednym z moich wpisów:

Jak to skąd podwyżki…a lepsze zabezpieczenie medyczne to za darmo? a więcej ludzi to więcej osób do pomocy i ochrony. To nie hurtownia ,że więcej i taniej. Więcej to koszty, logistyka itd. Skoro uważa kolega,że na biegach się zarabia to najlepiej rzucić pracę i zacząć organizować czyż to nie prostsze? Nikt nie zabrania. . . ! ha

Muszę bardzo podziękować

Czytaj Dalej ->