Dla tych, co nie ugięli szyi

Na początku, jak to mam w zwyczaju i jak zwykła kultura nakazuje zaczynam od nawiązania do wczorajszych i dzisiejszych wypowiedzi. Robercie trochę później poznany, cóż nie wnikajmy w powód braku komentarzy pod danym wpisem. Wyjdźmy z założenia, że jeżeli są dni, ze mam kilka wpisów, to może powodować pewien dyskomfort komentujący. I na tym może poprzestańmy. Robercie wcześniej poznany, korzystanie z elektronicznego tłumacza online ma sens, jeżeli ktoś w danym języku jako tako ( czyli klasycznie po japońsku) już operuje.

Czytaj Dalej ->

1 marca biegniemy na Cytadeli dla Żołnierzy Wyklętych

Tak na szybko Robercie chciałem nawiązać do Twojego komentarza dotyczącego tłumaczenia w sieci z polskiego na japoński. Żaden translator nie gwarantuje dobrego tłumaczenia. Weź sobie jedno poste zdanie i wypróbuj w obie strony. Podam przykład jednego zdania, które chciałem do pana profesora wysłać:

Pragnąć skorzystać z Pańskiego nieocenionego doświadczenia oraz ogromnej wiedzy, chciałbym prosić o udzielenie kilku porad dla tych, którzy dopiero pragną wejść w pasję biegania, jak i tych, którzy już trochę biegają.

Czytaj Dalej ->

Jak zacząć biegać bez stresów i na luzie

Wiele osób zastanawia się planuje, że chce zacząć biegać, myśli jak rozpocząć pierwsze kroki. Może najłatwiej jest zacząć bez analizy, zbytniego myślenia czy planowania. Ot, tak jak np. ja zacząłem. Któregoś dnia  po prostu się przebrać i pójść biegać. Ale ja będą normalnie uporządkowany życiowo w bieganiu jestem kompletnym ‘szaleńcem”, „świrem”, jak kto chce zwać, niech zwie. Ale są osoby, które lubią mieć wszystko opisane, by wiedzieć, jak można biegać, co robić by było dobrze, szukając najlepszej

Czytaj Dalej ->

Analiza statystyczna sobotniego parkrun

No niestety dopadła mnie dzisiaj wielka bezbiegowa depresja. Musiałem odwołać, a w zasadzie przełożyć mój bieg urodzinowy o tydzień. Wściekły jestem z tego powodu, ale ze zdrowiem nie można się w podchody bawić. Albo się leczy, albo się olewa. Tym razem mi niestety odbiło na leczenie i w efekcie mam dzisiaj już 4 dzień bez biegania. Tak myślę, że do wtorku wytrzymam, a od środy pełen werwy, tęsknoty i biegowych zmysłów rozpalenia wrócę na biegowe trasy. Ale to, że w parkrun w sobotę mnie nie było, nie usprawiedliwia

Czytaj Dalej ->

Na początek niedzieli niestety odwołuję

Zaplanowany na godzinę 12 mój bieg urodzinowy. Cholerny wirus okazał się być mocniejszy niż przewidywałem. Cóż on zwyciężył w tej rundzie. A próbowałem prawie wszystko. I aspiryna i herbatą z miodem i cytryną i coś na gardło i w ogóle i w szczególe. Jedyne, czego nie odważyłem się użyć, to najskuteczniejszego dla faceta lekarstwa, czyli okładu z kobiecych piersi. Wynikało to z faktu, że istniało zagrożenie, ze w wyniku takiej kuracji moc kurująca zostanie zarażona, a aż takim samolubnym egoistą to nie jestem.

Czytaj Dalej ->

Męki biegacza amatora

Na początku, jak to mam w zwyczaju nawiązuję do wczorajszych komentarzy. Robercie wcześniej poznany, cóż każdy z nas swoich wrażeń i odczuć na kartach danej książki poszukuje. I to jest normalne zjawisko, że jednemu odpowiada taka czytana fabuła, a komuś innemu inna. Najważniejsze jest to, że w erze Internetu, dziesiątków programów telewizyjnych ciągle jeszcze mamy czas, by zachwycać się słowem pisanym na klasycznych kartkach papieru układanych. Freelove, zgadzam się z Tobą, że książka jest ciekawa. Nie słuchałem

Czytaj Dalej ->

No i biegowe weekendowe plany diabli biorą

Na początku, jak to mam w zwyczaju zaczynam od nawiązania do wczorajszych wypowiedzi. Freelove i Robercie później poznany, cóż już wszystko na temat seksu sobie powiedzieliśmy To znaczy tyle, ile wypada , żeby nie przekraczać pewnej cienkiej granicy.  Optymalnym rozwiązaniem jest związek dwojga biegających partnerów. W takiej sytuacji podejrzewam, że  sfera doznań, zostaje przesunięta, na trudne do ogarnięcia przez nas, gdzie tylko połowa związku biega tory. Niech cała reszta zostanie w sferze snów związanych z poszukiwaniem

Czytaj Dalej ->