Kolejna sobota w rytmie parkrun

Muszę przyznać, że dzisiaj od rana miałem wyjątkowo zakręcony dzień. A wszystko przez to, że mój normalnie czuwający i zrywający na nogi parkrun budzik tym  razem smacznie sobie zaspał. Do tego nastawiony naturalny mechaniczny budzi nie wiadomo dlaczego był nastawiony także później niż zwykle. Jak co miesiąc byłem dzisiaj umówiony przez parkrun u fryzjera, ale oczywiście z tego wszystkiego nie zdążyłem. Cóż będę musiał podjechać za tydzień, albo dopiero świętach, gdyż za tydzień to dopiero będzie jazda. Oczywiście

Czytaj Dalej ->

Takie nasze różne biegające sprawy

Na początku wrzucam w całości wczorajszy komentarz Micha:

„Wyjazdy na maratony ekstremalne/egzotyczne organizuje m.in. poznańskie biuro podróży Logos Travel, którego właściciel też biega. W necie jest przewodnik – tylko te ceny… np. na maraton nad Bajkałem.

W Karkonoskim startowałem dwukrotnie, i nie jest najgorzej – pewnie pakiet osób które zrezygnowały ze startu pokażą się jeszcze. Polecam jednak kilka innych biegów górskich – na początek na krótszych dystansach: np. 3 razy Śnieżka w połowie lipca w Karpaczu

Czytaj Dalej ->

Ekstremalne bieganie tam i tu, dalej i bliżej, a nawet bliziutko

Na początku na szybko na temat sezonu ogórkowego i tego, że się czepiam, jak to Agnes skomentowała, Cóż masz rację, jestem czep i czepiam się wszystkiego co nie do końca mi odpowiada. Ja wiem, że jesteśmy przyzwyczajeni, że o bieganiu i organizatorach, a także nazewnictwie piszemy prawie na kolanach, a każdy pomysł na biegajacą nowomowę jest dobry. Dlatego oficjalnie przepraszam, że śmiałem coś napisać nie tak i proponuję teraz od razu rozszerzenie tego nowo procesu nazwowego z maratonem w tle. Czyli proponuję stworzyć

Czytaj Dalej ->

Biegające wariacje biegacza amatora

Zanim przejdę do samego tekstu, szybkie nawiązanie do dzisiejszego obrazka na Facebook wrzuconego. Jego autorem jest Jerzy Stachura a tytuł ” Wariacja Morska 2″. Może z tym morzem nie trafione, ale wariacja do tekstu mi pasuje.

Na początku, jak to na początku, więc bez tłumaczenia od razu przechodzę do nawiązania. Agnes, cóż masz rację, że taki „niezaplanowany” wolontariat, ma dużo większą rangę, niż taki z premedytacją wpisany w startową strategię biegacza. Sam muszę przyznać, że moje wolontariaty na razie

Czytaj Dalej ->

Różne biegające półmaratońskie i nie tylko sprawy

Na początku, jak to mam w zwyczaju odpowiadam na wczorajsze komentarze. Zarówno te pozytywne, jak i te trochę bardziej krytyczne. Nad każdym się tak samo zastanawiam i analizuję. Ba nawet z góry dziękuję, gdyż pozwalają one bardziej krytycznie spojrzeć na moje skrobanie i zastanowić się co ewentualnie i jak można zmienić. Nie głoszę i nie śmiem sobie przypisywać monopolu na rację, jak i nie twierdzę, że pozjadałem wszystkie rozumy. Idąc dalej przyznaję, że nie pozjadałem nawet większości. Dlatego, jeżeli po głębokiej

Czytaj Dalej ->

Biegowa końcówka i początek Nowego Roku

Na początku, jak to zwykle na początku, kiedy jest ku temu okazja zaczynam od odpowiedzi na wczorajsze komentarze. Freelove, dzięki za link z epoznan potwierdzający, że parkrun na stałe wpisał się w biegowy krajobraz naszego miasta. http://epoznan.pl/sport-news-54098-Biegacze_znow_opanowali_Cytadele . Tak, a na parkrun padła informacja, że Murowana Goślina, o ile się nie mylę przymierza się do swojego parkrun. Będzie trzeba przynajmniej raz po sąsiedzku

Czytaj Dalej ->

Nasze świąteczno – biegające- analizujące Parkrun sprawy

 

Dzisiejszy wpis, jak to czasem mi się zdarza będzie się składał z dwóch, jakby oddzielnych części, ale w jednej całości wrzuconych. Przepraszam wszystkich, za zbytnią jego długość, w sumie mogłem podzielić na dwa dni, ale lubię mieć wszystko tematycznie zakończone. Na początku szybko i trochę poza tematem odpowiem na komentarz Pozrun pod wiecznym i nie do końca milknącym tematem Maniackiej. Co do mojej wiedzy dotyczącej tematyki marketingu ( także sportowego), to akurat z różnych i dosyć szerokich źródeł ją

Czytaj Dalej ->