Nie tylko stolarze o hebel biegają,

Jest w naszym kraju trochę biegów, które są organizowane przez firmy jako ich chwyt marketingowy, mający wypromować ich markę, usługi, wyroby. Jednym z bardziej znanych jest oczywiście Bieg Papiernika w Kwidzyniu, ale to nie wszystko.

Ostatnio wpadł mi przed oczy bardzo ciekawy bieg. I tu nawet nie biega o formułę tylko o szczegóły, gdyż wiadomo, że w nich zwykle diabeł siedzi. Chociaż w tym przypadku o formułę, jak najbardziej też. Już sama nazwa rzuca na kolana: ORiSTO Bieg Stolarski O Złoty Hebel. Muszę przyznać, ze

Czytaj Dalej ->

Byle do mety

Dla większości z nas tuptających, którzy od czasu do czasu biorą udział w różnych biegach zorganizowanych jest podczas takiego startu jedno miejsce i jedna chwila, której z niczym się nie da porównać. Tym miejscem i tym momentem jest dotarcie przez nas do mety. Kiedy już zbliżamy się do niej, widzimy jej bramkę przed oczami nam rosnącą i mijamy jej linię, nieważne czy w duszy namalowanej, czy faktycznie fizycznie istniejącej, to wtedy włącza się w nas taki trochę trudny do opisania stan euforycznego uniesienia.

I nie ma

Czytaj Dalej ->

Biegacz dalekiego szeregu czy też planu

Możemy śmiało napisać, że w naszym biegowym światku mamy pewną ścisłą hierarchię. Jest biegowa elita, czyli najlepsi z najlepszych w każdym swoim starcie walczący o najwyższe laury. W dużej mierze oni nie muszą się martwić zapisami, wpisowym i innymi dodatkami. Dla każdego Organizatora zaszczytem jest ich udział w danym wydarzeniu biegowym, więc to raczej oni są zapraszani, niż sami muszą się wpraszać.

Kolejną grupę stanowi pierwszy szereg biegający. Nie jest to może elita walcząc o najwyższe laury, ale raczej grupa

Czytaj Dalej ->

Chociaż moja broda siwa, to ochoty nie ubywa,

Jak nie raz już mi się zdarzyło napisać, do młodzieniaszków się już nie zaliczam. Tam gdzie pracuję, to tak się składa, że jestem zdecydowanie najstarszy i jak mi mówią, to pamiętam jeszcze czasy, kiedy dinozaury po świecie biegały i kiedy się krzesało ogień w zimnych jaskiniach. A niektórzy nawet się zastanawiają co czy kto jest starszy: nasza planeta czy ja.

Zresztą jak widać na zdjęciu ten wpis prowadzący, to i siwa broda, a co z włosów nie posiwiało, to z głowy zleciało, bo co młode włosy mają robić na starej,

Czytaj Dalej ->

Maraton sam się nie przebiegnie,

Do poznańskiego maratonu pozostały niecałe trzy miesiące. Można napisać, że powoli zbliżamy się do ostatniej prostej przygotowującej nas do tego startu. Muszę przyznać, że nie planowałem się zapisywać, ale jak się zapisałem, to jakoś tego nie rozważałem. Ot, na zasadzie, co ma być to będzie, nie ma co się napalać, przygotowywać specjalnie, w końcu główna biegowa podpałka jest, a reszta nie ma znaczenia. Co prawda czułem, że robiąc dzienne treningi na poziomie 5 kilometrów daleko

Czytaj Dalej ->

Jak afirmacja może wspomóc bieganie

Na początku trochę wyjaśnienia, gdyż większość z nas z pewnością się spotkała już z określeniem, co to jest afirmacja, ale jednak może nie do końca i nie całkowicie. Jak podaje Wikipedia: „ Afirmacja polega zazwyczaj na powtarzaniu pozytywnych twierdzeń na temat własnej osoby, co ma prowadzić do identyfikacji z ich treścią”. Czyli w maksymalnym skrócie: pozytywne myślenie daje pozytywne rezultaty. Jak to się ma do biegania. Wrzucę kilka zdań, które wyhaczyłem na stronie Realbuzz.com

Czytaj Dalej ->

Gdzie jest granica między egoizmem a dobroczynnością

Dzisiaj chciałbym tak trochę z innej bajki

Na początku chciałbym odnieść się do końcówki tekstu sprzed paru dni: „My ludzie, mimo że tak naprawdę jesteśmy egoistami, to lubimy pomagać innym. Kto wie, czy to też nie jest pewna forma łechtania naszej próżności i egoizmu. Ale to jest temat na inny wpis”. No właśnie i przyszedł czas na taki wpis. Weźmy to może na konkretnym przykładzie. Od prawie miesiąca trwa akcja pod tytułem „ pomoc mierzona kilometrami” Jak podaje strona akcji: „ Pomoc Mierzona Kilometrami to

Czytaj Dalej ->