A może w tym roku trochę pozwiedzać biegowo?

Kiedy byłem trochę młodszy ( znaczy te grubo ponad 20 lat z wstecz), byłem typem podróżnika. Trudno mi było usiedzieć w domu i praktycznie od najmłodszych lat nosiło mnie tak i tu. Muszę przyznać, że tylko można współczuć moim szanownym rodzicielom. Tak od czasów ogólniaka do okolic trzydziestki tam i tu mnie nosiło…

No, ale potem wiadomo człowiek się ustatkował, rodzina, stała praca i tak trochę mogę napisać, że zramolałem, a brzucho rosło i rosło… No, ale wraz z wejściem w 40-stkę postanowiłem coś zmienić

Czytaj Dalej ->

Przerwy w bieganiu…

Z racji, że praktycznie cały czas mój blog i treści na nim zawarte kręcą się dookoła motywu przewodniego, czyli biegania warto od czasu do czasu zrobić przerwę…. I to może nie przerwę w pisaniu o bieganiu, tylko właśnie napisanie o samych przerwach w czasie oddawaniu się naszej tuptającej pasji. Do przerwy w pisaniu także wrócę, ale to może w przyszły weekend, a dzisiaj zatrzymam się na naszych biegających przerwach. Muszę przyznać, że kiedy zaczynałem moją przygodę z bieganiem, to oddawałem się radosnemu tuptaniu

Czytaj Dalej ->

Super być dla Kogoś motywacją

Parę dni temu na chodniku w okolicy domu spotkałem panią, która mieszka pewien ode mnie kawałek, ale na tej samej ulicy. Można napisać, że mieszkam na początku, a pani raczej pod koniec. Jakież było moja zdziwienie, kiedy w sumie zupełnie obca osoba, powiedziała mi, że jestem dla niej i jej męża motywacją. Okazało się, że oboje pod moim wpływem także zaczęli biegać. Kiedy tak widzieli dzień po dniu jak biegam im pod domem, to sami stwierdzili, że spróbują i też im się spodobało… Muszę przyznać,

Czytaj Dalej ->

Pobiegliśmy dla WOŚP

W dniu dzisiejszym trwa jedna z najbardziej chyba znanych i lubianych naszych narodowych inicjatyw. Inicjatywa, która jest rozpoznawalna już prawie na całym świecie. Tak nasz rozpoznawalny znak narodowy. I mimo że TVP oraz wielu polityków rządzącej partii uprawiają politykę tzw hejtu to zdecydowana większość naszego społeczeństwa popiera WOŚP i wszystko z czym się kojarzy. Nawet i rządzącej partii są tacy, którzy wiedzą że są rzeczy w które lepiej nie kopać, bo to może w sumie tak naprawdę tylko zaboleć kopiącego..

Czytaj Dalej ->

Deszczowa zima nas nie zatrzyma…

Trzeba przyznać, że szczęście czy na nieszczęście w zależności kto ma jakie gusta i preferencje dotychczasowa zima jest z gatunku łaskawych. Były co prawda ( przynajmniej w Poznaniu) pewne przebłyski zimowej pogody z mrozem i odrobiną śniegu, ale jak na razie są to przebłyski, a nie prawdziwa zima. Jak mam  być szczery jakoś osobiście za taką prawdziwą zimą z ostrymi minusami i koniecznością non stop grzania jakoś nie tęsknię.

Dzisiaj rano pogoda osiągnęła szczyty najbrzydszej jesiennej chlapy. Nie był to może taki

Czytaj Dalej ->

Jak rozumiemy sukces w naszej pasji

Muszę przyznać, że odkąd wprowadziłem zmiany w moim cyklu treningowym, nabrałem zupełnie innej ochoty na bieganie. Raz, jak już wczoraj pisałem czuję się dużo bardziej zmotywowany do samego dalszego oddawania się naszej pasji, a dwa sam czuje i widzę poprawę w wynikach, a co najważniejsze i samopoczuciu. Taki jakiś nowy zupełnie inny niż zwykle ogień płonie. To jest takie trochę uczucie, jak w pracy, kiedy udało się dzięki przez siebie zainicjowanej zmianie osiągnąć jakiś sukces.

Oczywiście w moim przypadku rozumienie

Czytaj Dalej ->

Motywacja do naszych biegowych spotkań…

Muszę przyznać, że dzisiaj wyjątkowo ciężko mi się wstawało. Raz, że w nocy lało równo, a kiedy otworzyłem oczy na dworze ciemno, jakiś samochód pod oknem przejechał, a woda w kałużach się przelewała. Jednym słowem ogólnie paskudnie i najchętniej tylko się odwrócić na bok, przykryć kołdrą i spać dalej. I w takich sytuacjach jestem w stanie zrozumieć tych, którzy nie lubią parkrun. Bo, przecież trzeba być ciężkim myślącym logicznie inaczej, a do tego podszytym masochistą, by w takich warunkach pogodowych

Czytaj Dalej ->