Niespodziewane spotkania diabli wiedzą którego stopnia

Dzisiaj coś z innej bajki. Mimo, że Poznań wydaje się być uporządkowanym miastem  i rzadko zdarza się, że zaskakuje nas, w jego murach zamieszkujących, ale czasem lubi nas zaskakiwać. Wczoraj jadąc do pracy w miejscu gdzie ulica Polska skręca w Dąbrowskiego wpadłem w kosmiczny korek. Co prawda jakiś ruch na Dąbrowskiego był, ale w tempie że żółwie kierowców wyprzedzały. Kiedy dojrzałem przyczynę, czy też źródło korka, to moja szczęka zrobiła wielki i mało majestatyczny opad. Na środku

Czytaj Dalej ->

Nasze biegowe, a raczej startowe motywacje

Nie jest żadną tajemnicą wiedza, żeby wiedzieć, trzeba mieć jakąś motywacje. Różne rzeczy nas motywują do tego by podnieść dupsko z fotela, przebrać się i robić kilometry trochę szybciej przebierając nogami. Na temat co nas do tego motywuje napisano już kilometry stron więc nie będę się nad ogółem rozwodził, tylko przejdę do drobnego wycinka, szczególiku, takiego drobnego, ale jakże dla niektórych z nas ważnego.

Ostatnio, kiedy pisałem, że musze rano zerwać się rano i ruszyć na

Czytaj Dalej ->

My, szara masa biegowa

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Arek w parkrun biega o coś jeszcze, ale o tym zapewne w tym tygodniu jeszcze napiszę. Macieju i Lucjanie dane do wpisu brałem ze stron poszczególnych biegów i wyników przez Organizatorów podawanych. W przypadku Biegu z Wąsem faktycznie musiała mi się jedynka z dwójką pomylić, ale potem poprawione. Trochę tego wbiegania i szperania było, wiec mogłem gdzieś się omsknąć we wpisie. Dzięki za zwrócenie uwagi.

Jest takie pytanie, które pada ze strony

Czytaj Dalej ->

Wielkie biegowe święto cieniem tragedii przesłonięte

Tak jak wspomniałem wcześniej trochę refleksji na temat wczorajszego wielkiego, biegowego święta. Bez wątpienia, było to właśnie takie święto, wplecione w wielkie, historyczne celebrowanie 100 lat od odzyskania Niepodległości  po 123 latach zaborów. Dlaczego nie napisałem stulecia niepodległości, to już kilka razy wcześniej wspominałem. Przez ostatnie 100 niepodległości czy też pełniej niezależności mieliśmy około 50 lat- dwudziestolecia w okresie między I i II Wojną Światową oraz

Czytaj Dalej ->

Niepodległosowa zakąska biegowa

Dzisiaj przed nami najważniejszy chyba cykl biegowy tego roku. Można go krótko określić jako Biegi Niepodległości z okazji 100 lat od odzyskania Niepodległości. Świadomie nie używam określenia 100 lecie Niepodległości, gdyż w okresie ostatnich stu lat z tą Niepodległością to różnie bywało. Był i czas okupacji niemieckiej, jak i pewnego podporządkowania Wielkiemu Bratu zza wschodniej granicy. Tak więc takie prawdziwej niepodległości to mieliśmy jakieś pięćdziesiąt lat. No, ale dywagacje

Czytaj Dalej ->

Chociaż lat przybywa, ochoty wcale nie ubywa

Jestem już w wieku, kiedy człowiek coraz bardziej spogląda za siebie licząc lata, które ubyły i czasem nieśmiało się zastanawiając ile ich jeszcze przed nami pozostało. Za trzy lata połowa stulecia już mi strzeli, a to prawie że godny wiek. Co prawda w pracy ( gdzie w zasadzie cała reszta mogłaby być moimi dziećmi) twierdzą, że pewno pamiętam czasy, kiedy uganiałem się z dinozaurami, niektóre goniąc by zjeść, ale przed większością samemu uciekając, by nie zostać zjedzonym, no i może 

Czytaj Dalej ->

Największe z największych czyli toptuptania Świata

Nie muszę chyba dodawać dlaczego, ale postanowiłem na chwilę zerknąć na największe biegowe wydarzenia na świecie, by w jakiś sposób umiejscowić bieg, w którym pobiegniemy w najbliższą niedzielę w Poznaniu. Poszperałem trochę po różnych źródłach i tak:

Jak podaje portal Bieganie:

„Absolutnym liderem imprez biegowych – oczywiście pod względem frekwencji – jest bieg Kahit Isang Araw Lang Unity Run na Filipinach, który 22 stycznia 2012 roku zgromadził na starcie liczbę 209 tysięcy uczestników! Rekordową,

Czytaj Dalej ->