Bieg Niepodległości w Obornikach

Na początku, jak to zwykle w tym miejscu i czasie. Robercie później, jak i wcześniej poznany jak słusznie zauważyliście cyfra dwa należy już do rodziny kilku, więc dlatego takiego określenia użyłem. A zawsze kilka dumniej brzmi niż zwykłe dwa, nic dwójce nie odbierając z chwały jej należnej. Insetto, masz rację przeskok z niecałych 50 km tygodniowo do prawie 100 to ryzykancka impreza i wyzwanie. Ale czym jest życie bez paru ryzykowanych decyzji. Jestem ciekawy jak mi się ten tydzień pod względem treningowym ułoży. Bez

Czytaj Dalej ->

Wbiegamy w nowy tydzień

Robercie krócej znany odpowiadając na Twój komentarz co do wagi, to nie było zbytniej różnicy. Tym razem na 30 kilometrach zgubiłem zaledwie 0.6 kg, co było wynikiem chyba nie najgorszym. Co prawda gubiłem już dużo więcej, ale podobno to wcale nie jest takie dobre, kiedy gubię ok 2 kilogramów w czasie jednego dłuższego biegu. Co ciekawe, kiedy rano wszedłem na wagę, to wskazówka wskazała 73,8 czyli kolejne 0,8 kg mniej w stosunku do wczoraj rano. Całościowy spadek wyniósł 1.4 kg.   Robercie dłużej znany problem z wolontariuszami

Czytaj Dalej ->

Czas na niedzielny treningowy bój może z ekstra wspomaganiem

Na początku, jak to zwykle w tym miejscu i czasie. Tgreg, mam wielką prośbę, byśmy komentując posty robili z zachowaniem powszechnie obowiązujących zasad i z poszanowaniem innych osób komentujących. Używanie zbyt mocnych słów czasem nie przystoi do sytuacji, dlatego proszę o bardziej stonowane wypowiedzi. Robercie wcześniej, jak i później  poznany co przygotowania fizycznego mojego sąsiada nie chcę się wypowiadać, gdyż nie mam wiedzy, ale oczywiście trzymam kciuki za sukces jego wyzwania. Ale wiem, że lekko miał nie

Czytaj Dalej ->

Wiara czyni cuda, ale jak to nazwiecie?

Szybko nawiązując do wrzuconych komentarzy, to Robercie krócej znany, skrobnę nie skromność, tylko realna ocena. A do pozostałych komentarzy wrócę trochę później

Jeszcze miesiąc bez jednego dnia do mojego drugiego w tym roku Królewskiego Wyzwania. 11 października kilka tysięcy osób stanie w strefie startu, by zmierzyć się dystansem 42 kilometrów z malutkim haczykiem. Chociaż jak już się jest na trasie i się dobiega do tego 42 kilometra, to ten haczyk wcale się nie wydaje taki mały. Raczej zmienia się w hak hamulcowy

Czytaj Dalej ->

Foto wspomnienia z Piły

Robercie później poznany informację o zmianie w porządku ruchu podczas maratonu podaje ZDM około tygodnia przed, a potem jest ona przekazywana przez różne  miejskie media od gazet do portali. Przynajmniej tak było w zeszłym roku i nie podejrzewam, aby się zmieniło. Faktycznie Robercie odmłodziłeś się i to zdrowo. Może czasem tak trzeba.  Jak pisałem wcześniej powodzenia dla wszystkich podczas  wyprawy do  Obornik, ja spróbuję się zapisać do Lubonia, a jak nie dam rady, to chyba jednak wybiorę Gniezno.

Na chwilę jeszcze

Czytaj Dalej ->

Wisienka na Biegów Niepodległości torcie

Jeszcze chciałbym na chwile zwrócić uwagę na kolejny, wyjątkowy i nietypowy Bieg Niepodległości. Informację o nim otrzymałem od Micha i jestem mu za to bardzo wdzięczny. Na razie jeszcze strona nie jest uruchomiona, gdyż zapisy pobiegną w okolicach 20 września, ale kiedy przyjdzie na to czas otrzymam stosowną informację.

Czyli od początku: bieg, a w zasadzie cała impreza  odbędzie się w Baranowie pod Poznaniem.  Całość jest wpisana w gminne obchody Święta Niepodległości. Z tej okazji odbędą się trzy formy tuptania:

Czytaj Dalej ->

Biegajmy, lecz dajmy żyć innym

Na początku, jak to na początku, więc wiadomo, o co biega. Robercie krócej znany do poziomu profi to mi bardzo daleko i raczej mi nie grozi. Pomoc w treningu ma dodać mojemu amatorskiemu więcej pełnowartościowej podpałki. Michu, co do biegu Niepodległości w Baranowie, to się jeszcze zorientuję i wrzucę info. Robercie dłużej znany masz rację bieg parkrun na kilka osób, to dopiero jest klimat. Widziałem, że w jednym było dwóch panów, którzy przybiegli z czasami na poziomie 17 minut z małymi haczykami i jedna pani, która

Czytaj Dalej ->