Szaleństwo na bieżni artytycznie wspomagane

Zanim zacznę od tego, od czego zawsze zaczynam, tym razem lekka zmiana codziennego układu. Podczas niedzielnych bojów miałem wyjątkową przyjemność poznać niesamowicie artystyczną duszę. Muszę przyznać, ze pani ma talent za którym nawet nie śmiem biec.

http://patomierz.wix.com/pa-to-art-blog#!obraz/ckiy

Na facebook stronach biegacza amatora są jeszcze dwie strony nowej tak w wyjątkowy sposób poznanej specjalistki od biegania pędzlami. I każda  z nich  działa na mnie wyjątkowo pod względem ładunku

Czytaj Dalej ->

Analiza statystyczno-wykresowa sobotniego parkrun

Zgodnie z obowiązującymi na moim blogu zasadami, sobota jest dniem parkrun i wpisy temu właśnie tuptaniu są poświęcone. Dlatego na koniec dnia wrzucam jeszcze analizę statystyczno-wykresowoą autorstwa Roberta krócej znanego z nieocenioną pomocą Marka.

W tym tygodniu, bez zbędnych opóźnień, przechodzę analizy mojego ulubionego cotygodniowego biegu. Jest ona połączona z wykresami, które przesłał Marek.

Tym razem frekwencja na parkrun była na tle ostatnich tygodni na niskim poziomie utrzymana, w

Czytaj Dalej ->

Relacja z parkrun z ekstra dodatkiem

Na początku, jak to na początku, czyli wiadomo o co biega. Robercie później poznany oraz Przemo faktycznie spora grupa  po parkrun nad Rusałkę się udała, by w City Trial wystartować. A faktycznie Cytadela jest kapłanką ogień parkrun podtrzymującą. Zgodnie z planem na miejscu naszej Parkrun zbiórki znalazłem się w okolicach 8.30-8.40. Już pewna grupka znajomych tuptaczy była, więc mogliśmy po rozgrzewce, albo i przed, a ewentualnie w trakcie radosnym plotkom i rozmową się oddać, albo poświęcić.

Czytaj Dalej ->

Czas ruszyć na Cytadelę

Na początku, jak to na początku, czyli wiadomo co biega. Robercie później poznany co do krakowskich piłkarskich klimatów to są bez wątpienia wyjątkowe. Oba stadiony o przysłowiowy rzut beretem, a kibice z radością by sobie gardła podrzynali, aż całe Błonia krwią by spłynęły. My tego nie rozumiemy, bo u nas jest Lech a całą reszta czyli Warta, czy w swoim czasie Olimpia, a nawet kiedyś taki klub jak Sokół Pniewy ( czyli jak pan Świtalski ekstraklasę w Pniewach robił zaczynając od Sokoła,

Czytaj Dalej ->

Medale, Korony i inne takie

Na początku, jak to na początku, czyli wiadomo o co biega. Wrzucam najważniejszą część porannego komentarza: „Otóż, nie planuję już w tym roku przyjazdu do pięknego miasta Poznania w celu innym niż biznesowy, zatem z przyjemnością odstąpię otrzymane w pakiecie maratońskim bony do Term Maltańskich, Świata Biegacza oraz Sklepu Biegacza w Poznaniu oczywiście. Może się komuś przydadzą.
Kontakt do mnie za pomocą strony fejsbukowej Amatorski Klub Pasjonatów Biegania Mermel Toruń.”. Jak

Czytaj Dalej ->

Co to znaczy być amatorem

Na początku, jak to na początku, czyli wiadomo o co biega. Robercie wcześniej poznany, temat lutowego Biegu Powstania Wielkopolskiego  jest rozwojowy i kiedy nadejdzie odpowiednia pora info zostanie podana. Piotrze masz rację, co charczenia i trenowania do parkrun życiówki. Powodzenia w weekendowej 15-tce. Niech moc treningowa z nami będzie. Małgorzato, cóż takie życie, kiedy piszemy i co piszemy nie wszystkim musi się podobać. Samo życie, takie życie, albo jeszcze inne. Michu kusisz tym Rzymem. Jak

Czytaj Dalej ->

Czy bieganie jest zdrowe?

Zdaję sobie sprawę, że takie pytanie postawiona przez gościa dla którego bieganie jest pasją, hobby i ogniem życiowym może być z lekka szokujące. Ale nie raz i nie dwa widziałem ludzi padających na trasie. Widziałem i czytałem o kontuzjach, które nagle mogą nas dopaść. Nie raz się słyszy „cholera, sezon stracony kontuzja”  No i jak tak atakują ze wszystkich stron informacje o kontuzjach, gdzieś tam się czyta o kimś, kto miał zawał, kto padł czy samemu takie przypadki się widzi, to nasuwa

Czytaj Dalej ->