Patriotyczne bieganie – nasza narodowa demonstracja

Na początku jak zwykle w tym miejscu, kiedy jest ku temu okazja. Robercie dłużej znany z Runamageddonem to pojechałeś, znaczy się pobiegłeś, ja nie wiem, czy się poważę. Co do Biegu Powstania Wielkopolskiego, to przedstawię moje kontrargumenty w dalszej części mojego wpisu. Powiem Tobie tak, jeżeli chcesz się zaangażować, to zapraszam do pomocy w organizacji oficjalnego Biegu Powstania. W przyszłym tygodniu we wtorek mam z organizatorami spotkanie, jak będziesz miał chwilę, to zapraszam. Pimpf masz rację, że trudno połączyć

Czytaj Dalej ->

Poznańska listopadowa masakra biegowa

Dzisiaj chciałbym się jeszcze odnieść do wczorajszego komentarza wrzuconego przez Roberta wcześniej poznanego. 7 listopada w Poznaniu odbędzie bieg, który można krótko i treściwie określić jako rzeź, masakra oraz oddzielenie biegających mężczyzn ( niezależnie od fizycznej płci) od biegowych dzieci. W takim biegu najdrobniejsza kobieta, która zdecyduje się pobiec i dobiegnie do mety, można śmiało powiedzieć, że jest najtwardszym facetem z wielkimi….. hmm  męskimi przymiotami… Wiadomo w czym rzecz. Jak podaje strona

Czytaj Dalej ->

Wampir biegowy do Szczecinka zaprasza

Na początku, jak zwykle w tym miejscu i czasie. Robercie dłużej znany, co do wspomagania koksowego amatorów, to nie łapię celu jego stosowania. W końcu 99% z nas biega dla frajdy, dla swoich własnych pragnień i celów, ale własnymi siłami uzyskanych bez jakiś dziwnych środków. Ale może faktycznie jest jakaś grupa, która musi, potrzebuje i uważa że to ma sens. Bo dla nich jest ważne, czy zajmą 500 czy 250 miejsce i uzyskają czas 15 minut lepszy czy gorszy. Mnie to bawi, ja biegnę swoje i dla mnie najważniejsze jest, że

Czytaj Dalej ->

Co lepsze: honorowa porażka, czy na siłę odniesione zwycięstwo?

Na początku, jak zawsze w tym miejscu i czasie, czyli wiadomo w czym rzecz. Robercie, co do komentarza Justyny Kowalczyk pod moim niedzielnym popołudniowym  wpisem i wiarą w to, że to ona osobiście zrobiła odpowiem Tobie tak. Ty w komentarzu widzisz tylko nazwisko osoby, która się pod nim podpisała i jego treść, ja jeszcze widzę adres mailowy, z którego został wysłany, czy też którym został podpisany. I jest to oficjalny adres naszej wielokrotnej mistrzyni olimpijskiej i nie tylko olimpijskiej. Zdaje sobie sprawę, że zawsze

Czytaj Dalej ->

Jak pobiec pierwszy maraton

Na początku, jak zwykle w tym miejscu i czasie. Justyno, a w zasadzie powinienem Pani Justyno, jednak jak piszemy mniej oficjalnie, to bardzo mi przyjemnie, że odwiedziłaś mojego bloga. Na razie nie myślę o rowerze, gdyż ostatnio na nim jeździłem w szkole średniej, a to było ponad 20 lat temu. Ale gratuluję niesamowitego wyniku, który osiągnęłaś.  203 km dookoła Tart, to nie moja liga, nawet się nie poważę pomarzyć. Ale wraz z tysiącami kibiców trzymam kciuki za kolejny sezon, który pomalutku nadbiega, ale bez stresu,

Czytaj Dalej ->

Najbardziej hardcorowe wyzwanie z historią w tle

Na początek notka z sieci i nie tylko

Najpierw pokonają wpław Zatokę Gdańską, potem pojadą rowerami do Zakopanego , a na końcu wejdą na Rysy. Taka trasę przebędą komandosi ze służb specjalnych, by oddać hołd nieżyjącemu dowódcy. Sześciu doświadczonych komandosów weźmie udział w ultratriathlonie z Helu na… Rysy. To przedstawiciele polskich służb specjalnych oraz Amerykanin z Navy SEALs. Najpierw przepłyną Zatokę Gdańską wpław. Potem przesiądą się na rowery i w 3 – 4 dni powinni dotrzeć do Zakopanego.

Czytaj Dalej ->