Zagrożenia podczas biegania

Na początku szybka odpowiedź na jeden z komentarzy wrzuconych na Facebook i dotyczący poznańskiej wojny biegowo-biegowej. Jeden z panów zapytał, czy pisanie o tym nie spowoduje tylko dodatkowego podgrzania i ta gorącej atmosfery. No tak najlepiej się cicho siedzieć i udawać, że wszystko jest ok, nic się nie dzieje, a problem się sam rozwiążę. A jeżeli nie, to nie nasz problem. Może i tak byłoby lepiej pisać tylko jak jest pięknie i wspaniale. Ale gdzie w takim razie jest miejsce na rzetelność

Czytaj Dalej ->

O Biegach Niepodległości, treningach i rehabilitacji

Na początku zgodnie z zasadami i innymi na blogu obowiązującymi. Robercie później poznany, to byłby nawet fajny pomysł z tymi pucharami za poszczególne Biegi Niepodległości. A może jeszcze np. w Gnieźnie zrobimy o świcie no, może ze switem przesadziłem, ale o np.  8.00, w Poznaniu o 11 i o 14, potem w Luboniu popołudniu w okolicach 17, a w Obornikach późnych wieczorem w okolicach 21. I specjalne autokary przewożące biegaczy z biegu na bieg.  Pięciobieg Niepodległościowy, czy raczej Grand Prix

Czytaj Dalej ->

Przeminęło z biegiem

Jak zapewne osoby, które od czasu do czasu, lub nawet ciut częściej mnie odwiedzają zauważyły, od czasu do czasu dopada mnie wena refleksyjna i pod jej wpływem skrobię teksty troszkę inne niż zazwyczaj. Czasem mój nastrój kończy się szybciej i trwa np. tylko jeden wpis, a czasem rozciąga i wije niczym dżdżownica na haczyku , zwana w gwarze wędkarzy rosówką. To jest takie nawiązanie to dyskusji, która wywiązała się pod moim tekstem na portalu Maratony Polskie, gdzie trwa licytowanie, kogo bardziej

Czytaj Dalej ->

Trening mentalny z ekstra dodatkiem

Na początku, jak zwykle w tym miejscu i czasie, czyli wiadomo o co biega. Lidia masz rację, wczoraj na podbiegach było bardzo sympatycznie.

Teraz może szybko przejdę do dzisiejszego wpisu, a zacznę może od końca. Dzisiaj otrzymałem ciekawego maila: „W obecnej chwili piszę pracę magisterską z zakresu psychologii sportu i przeprowadzam badania dotyczące wpływu treningu mentalnego na przygotowania do startu w biegach długodystansowych.

Do wypełnienia wstępnego formularza zapraszam wszystkie osoby, które

Czytaj Dalej ->

Wieczorne w Pyrlandii tuptanie

Na początku szybka informacja związana z ankietą. Wyniki będą podane w sobotę, gdyż jeszcze parę dni chciałbym dać na głosowanie

http://goo.gl/forms/IF93kYBU3r

Sposób wypełnienia jest prosty: klikamy w link, wybieramy jedną z propozycji ( w sytuacji wyboru: inny, dopisujemy ilość kilometrów) i klikamy „prześlij”. I to wszystko.

Zgodnie z dzisiejszą rozpiską treningową przygotowany psychicznie na pierwszy hardcore trening w tym roku. Podbiegi miały się zacząć o 19.00, więc z domu ruszyłem

Czytaj Dalej ->

Lodowo-śnieżne bieganie

No i się nam zima narobiła. Niby normalne, w końcu środek stycznia za pięć dni zaczynamy środkowy miesiąc zimy, więc kiedy ma padać, jak nie teraz? No, ale logika logiką, ale nasze marzenia o bezśnieżnym bieganiu, to zupełnie inna sprawa. Bo jak biegać, kiedy na dworze biało i diabli wiedzą kiedy na jakiś lód się wbiegnie z ślizgowym rytmie. A stąd już do artystycznego upadku tylko parę centymetrów. Buty z kolcami, śrubkami to jedno a radośnie złośliwa ślizgowa natura to zupełnie co innego.

No

Czytaj Dalej ->

Zabiegać się na śmierć

W zeszłym roku popełniłem już tekst na podobny temat, ale jak widać to nie jest niestety koniec http://biegaczamator.blog.pl/2015/07/27/bieg-po-smierc/  Kolejny  przypadek w zeszłym roku rzuciło mi się w oczy. Nie wracałem już do tego, gdyż, co miałem napisać? Ludzie startują w biegach zorganizowanych, czasem bez przygotowania i dzieje się czasem bardzo nieciekawie. Coraz więcej osób  biegających, często bez odpowiedniego stopniowania

Czytaj Dalej ->