Wpis bardzo gościnny, czyli myszy harcują…

Wpis bardzo gościnny, czyli myszy harcują…

Jak wiadomo, tata bieg ukończył, czas również miał świetny, jestem pod dużym wrażeniem.

Zaraz po biegu otrzymałam takie zdjęcie:

11857718_885503118164601_1229398134_n

Relacji jednak nie wrzucę, dam rozpisać się tacie, haha.

Za to zgodnie z propozycją Roberta postanowiłam przejąć stery i napisać nieco “z innej beczki” – czyli o treningu śpiewającym, czyli jak to zazwyczaj wygląda.

Jak już wspominał prawowity właściciel bloga – od kilku lat śpiewam w Chórze Dziewczęcym Skowronki. Dokładniej – przybyłam do niego w 2008, więc

Czytaj Dalej ->

Już czas na bój, może ostatni ruszyć

Do komentarzy pozwolę sobie wrócić po powrocie, gdyż teraz w szaleńczym pożarze, ale co do wyjazdu do Leszna Robercie, to jestem oczywiście za. Byliśmy już raz w Lesznie i wspomnienia rewelacja.

No to ruszam. Jest wczesny ranek, czy środek nocy, jak kto woli. Ostatnie słowa, trochę jak ostatnie słowo skazańca przed egzekucją.  Wiem, już wczoraj założyłem, że nic na siłę, raczej na spokoju, a jak nie dam rady, to spokojnie 15 km i też gitara będzie grała. Ale założyć, a zrealizować, kiedy już będę na trasie, kiedy

Czytaj Dalej ->

Niedzielne przesłanie biegacza amatora

Robercie nie chcę wracać do komentarza, gdyż to jest niepotrzebne nakręcanie się wzajemne, co nic dobrego nikomu nie przyniesie. Ty masz swoje racje, ja mam swoje i niech każdy działa jak mu jego nakazują. Co do wyjazdu do Szczecinka, to planowałem dzisiaj wieczorem, ale coś mi wypadło i nie ma opcji, bym dzisiaj ruszył. No jest faktycznie możliwość, jutro wcześnie rano z Poznania wyruszyć. Z racji, że na biegi nie lubię jeździć samochodem, jak zerknąłem rozsądny pociąg do Szczecinka wyjeżdża o 5.26 i jestem na miejscu

Czytaj Dalej ->

Tajemna weekendowa maratońska broń biegacza amatora

Na początku, jak to zwykle na początku. Robercie już chyba wszystko sobie powiedzieliśmy. Jak pisałem chcesz organizować, organizuj, mogę tylko powodzenia życzyć. Agnes, tak jak napisałem, życzę Robertowi powodzenia. Jak pisałem ja już od jakiegoś czasu jestem po słowie z innym organizatorem i dlatego pozostanę spokojnie z boku. Tam strona jest już od jakiegoś czasu robiona, ale trochę to trwa, natomiast pod koniec miesiąca będzie gotowa.Szkoda tylko, że nie zadziałałeś tak szybko kiedy zaczynałem poruszać ten temat:

Czytaj Dalej ->

Patriotyczne bieganie – nasza narodowa demonstracja

Na początku jak zwykle w tym miejscu, kiedy jest ku temu okazja. Robercie dłużej znany z Runamageddonem to pojechałeś, znaczy się pobiegłeś, ja nie wiem, czy się poważę. Co do Biegu Powstania Wielkopolskiego, to przedstawię moje kontrargumenty w dalszej części mojego wpisu. Powiem Tobie tak, jeżeli chcesz się zaangażować, to zapraszam do pomocy w organizacji oficjalnego Biegu Powstania. W przyszłym tygodniu we wtorek mam z organizatorami spotkanie, jak będziesz miał chwilę, to zapraszam. Pimpf masz rację, że trudno połączyć

Czytaj Dalej ->

Poznańska listopadowa masakra biegowa

Dzisiaj chciałbym się jeszcze odnieść do wczorajszego komentarza wrzuconego przez Roberta wcześniej poznanego. 7 listopada w Poznaniu odbędzie bieg, który można krótko i treściwie określić jako rzeź, masakra oraz oddzielenie biegających mężczyzn ( niezależnie od fizycznej płci) od biegowych dzieci. W takim biegu najdrobniejsza kobieta, która zdecyduje się pobiec i dobiegnie do mety, można śmiało powiedzieć, że jest najtwardszym facetem z wielkimi….. hmm  męskimi przymiotami… Wiadomo w czym rzecz. Jak podaje strona

Czytaj Dalej ->