Jedni wolno, drudzy szybko raz zającem, a raz rybką

No i znowu zaczynamy mocny sezon biegowy, co oznacza, że do biegowego peletonu wracają wszyscy ci, którzy w okresie zimowym zapadają w sen zimowy. Znowu biegowe ścieżki zapełniają się naszym biegowym rodzeństwem. Wielu z nas decyduje się, oprócz tradycyjnego i spokojnego treningowego tuptania na starty w biegach zorganizowanych, których oferta ja biegowym rynku jest tak głęboka i szeroka, niczym największy z ziemskich oceanów. Kiedy już decydujemy się na taki start, to możemy przyjąć dwie podstawowe biegowe strategie. Jedną

Czytaj Dalej ->

Bieganie z wiosennym uśmiechem

Wczoraj, o godzinie 22.58 rozpoczęła się nam astronomiczna wiosna, a dzisiaj rozpoczyna się już oficjalna kalendarzowa. Noc, która właśnie się skończyła była jedną z dwóch w roku równonocy – tą wiosenną, co oznaczało czas trwania dnia równa się czasowy trwania nocy. Oznacza to, że od dzisiaj dnia będzie więcej niż nocy. Kolejna równonoc nastąpi z 22/23 września i wtedy zacznie nam noc przeważać na porą dzienną. O tym jednak będziemy myśleli we wrześniu, na razie jest czym się cieszyć, bo wraz z wiosenną

Czytaj Dalej ->

Budujemy historię nowych potrzeb ludzkich

Nie jest to może zbytnią tajemnica, gdyż wszyscy żyjąc czy też nawet tylko egzystując na tym padole łez jesteśmy częścią jego historii. I powiedzmy sobie możemy dwojako w tej historii uczestniczyć. Pierwsza metoda, chyba przez większość przyjmowana i akceptowana to jest metoda tkwienia w historii i przyjmowania wszystkiego, co ona nam przynosi w mniej lub bardziej pokornej i przepełnionej fatalizmem pokorze, na zasadzie: co ma być to będzie bo i tak jest już nam przypisane i choćbyśmy stawali na głowie to i tak tego nie

Czytaj Dalej ->

Nasze sztandarowe biegi

Nie da się ukryć, że obecnie różnych imprez biegowych na bardziej lub mniej porażających dystansach mamy całą masę. Można śmiało napisać, że przerabiając taki stary tekst z czasów mojej młodości, że bieg biega biegiem pogania. Kiedy tak zerkamy w kalendarz, to aż można kociokwiku ocznego dostać i trudno się ogarnąć, co, gdzie, z kim i dlaczego. W każdym razie przerabiając klasyka: imprez biegowych ci  u nas dostatek, ale i nowe przyjmujemy na oznakę naszego dobrego samopoczucia. Ciekawe kto odgadnie źródło,

Czytaj Dalej ->

Wilcza natura osób biegających

Na początku krótkie wprowadzenie. Kiedy generalnie mówimy, czy myśli o wilkach, to pierwsze skojarzenie jest raczej negatywne: drapieżca, zabójca, wręcz zbój zwierzęcy, który patrzy jak kogo upolować i  zeżreć.  Z drugiej strony podziwiamy wilki za ich wieczne pragnienie wolności, dążenie przed siebie, niezależność, upór, siłę, pewien spryt i wytrwałość. Do tego w mitach rzymskich mamy także wilczycę w wersji bardzo pozytywnej, czyli tą, która opiekowała się założycielami wiecznego miasta czyli Remusem

Czytaj Dalej ->

Zaczynamy ostateczne odliczanie

Za niecały miesiąc, czyli 29 dni pierwszy poważny start w tym roku czyli nasz poznański półmaraton. Oczywiście mogę przecież napisać, że to już będzie mój 15 półmaraton w życiu, więc nie powinno być już zbytniego parcia czy też wyzwania. No, ale wcale tak nie jest. W końcu to jest do przebiegnięcia 21 kilometrów z małym haczykiem, czyli dystans, który dla większości ludzi zamieszkujących naszą planetę, jest możliwy do pokonania, ale samochodem, autobusem, pociągiem, ale z pewnością nie na nogach. No, ale istnieje

Czytaj Dalej ->

My, szara masa biegowa

Z pewnością wiele osób biegających i startujących od czasu do czasu w biegach zorganizowanych spotkało się w rozmowach ze znajomymi z podobnym scenariuszem. Kiedy po dłuższej czy krótszej pogaduszce temat intuicyjnie przez nas prowadzony wbiegnie na obszary, gdzie nasza pasja rządzi, przyjmuje ona pewien niemal, że schematyczny scenariusz. Jeżeli rozmawiamy z kimś, kto żyje sobie w spokoju pozbawiony wewnętrznego ognia takiej czy innej pasji, to najpierw zawsze jest wielkie zdziwienie: o biegasz? Super, a czy startujesz? Kiedy

Czytaj Dalej ->