Niepodległosowa zakąska biegowa

Dzisiaj przed nami najważniejszy chyba cykl biegowy tego roku. Można go krótko określić jako Biegi Niepodległości z okazji 100 lat od odzyskania Niepodległości. Świadomie nie używam określenia 100 lecie Niepodległości, gdyż w okresie ostatnich stu lat z tą Niepodległością to różnie bywało. Był i czas okupacji niemieckiej, jak i pewnego podporządkowania Wielkiemu Bratu zza wschodniej granicy. Tak więc takie prawdziwej niepodległości to mieliśmy jakieś pięćdziesiąt lat. No, ale dywagacje

Czytaj Dalej ->

Chociaż lat przybywa, ochoty wcale nie ubywa

Jestem już w wieku, kiedy człowiek coraz bardziej spogląda za siebie licząc lata, które ubyły i czasem nieśmiało się zastanawiając ile ich jeszcze przed nami pozostało. Za trzy lata połowa stulecia już mi strzeli, a to prawie że godny wiek. Co prawda w pracy ( gdzie w zasadzie cała reszta mogłaby być moimi dziećmi) twierdzą, że pewno pamiętam czasy, kiedy uganiałem się z dinozaurami, niektóre goniąc by zjeść, ale przed większością samemu uciekając, by nie zostać zjedzonym, no i może 

Czytaj Dalej ->

Największe z największych czyli toptuptania Świata

Nie muszę chyba dodawać dlaczego, ale postanowiłem na chwilę zerknąć na największe biegowe wydarzenia na świecie, by w jakiś sposób umiejscowić bieg, w którym pobiegniemy w najbliższą niedzielę w Poznaniu. Poszperałem trochę po różnych źródłach i tak:

Jak podaje portal Bieganie:

„Absolutnym liderem imprez biegowych – oczywiście pod względem frekwencji – jest bieg Kahit Isang Araw Lang Unity Run na Filipinach, który 22 stycznia 2012 roku zgromadził na starcie liczbę 209 tysięcy uczestników! Rekordową,

Czytaj Dalej ->

(Prawie) największe, jednorazowe wydarzenie biegowe w historii,

Zaczynamy kolejny tydzień, którego ukoronowaniem będzie chyba największe, jednorazowe   wydarzenie biegowe w historii biegania ( jednak nie, ale o tym jutro). Będzie ono rozciągnięte na dwa dni, czyli 10 i 11 listopada i można je określić jako Biegi Niepodległości 100 lat po zerwaniu pęt trzech zaborców. Specjalnie nie używam tutaj określenia stulecie niepodległości, gdyż przez ostatnie sto lat nie mieliśmy pełnego wieku niepodległości. Już sama okupacja niemiecka to 6 lat, a do tego 44

Czytaj Dalej ->

Sobotni przymus biegowy

Jest w środowisku osób biegających grupka, w skali łącznej pond 3 milionów, ale w niemal stałej i prawie niezmiennej myślę, że na poziomie kilkuset tysięcy, którzy nie ważne co, nie ważne kto, ale muszą rano w sobotę wstać i w wybranej biegowej lokalizacji się pojawić. Oczywiście skrobię tutaj o parkrun, bez wątpienia jednym z największych fenomenów w historii nie tylko myślę biegania, ale całego sportu masowego w pewne elementy zorganizowania wpisanego.

Dla tych kilkuset tysięcy, to jeżeli

Czytaj Dalej ->

Spotkanie po prawie 30 latach

Wczoraj zamiast na tupanie postanowiłem się trochę cofnąć w czasie. Okazją ku temu była wystawa “Zawodowcy” autorstwa Michała Czarneckiego . Jak podaje strona Ministerstwa Browary, gdzie wystawś można obejrzeć: :Autor podejmuje kolejne spotkania z bohaterami swojego cyklu, podczas których rozmawia o wykonywanych przez nich zawodach, pasjach i życiu. Dziś o godzinie 19. będzie można porozmawiać z Paulina

Czytaj Dalej ->

Jak to być w czarnej, biegowej du… pupie

Na początku jak zawsze w tym miejscu i czasie. Marku oczywiście masz rację w temacie naszej pamięci o ś.p. Januarym. Może jego nazwisko nie padło we wczorajszym wpisie, ale On był osobą, która głownie za nim stała.

Muszę przyznać, że od jakiegoś czasu jestem w czarnej, biegowej pupie. Nie będę zbyt dosadnie tego określał, gdyż potem znowu ktoś napisze: ja nie wierzę, że ty tak potrafisz kląć. Więc może gębę na kłódkę i cii. Ale już wracam do tematu dzisiejszego wpisu. Muszę przyznać,

Czytaj Dalej ->