Bieganie w maskach antysmogowych

Ostatnio na jednym portali wbiegł mi przed oczy tekst, a w zasadzie reklama masek antysmogowych, przeznaczonych dla osób biegających. Autorzy tekstu starają się przekonać, że nie ma biegania bez takich masek i że wkrótce staną się one praktycznie niezbędnym wymogiem. Jak mam być szczery mam poważne wątpliwości w tym zakresie. Idąc tym trybem myślenia okaże się, że maski będą nam zawsze potrzebne kiedy tylko wychodzimy z domu. A co w domu? Kiedy siedzimy, śpimy i inne domowe rzeczy robimy. Także w maskach? Całe życie

Czytaj Dalej ->

Przygoda w escape room-ie

Ostatnio temat escape roomów stał się głośny, z wiadomego powodu. Muszę przyznać, że w zeszłym roku mieliśmy wypad firmowy do poznańskiego escape roomu. Musze przyznać, że sam pobyt wspominam całkiem przyjemnie. Owszem zamknięto nas w pokoju i tam mieliśmy jakieś zadania do wykonania, ale nie czułem niebezpieczeństwa wynikającego z ryzyka zapalenia czy innego wypadku losowego. Spędziliśmy w zamkniętym pomieszczeniu dwie, czy trzy godziny, praktycznie wszyscy wydostali się niego i było nawet bardzo fajnie. Można napisać,

Czytaj Dalej ->

Najpopularniejsza inicjatywa biegowa…

Nie jest tajemnicą, że bieganie jest jedną z najbardziej popularnych, masowo przez tłumy na całym świecie uprawianą dyscypliną sportową. Przyczyn tej popularności jest wiele, ale myślę, ze te najczęściej podawane to brak barier lokalizacyjnych do uprawiania – biegać praktycznie można wszędzie: pod blokiem, dookoła domu, na chodniku, w parkach, na polach, łąkach, lasach, wszędzie gdzie stanowi się zagrożenia dla ruchu drogowego, czy nie przeszkadza innym osobom, które akurat nie biegają. Do tego w sumie stosunkowo niewielkie koszty

Czytaj Dalej ->

Biego-chlapanie z przeszkodami

No i wczoraj od rana stało się to, co niestety musiało. Wraz z dodatnią temperaturą w siną dal spłynęła puchowa warstwa śnieżna, która chodniki i alejki pokrywała. Kiedy tradycyjnie w sobotę rano ze sporą grupą biegających znalazłem się na Cytadeli, to przed naszymi oczami ukazały się już praktycznie granatowo-czarne biegowe alejki, posypane piaskiem, który wraz z wodą stanowił delikatną taką poznańską glajdeczkę. Do tego mżawka, czyli ogólnie pogoda pod skomlącym Azorkiem, które w taką pogodę z domu się wygoni,

Czytaj Dalej ->

Czas zacząć śnieżne bieganie

Muszę przyznać, że wczorajszy wpis, a w zasadzie petycja spotkała się z bardzo pozytywnym odzewem ekipy tuptającej i za to w imieniu ją składającego wielkie podziękowania. Marku i Pawle dzięki za Wasze uwagi. Masz rację Marku, a szczególnie z tym ostatnim komentarzem. To takie nasze narodowe: zrzucić wszystko na jednego, a potem mieć do niego pretensje.

No i stało się to, co stać musiało. W ostatnich dniach. Pani Zima objawiła swoje prawdziwe śnieżno-mroźne oblicze. Na razie mrozek z gatunku przyjemnych czyli na poziomie

Czytaj Dalej ->

Próby uciekania od ryzyka biznesowego Organizatorów Biegów

Na początku jak zawsze w tym miejscu i czasie. Panie Radosławie, cała przyjemność po mojej stronie. Muszę przyznać, że jestem pełen podziwu dla bosych biegających, ale na razie jeszcze nie dorosłem do takiej próby. Trzymam kciuki za dalsze odkrywanie radości podczas bosego biegania.

Nie chciałem już wracać do tego tematu, ale dalej kilka osób można napisać znowu wywołało mnie do tablicy. I co ciekawe są to wyzwania płynące z dwóch stron barykady. Po jednej stronie są osoby, które przez Organizatora Biegu, który miał

Czytaj Dalej ->

Biegowego Nowego Roku

Dzisiaj, w ten ostatni dzień starego roku chciałbym odejść trochę od rozpalającej tak w ostatnich dniach debaty na temat kto winien, kto nie winien i poszukiwania tematów zastępczych udowadniających, kto w tym stadzie jest wielbłądem. Ciało zostało dane, temat zakończony i mam nadzieję, że z nowym rokiem nie wróci ze zdwojoną siłą…

Jak ogólnie ten rok możemy podsumować. Każda osoba ma swoje oceny, opinie i podsumowania. U mnie pod względem biegowym był on względnie spokojny. W wersji płatnej cztery biegi:  2

Czytaj Dalej ->