Biegowy syndrom sztokholmski, czyli ofiara broni swojego kata…

Na początku jak zawsze w tym miejscu i czasie. Macieju, już od początku przyjąłem, że na komentarze odpowiadam w kolejnym wpisie. Napiszmy tak: jest to zgodne z moją logiką, a że jest ona trochę zakręcona… Zapisana na Bieg doskonale Ciebie rozumiem, jeżeli coś nie wpisuje się w nasz sposób myślenia i zachowania, to jest złe i żal tego czytać, co i tak nie zmienia faktu, że pozdrawiam Ciebie serdecznie.

Ostatnie dni na blogu sporo czasu i pisania poświęciłem Biegowi Powstania Wielkopolskiego, w którym biegający zostali

Czytaj Dalej ->

Szalona biegowa końcówka roku

Na początku, jak zwykle w tym miejscu i czasie. Szanowna Zapisana na Bieg, cieszę się, że jak lwica bronisz Organizatora, ale jak trochę inne zdanie na jego temat. Napiszę krótko: osobiście znam parę osób, które nie otrzymały zapłaty z wykonana na rzecz tego Organizatora pracy . Cóż nie do końca jest prawdą, że nie biegłem w Biegu Powstania Wielkopolskiego. Otóż biegłem w jego pierwszej edycji i jakoś nic mi nie urwało, ale źle nie było. Jednak nie wyzwoliło takiego mojego zachwytu, bym chciał pobiec dalej.  Co do

Czytaj Dalej ->

Planowałeś wielki bieg został wstyd i pusty śmiech

Miałem ten tekst napisać jutro, ale muszę przyznać że z lekka się zirytowałem i dlatego  dzisiaj go popełniłem. Stało się to, co się zapowiadało. Jak napisano w Głosie Wielkopolskim:

 „Bieg PowstaniaWielkopolskiego 2018 nie odbędzie się 27 grudnia. Organizatorzy zapraszają jednak tego dnia o godzinie 19 na plac Wolności w Poznaniu. Co będzie się tam działo? W Wigilię organizatorzy Biegu Powstania Wielkopolskiego potwierdzili,że jego tegoroczna, czwarta już edycja nie odbędzie się. Tym samym napoznańskie ulice

Czytaj Dalej ->

Biegowa opowieść wigilijna – wprowadzenie

Do mety pozostała ostatnia prosta. Jeremiasz miał przed sobą jeszcze tylko dwóch biegaczy. Cała reszta stawki wlokła się gdzieś daleko poza plecamifiniszujących. Przyśpieszył. Cały swój ogromny biegowy talent wsparty latami czasem katorżniczych ćwiczeń zmieniły się w jeden biegowy cios, który tuż przedmetą nagle wyprowadził. Niestety zdołał wyprzedzić tylko jednego biegacza.Wściekły, że trochę za późno rozpoczął finisz, pogratulował oczywiście zwycięzcy mamrocząc coś pod nosem, co miało zabrzmieć jak „szczerze

Czytaj Dalej ->

Zachlapani w biegu

Trzeba przyznać, że końcówka jesieni i początek zimy obojga wyznań, czy też wskazań (astronomicznej i kalendarzowej) zaserwowały nam istny kalejdoskop pogodowy. Mieliśmy praktycznie wszystkie możliwe główne rozwiązania jesienno-wiosenno-zimowe, które w naszej strefie klimatycznej występują. Był i śnieg i mróz, i deszcze oróżnym stopniu natężenia, temperatury od minus do plus włączenie z zerem, jak isłońce powodujące roztopy.

No i kiedy dzisiaj pierwszy dzień zimy przywitał nas iście wiosenną pogodą, jak co sobotę

Czytaj Dalej ->

Zaczynamy zimowe bieganie

Noi się nam przedzimowa zima narobiła. Chociaż w zasadzie astronomiczna zaczynasię dzisiaj, a kalendarzowa jutro, to już od ładnych paru dni zimowe galopy wcałym obserwujemy. U nas w Poznaniu mrozek już ładnych parę dni trzyma, a od wczoraj jeszcze został doprawiony śniegiem. Oznacza to, że chociaż zima dopiero startuje, ale robi to z mocnym przytupem. Trochę jak elita w czasie biegów zorganizowanych wyprzedzająca cały, w tym przypadku biały tłum, który za nią nadciąga. Można jednak śmiało napisać, że przybiegła zima

Czytaj Dalej ->

Treningowe dwupaki biegowe

Kiedyś jeden z klasyków śpiewających rozpoczynał jeden ze swoich lepszych kawałków słowami: „czego może chcieć od życia taki ktoś jak ja..”. No i muszę przyznać,że to słowa doskonale oddają mój stan psychiczny ostatnich dni. Ja wiem, żewiększość ludzi, kiedy jest na urlopie się ciszy, raduje i odpoczywa regenerującswoje siły w ciągu najmniej rozkosznych ze wszystkich stosunków, czyli służbowych nadwyrężone. W końcu mamy urlop- trzeb się cieszyć i maksymalnie go wykorzystać. No więc staram się to robić.

Tak,co

Czytaj Dalej ->