Temperaturowy szok biegowy

Należy szczerze przyznać, że pierwsza dekada listopada serwuje nam istny galimatias pogodowy. Nie wiadomo jak się ubrać, co będzie za chwile, jak sytuacja na froncie pogodowym się zmieni.

Wczoraj rano, kiedy jechałem na parkrun ubrałem się, że tak napiszę trochę asekuracyjnie. Oznaczało to, że miałem na sobie dwie warstwy, czyli coś z długim rękawem, a na to narzuconą moją koszulkę z 250-tką. Na to kurtka, ale z zamiarem zdjęcia przed samym startem. Kiedy się rozgrzewałem, tuż przed samym

Czytaj Dalej ->

Sama praca talentu nie zastąpi

Wiele osób, źródeł próbuje nas przekonać, że samą ciężką pracą możemy dorównać tym, którzy w danej dziedzinie mają wyjątkowe predyspozycje, czyli talent. Chce nam się wmówić, że sam talent, to jakiś wymysł, a tak naprawdę tylko ciężką pracą wszyscy możemy dojść do tych samych wyników. I to nie tylko dotyczy to biegania, ale generalnie wszystkich sfer naszego życia. Bo tak naprawdę tylko pracą wszyscy jesteśmy w stanie dojść do tych samych rezultatów, tylko że niektórym się po prostu nie chce.

Czytaj Dalej ->

Czy my, amatorzy czystej wody korzystamy z biegowej wiedzy objawionej…

Wszechobecna sieć spowodowała ogromną łatwość w docieraniu do różnych źródeł, informacji, wiedzy, która generalnie ułatwia nasze życie. I to dotyczy to wszystkich sfer naszego od życia. Niezależnie czy mamy potrzebę uzupełnienia swoich danych, wiedzy, kontaktu z innymi, uzyskania informacji z pierwszej czy drugiej ręki, wystarczy wbiec e neta i po wpisaniu odpowiedniej frazy w wyszukiwarkę cała wiedza spływa do nas w tempie wręcz niesłychany. A jeżeli mimo wszystko nie chcemy szukać, to

Czytaj Dalej ->

Niedziela pełna wrażeń

Wczoraj po porannym treningu postanowiliśmy się wybrać na tzw Betlejem Poznańskie. Jak ktoś się nie orientuje, jest to wielka przedświąteczna impreza w formie Jarmarku Bożonarodzeniowego, która odbywa się na Starym Rynku oraz Placu Wolności w Poznaniu w godzinach miedzy 11 a 21.

Muszę przyznać, że jak ktoś się jeszcze nie wybrał- warto. Wchodząc na Stary Rynek, od razu w oczy rzuca się wielki, biały Diableski Młyn, obrający się dookoła. No, ale jak ktoś nie chce się pokręcić, to i tak jest w czym wybierać, oglądać

Czytaj Dalej ->

Mróz nadciąga: biegać czy przeczekać – oto jest pytanie

No i trochę wcześniej niż planowane i powszechnie akceptowanie przybiegł nam mróz i wyrównał wszystko. Wyrównał w tym sensie, że pod względem temperaturowym pogoda zrobiła się klasycznie biało-czarna, bo jest zimno i albo się to jakoś znosi, albo nie. Co prawda zapewne to dopiero takie zimowa rozgrzewka, ale zawsze. Ale wracam już do dwubiegunowosci zimowego biegania. W przypadku osób biegającyccch, czy też zapewne oddającym się innym aktywnością na świeżym powietrzu, także zimą nadciąga

Czytaj Dalej ->

My tu sobie śpimy, a trasa stygnie

No i tak nagle, bardziej lub mniej spodziewanie na początek grudnia z samego rano zrobił się mróz i to taki  już nawet godnie mroźny. Może jeszcze nie trzaskający poniżej 10 stopni, ale już taki pod te 10 się zbliżający i dobrze wiedzący gdzie i jak zdrowo szczypnąć, by go odpowiednio poczuć. Kiedy rano zerknąłem na temperaturę i ujrzałem siedem poniżej zera, to zbuntowany organizm przekazuje sygnały, że to mróz nad mrozy i tylko szaleniec w tą pogodę wyrusza z domu.

No i po całym ciężkim

Czytaj Dalej ->

Depresja u osób biegajacych

Wydawać się może, że problem wystąpienia depresji u osób biegających jest praktycznie mało realny. A w zasadzie jest wręcz przeciwnie, gdyż bieganie pobudza nas duchowo i psychicznie i pozwala na własnych nogach uciec od stresów, lęków i innych dołujących stanów psychicznych. Zresztą dla sporej grupy społeczeństwa sam problem wystąpienia depresji, jest niczym innym tylko tłumaczenia sobie samemu przez słabych ludzi wszystkich swoich problemów, niepowodzeń i innych pechowych zdarzeń. Na zasadzie

Czytaj Dalej ->