Bieganie dla ciała, a dla ducha…

 

Dzisiaj coś z innej bajki, można napisać, że bardziej dla ducha niż dla ciała. W grudniu tournée po Polsce robi jeden z najlepszych chórów świata, czyli Chór Alexandrowa. Jak podaje Głos Wielkopolski:

„chór wystąpi w poznańskiej Arenie 11 grudnia o godz. 19:00. Ceny biletów od 130 do 250 zł. Niepowtarzalne brzmienie. Mistrzowski balet. Wachlarz środków artystycznych. Połączenie czystości brzmienia i emocjonalności muzyki rosyjskiej oraz niesamowite

Czytaj Dalej ->

Czy biegać każdy może i co nam grozi, kiedy już biegamy

W naszej ogólnospołecznej świadomości jest niczym mantra zakorzenione stwierdzenie, że bieganie to najprostsza forma aktywności, leżąca jakby u podłoża wszystkich pasji i ze każdy bez wyjątku biegać może, gdyż tak naprawdę to daje same pozytywne rezultaty. Czy jednak tak jest zawsze i nie ma żadnych wyjątków od tej reguły? Otóż okazuje się, że dużo prawdy jest w stwierdzeniu, że każda reguła ma swoje wyjątki. I tak też jest w przypadku biegania. Nie jest tajemnica poliszynela, są osoby,

Czytaj Dalej ->

Na kłopoty…bieganie

Na początku jak zawsze w tym miejscu i czasie. Craft cóż oprócz nas, szarych tuptaczy mamy biegowych mocarzy i tego nie da się ukryć. Zapewne jest jeszcze parę osób, które pamiętają do jakiego innego tytułu mój wpis nawiązuje, ale to zostawię dla indywidualnych przemyśleń moich miłych gości.

W sobotę przed parkrun rozmawiałem ze znajomą biegającą panią, na temat jej problemów z krążeniem. Pani mi opowiadała, że z powodu słabszego zapewne, albo po prostu innego krążenia krwi ma zawsze

Czytaj Dalej ->

Milion odsłon w dziesięć miesięcy

Dzisiaj trochę mojej blogowej prywaty. Dlaczego będę rozwijał w trakcie wpisu, zgodnie z zasadą by delikatnie i po kolei podawać poszczególne dania, począwszy od przystawki, potem pierwszego dania aż do głównego, a zakończyć na deserze.

Muszę przyznać, że pisać lubiłem praktycznie od najmłodszych lat. Pisałem wierszydła, opowiadania, raz nawet jakąś książkę popełniłem, ale jakoś nigdy nie wychodziły moje wypociny poza cień szuflady biurka, w którym zapisane zeszyty się znajdowały.

Czytaj Dalej ->

Niespodziewane spotkania diabli wiedzą którego stopnia

Dzisiaj coś z innej bajki. Mimo, że Poznań wydaje się być uporządkowanym miastem  i rzadko zdarza się, że zaskakuje nas, w jego murach zamieszkujących, ale czasem lubi nas zaskakiwać. Wczoraj jadąc do pracy w miejscu gdzie ulica Polska skręca w Dąbrowskiego wpadłem w kosmiczny korek. Co prawda jakiś ruch na Dąbrowskiego był, ale w tempie że żółwie kierowców wyprzedzały. Kiedy dojrzałem przyczynę, czy też źródło korka, to moja szczęka zrobiła wielki i mało majestatyczny opad. Na środku

Czytaj Dalej ->

My, szara masa biegowa

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Arek w parkrun biega o coś jeszcze, ale o tym zapewne w tym tygodniu jeszcze napiszę. Macieju i Lucjanie dane do wpisu brałem ze stron poszczególnych biegów i wyników przez Organizatorów podawanych. W przypadku Biegu z Wąsem faktycznie musiała mi się jedynka z dwójką pomylić, ale potem poprawione. Trochę tego wbiegania i szperania było, wiec mogłem gdzieś się omsknąć we wpisie. Dzięki za zwrócenie uwagi.

Jest takie pytanie, które pada ze strony

Czytaj Dalej ->

Wielkie biegowe święto cieniem tragedii przesłonięte

Tak jak wspomniałem wcześniej trochę refleksji na temat wczorajszego wielkiego, biegowego święta. Bez wątpienia, było to właśnie takie święto, wplecione w wielkie, historyczne celebrowanie 100 lat od odzyskania Niepodległości  po 123 latach zaborów. Dlaczego nie napisałem stulecia niepodległości, to już kilka razy wcześniej wspominałem. Przez ostatnie 100 niepodległości czy też pełniej niezależności mieliśmy około 50 lat- dwudziestolecia w okresie między I i II Wojną Światową oraz

Czytaj Dalej ->