Najoryginalniejsze propozycje startowe w tym roku

Można napisać, że biegi jakie są każda osoba która biega widzi czy też zna. Tak na zasadzie trudno w tematyce startów czymś nas zaskoczyć, bo widzieliśmy już wszystko i znamy też wszystko. Jednak nie do końca zawsze tak jest. Oto kilka trochę innych propozycji biegowych

  1. Biegi w piwem w tle, czyli piwna mila. Mamy tutaj klika propozycji http://spla.com.pl/biegi/tyska-piwna-mila/  , która odbywa się w czerwcu,  poznańska we wrześniu, ale jeszcze zapisy na nią nie ruszyły, podobnie jak na warszawską oraz podsumowującą rok toruńską. Jakie jeszcze będą piwne biegi w tym roku, jeszcze nie wiemy, ale wszystko przed nami.
  2. Jak ktoś preferuje tego typu klimaty z procentami w tle, to jest jeszcze opcja Biegu Bachusa w Zielonogórskiem, ale to temat na wrzesień i na razie cicho i głucho oraz wicher wieje .
  3. Ciekawą propozycją była rozgrywana w zeszłym roku whiskey day run wchodząca w skład cyklu virtual run https://virtualrun.com.pl/biegi/whisky-day-run-5k/3817 . Jak to będzie w tym roku, oraz jakie propozycje będą wbiegały do cyklu należy szukać na stronie https://virtualrun.com.pl/biegi
  4. Ciekawą też propozycją będzie planowany na sierpień 2 bieg z żoną na placach o Mistrzostwo Polski https://www.facebook.com/events/310460626256396/ . Muszę przyznać, że ciekawa propozycja. Można ją co prawda dwojako odbierać, ale wolę się powstrzymać od głębszego wbiegania w tematykę. Tak jest bezpiecznie.
  5. Fajną propozycją jest Marsz Śledzia, który odbywa się w sierpniu ( przynajmniej tak było w zeszłym roku). Jak podawał w zeszłym roku Kingrunner: Marsz Śledzia to impreza o charakterze rekreacyjnym z elementami ekstremalnymi. Na zawodników (limit miejsc wynosi 100) czeka 12-kilometrowa przeprawa przez wody Zatoki Puckiej, zajmująca 5-7 h. Trasa jest podzielona na cztery etapy i prowadzi po Rybitwiej Mieliźnie z Kuźnic do Rewy. Tak organizatorzy opisują jeden z etapów – Etap „Wiary”: „Po kilkuset metrach brodzenia w wodzie tracimy kontakt z dnem. Wierzymy, że wróci, ale nic na to nie wskazuje. Sugerujemy dwie metody pokonania tego odcinka: „na cwaniaka” (uczestnik próbuje przepłynąć odcinek samodzielnie).  oraz „dla strachliwych” lub „na robaczka” (uczestnicy łączą się w grupy, kolejno obejmując się nogami i odpychając wspólnie rękoma). Zobaczymy, jak to będzie w tym roku. Jak mi przekazał organizator pod koniec lutego, początek marca powinny ruszyć zapisy i potrwają do maja, więc jak ktoś chętny powoli trzeba się przymierzać i śledzić stronę http://www.marszsledzia.pl/
  6. Interesująco zapowiada się także cykl Biegów Herosa https://biegherosa.pl/ .  W skład cyklu w zeszłym roku mieliśmy trzy starty: w maju, lipcu oraz listopadzie. Jak to będzie w tym roku? Jak ktoś czuje pustynną wenę, to warto już trzymać rękę na pulsie, gdyż lada chwila może się coś zacząć dziać. Rozmawiałem wczoraj z organizatorem, to powiadomił mnie, że ciągu miesiąca czyli do końca lutego zapisy ruszą.

Do podanej listy możemy oczywiście jeszcze dodać Bieg Świetlików, Bieg po Złoto, Wings for Life World Run ( o którym już pisałem), Bieg Sztafetowy w Bochni, The Colour Run, Bieg na Szczyt Rondo, Maraton Wigry, 10 k Parking Relay oraz kilka innych propozycji,

Czytaj Dalej ->

Biegający tradycyjni i biegający innowacyjni

Kiedy tak od czasu do czasu analizuję sobie ofertę różnych biegów do nas skierowaną, to dobiegam  do wniosku, że w zasadzie dzielimy się na dwie główne biegowe rodziny.  Tak jak w tytule można je określić jako biegający tradycyjni i biegający innowacyjni.

Biegający tradycyjni, którzy raczej są w zdecydowanej przewadze są to biegacze preferujący zarówno bieganie treningowe, jak i startowe wg metody tzw. klasycznej. Metoda ta oznacza w zasadzie tylko zmienność kilometrażu, natomiast cała reszta jest, jak to ekonomiści

Czytaj Dalej ->

Zadyma, Zawierucha i Zamieć czyli inny smak biegania

Dla zdecydowanej większości z nas bieganie ma prosty, lekki i przyjemny smak. Ot biegamy sobie treningowo na luzie i w spokoju, od czasu do czasu decydujemy się na mniej lub bardziej wymagający start zorganizowany czy to na 5 czy na 10 kilometrów. Dla bardziej wymagających jest to ewentualnie przeplatane jakimś półmaratonem czy już dla szczytu  tradycyjnych ( żeby nie używać słowa normalnych – w końcu wszyscy jesteśmy normalni, tylko niektórzy trochę inaczej tą normalność definiują) biegających Królewski Dystans czyli

Czytaj Dalej ->

Piękna zimowa, biegowa pogoda

Wczoraj, jak pisałem udałem się standardowo na mój ulubiony cykl biegowy czyli  parkrun na naszej poznańskiej Cytadeli. Jakoś poza Cytadelą na razie tylko w kilku innych lokalizacjach pobiegłem. Ale jak to się mówi, wszystko jeszcze przede mną. Kiedyś sobie jeszcze zrobię objazdówkę. Zapewne Fraszki z jej Panią pod względem ilości lokalizacji nie dogonię, ale drogą przez nie wyznaczoną, spróbuję kiedyś podążyć, np. jak dożyję emerytury i będę chciał jeszcze wtedy biegać…. O ile zdążę rzecz jasna do tego

Czytaj Dalej ->

Bieg pełen powagi i zadumy..

Dzisiaj z rana mróz znowu w Poznaniu się objawił. W końcu mamy zimę, a kiedy, jak nie w tej porze roku powinien w pogodzie władzę stanowić. Nie jest to na szczęście ( przynajmniej na razie, chociaż zapowiedzi na przyszły tydzień nie są zbyt dla lubiących ciepło optymistyczne) taki mrozik na poziomie do –5, więc myślę, że jeszcze akceptowalny.

Mimo mroźniej pogody, jak zwykle zdecydowanie ponad sto siedemdziesiąt osób w dzisiejszy sobotni poranek na Cytadeli się pokazało. Przed startem jak zwykle rozgrzewka ( w dzisiejszą

Czytaj Dalej ->

Biegowy weekend przez wielkie P

Na początku chciałem wyjaśnić dlaczego w tytule jest wielkie P, a nie wielkie B od biegania. Myślę jednak, że sporo osób się domyśli w czym rzecz. Oczywiście P jest od pomagam, czyli słowa klucz tego weekendu. Wielkie pomagające Święto, które już po raz 27 jest w naszym kraju organizowane. Jestem w takim wieku, że pamiętam pierwszą odsłonę, czy raczej pierwsze takty, które Orkiestra 27 lat temu rozgrywała. Nikt w tedy nawet nie wyobrażał sobie, że jest świadkiem narodzin fenomenu, o którym za setki lat w szkołach

Czytaj Dalej ->

Dzik też biegacz, a locha biegaczka

Przed nami wyjątkowy,a jednocześnie tragiczny weekend Z jednej strony wspaniała akcja WOŚP, o której wczoraj pisałem, a z drugiej planowana rzeź w majestacie prawa. Na początku tekst z portalu bezprawnik:

„Zapowiadany sanitarny odstrzał dzików będzie przedsięwzięciem nie tylko kontrowersyjnym, ale też niezwykle dochodowym. Chętni, którzy podejmą się tego zadania, będą mogli zarobił całkiem niezłe pieniądze. Ciekawe tylko kto się tego podejmie, bo na odstrzał dzików nie zgadzają się nawet sami myśliwi.

Czytaj Dalej ->