Jaki jest najpopularniejszy sport w Polsce

Pytanie z zasady wydaje się być łatwe i proste, ale tak naprawdę jest bardzo abstrakcyjne. Gdyż co rozumiemy pod określeniem „najpopularniejszy”? Chcąc spojrzeć na temat z różnych stron, wpierw musimy sobie zdefiniować, co dla nas oznacza “najpopularniejszy” Czy oznacza to oglądalność, czy może raczej uprawialność danej dyscypliny.Czy to taki, którym najwięcej ludzi się interesuje, tyle, że z pozycji kibica, szalikowca, konsumenta czyli generalnie kogoś, kto coś wie, ale sam się

Czytaj Dalej ->

Z drogi śledzie pan minister jedzie

Muszę przyznać, że myślałem, że poziom arogancji naszej władzy już nie może mnie zaskoczyć. Ja mam może trochę mało współczesne spojrzenie na ten temat. Dla mnie polityka jest służbą publiczną i osoby, które ją uprawiają powinny czuć się jako służący tych, którzy ich wybrali, czyli swoim wyborcom. Niestety polityka w naszym kraju jest całkowicie postawiona na głowie. Wyborcy są potrzebni po to, by ich czarować tuż  przed oddaniem głosu, a potem to już tylko w du… znaczy się w

Czytaj Dalej ->

POSIR-owi znowu z biegaczami pod rękę

Dzisiaj na Poznań Biega został udostępniony mój tekst sprzed paru dni o miejskiej koncepcji ekstra opodatkowania tuptań, które mają się odbyć nad Maltą. Pod postem rozgorzała gorąca dyskusja, gdzie parę osób zarzuciło mi, że dla szukania taniej popularności wrzucam stare teksty, a sytuacja już się jakoś wyjaśniła. Pan Piotr Myślak ( tak na marginesie nie przypominam sobie byśmy z tym Panem  byli na ty), wrzucił komentarz takiej treści: Widziałeś umowę pomiędzy organizatorem, a POSIRem?

Czytaj Dalej ->

Obywatel ma prawo biegać, ale nie zawsze

Na początku jak zawsze w tym miejscu i czasie. Marku masz rację Kwidzyn rządzi i nikt tuptajacy nie ma chyba wątpliwości, że ich propozycja związana z Biegiem Papiernika jest nie do pobicia.

Szaleństwo biegowe, które w ostatnich latach opanowało nasz kraj powinno znaleźć swoje odbicie w prawodawstwie polskim, a kto wie, czy nawet nie w Konstytucji. Jest w końcu parę osób, które mniej przyjaźnie na naszą pasję spoglądają. Jednym przeszkadza, że im pod oknami swoim tuptaniem szyby w stan drżenia

Czytaj Dalej ->

Jedna z najjaśniejszych pereł w biegowym morzu

Nie raz już pisałem, że rynek biegowy w naszym kraju przypomina morze, a w zasadzie ocean, w którym napotykamy różne poszczególne imprezy biegowe, jako muszle, kamyki czy inne napotykane naturalne oraz sztuczne morza ozdoby, które na dnie się znajdują. A my biegacze niczym ławice ryb szukamy naszych morskich enklaw, gdzie możemy w spokoju się oddać smakowaniu morskiego pokarmu. Gdyż zdobiące podłoże morza ozdoby są jednocześnie naszym pokarmem, Czasem wśród morskich pokarmowych ozdób zdarza się

Czytaj Dalej ->

Sztuka biegania z erotycznym podkładem

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Robercie mam nadzieję, że będzie. Karolina wielkie dzięki za miłe słowa, one bardzo pomagają. Marku na szczęście Orlen nie wbiega w Koronę, tylko stary warszawski. Który mam we wrześniu. Dlatego teoretycznie Orlen mogę opuścić, ale to będzie ciężko dla serca i duszy.

No, ale już przechodzę do istoty dzisiejszego skrobania. Nasze media telewizyjne zapowiadają premierę wielkiego biograficznego hitu o autorce naszej narodowej Kamasutry, czyli Michalinie

Czytaj Dalej ->

Bieganie jest dobre na wszystko,

Muszę przyznać, że ostatnie tygodnie są naprawdę ciężkie. Już prawie miesiąc bez biegania. Czuję się jak stary zramolały zrzęda. Humor z gatunku wyjątkowo wisielczego, samopoczucie jak na wielkim głodzie narkotyczno-alkoholowym. Wyobraźcie sobie nałogowca bez kielonka, a drugmana bez działki. Tak się właśnie czuję. Jestem na piekielnym głodzie biegowym. Do końca miesiąca jeszcze wytrzymam i mam nadzieję, że od lutego wrócę na biegowe trasy. W końcu niby wszystko jest ok, mam więcej czasu

Czytaj Dalej ->