Biegać czy nie biegać – oto jest pytanie?

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Robercie później poznany, masz rację pan Maciej Orłoś był genialny. Ale znając życie trafi do innej, napiszmy komercyjnej telewizji. Tak, tak fale po 50-stce są zdecydowanie bardziej wybujałe, niż te po 40-stce.

Czasem dopadają człowieka różne refleksyjne myśli. A dzisiaj jeszcze są one poparte Hamletowskim pytaniem. No właśnie biegać czy nie biegać oto jest pytanie. Idąc dalej, można napisać, że mamy dwa wyjścia: albo będziemy biegać, albo

Czytaj Dalej ->

Dla biegu urodzeni czyli spokój biegacza

Na początku jak to zwykle w tym miejscu i czasie. Antonina bardzo fajny komentarz, niemal idealne podsumowanie tematu. Tak jak to napisałaś: „niech każdy pilnuje swoich interesów i wszystkim będzie się żyło lepiej”. Robercie dłużej znany, masz rację frustracja społeczna narasta, kto wie czy u jej podstawy czy też podłoża nie leży sytuacja gospodarczo-polityczna i odbija się na nas wszystkich. Marku, kto wie, czy to nie jest sposób na szczęśliwe życie: wyrzucić telewizor przez okno i mieć

Czytaj Dalej ->

“Telewizyjna dobra zmiana”

Z reguły nie wypowiadam się na tematy polityczne na moim blogu, ale czasem przybiegają do nas z lekka szokujące informacje. Dzisiaj, kiedy oglądałem Teleekspress  prowadzony tradycyjnie przez jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy w kraju czyli Maciej Orłosia z lekkim zdziwieniem przyjąłem do wiadomości informację, że jest to ostatni Teleekspress Pana Macieja. Owszem, można mieć różną opinię na Jego temat, bo różne gazety różne newsy na jego temat puszczały,  z Superekspresem na czele,

Czytaj Dalej ->

Międzynarodowy Dzień Blogera

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Kusha masz rację, niektórzy podbiegają do organizacji biegów zbyt poważnie. Ale oczywiście, bieg bez pakietu ok, pod warunkiem, że nie korzystamy z czegoś za co nie zapłaciliśmy. Bartku, Tobie także życzę powodzenia. Tomaszu mamy wiele wspólnego, tyle że 97 kilogramów, to przy moich 132 w maksymalnym okresie, to pikuś, ale i tak obaj wiemy, ile to walki trzeba w odchudzanie włożyć.

No, a dzisiaj wszyscy, którzy w jakiś sposób pastwimy się nad klawiaturą

Czytaj Dalej ->

Pomocna biegowa dłoń

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Agnieszka myślę, że jest w tym dużo racji: rozsądek a maraton. I tu i tam zupełnie inne ścieżki prowadzą i wcale nie jest im po drodze. No, ale jakieś pozory utrzymujmy, że coś rozsądku w nas tkwi.

Muszę przyznać, że nie raz i nie dwa widziałem na trasie biegu zorganizowanego, kiedy ktoś zasłabł, miał problemy, czy nawet raz czy dwa razy zdarzyło mi się zobaczyć kogoś, kto leży. I co ciekawe, w wielu przypadkach biegacze podchodzą, podbiegają

Czytaj Dalej ->

Rozsądek a Królewski Dystans

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Robercie dłużej znany na razie mam problemy, by rano zebrać się na Cytadelę. Ale wcześniej czy później powrócę. Co do imprezy 27 grudnia to wiedziałem ze zaszalałeś, ale opłacenie przez ciebie kibelków i pokazu ułanów, to nie tyle szaleństwo, ile wielka rzecz. Co do Scilly, to jak podaje wszystkowiedząca ciocia Wiki „Scilly (Isles of Scilly, korn  Ynysek Syllan) –  archipelag około 140 wysp o łącznej powierzchni 16,33 km², z czego

Czytaj Dalej ->

Śmierć nie istnieje, hasam sobie poza ciałem, pozdrawiam

Ostatnio podczas przebieżki po sieci wpadło mi w oczy zdjęcie nagrobka, na którym był umieszczony bardzo znamienny napis, który jako tytuł wpis tego bloga prowadzi. Na początku, kiedy ten napis przeczytałem, to się tylko uśmiechnąłem, na zasadzie: fajne, zabawne. Ale potem pomyślałem, i doszedłem do wniosku, że w sumie coś w tym jest głębszego.

I tutaj nie ma żadnego znaczenia w Kogo, w Co, czy w Nic wierzymy. Bo niezależnie od naszej wiary czy niewiary w Siłę Wyższą Światem tym kierującą,

Czytaj Dalej ->