Bieg nasz widzę gorący

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie, czyli wiadomo o co biega. Alicja dzięki za miłe słowa i zrozumienie problemu. Miło, że ktoś wie o czym czasem skrobię. A co do Babiej to na razie marzenia. Ale marzenia są po to by je realizować.

Muszę przyznać szczerze i bez bicia, że trochę obawiam się grodziskiego startu. Stanowi on jakby zakończenie mojej zimowo-wiosennej sesji startowej w skład której wbiegały 3 dziesiątki, dwa półmaratony i dwa maratony. Parkrun oczywiście nie liczę. Ktoś

Czytaj Dalej ->

Jedna z piękniejszych zapowiedzi biegów

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Robercie później poznany, cóż na temat mojej formy pisarskiej wolę się na razie nie wypowiadać. Okaże się już wkrótce. Tripeconomy cieszę się, że moje przemyślenia komuś mogą się przydać.

Muszę przyznać bez bicia, że trochę się zgapiłem. Kiedyś pisałem o kolejnym wyjątkowo zapowiadającym się biegu, który odbędzie się w Zawoi 11 czerwca. Nie dodam nic więcej zobaczcie tylko ten filmik i dystanse, z jakimi przyjdzie się biegaczom mierzyć.

Czytaj Dalej ->

Trening mentalny, ankieta plus do wygrania 2 pakiety na poznański maraton

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Sławku wielkie dzięki za miłe słowa. I na tym może poprzestanę.

Od jakiegoś czasu mam niewątpliwą przyjemność współpracowania ( na zasadzie wstawiania na blogu informacji) z Panią Anią, która specjalizuje się treningu mentalnym. Osoby, które trochę częściej u mnie bywają mogły zapoznać się z kolejnymi etapami takiego treningu. Teraz nadbiega czas podsumowania. Zamieszczam kolejną informację od Pani Ani  ( informację, która szczególnie biegaczy

Czytaj Dalej ->

Metamorfoza biegacza amatora

Obecny wpis został trochę wywołany przez Roberta dłużej znanego, który w jednym z komentarzy zapytał czy mam tylko jedno zdjęcie z mojej przeszłości, kiedy ważyłem hmmm jakby to nazwać… trochę więcej niż obecnie. Zrobiłem przeszukanie moich albumów i ku mojemu zdumieniu za dużo zdjęć nie znalazłem. Z pewnością było to związane z tym, że w tamtym czasie nie lubiłem, kiedy mi robiono zdjęcia. Dla większości moich miłych gości problem otyłości nie istnieje i z pewnością nawet sobie

Czytaj Dalej ->

Grodziska Kult-owa przeróbka biegacza amatora

Muszę przyznać, że dzisiaj dopadła mnie na parkrun wizja by przerobić kawałek Kultu. Muszę przyznać, że nie było to łatwe, gdyż Kazik ma taką dykcję, że nadążyć za nią, dla nas drewnianouchych to niemal niemożliwe. Zaczynam od oryginału dla osłuchania i kto może nie słyszał:

https://www.youtube.com/watch?v=I8NcELiIMHg

Jeden biegacz drugi biegacz, strefa startu cholera zapchana

Przybyliśmy tu na wojnę o pakiety już od samego rana,

Tłum biegaczy się kłębi, dym nad nami się unosi,

Kto da radę,

Czytaj Dalej ->

Nowa świecka (parkrun) tradycja

Na początku szybkie pytanie. Kto kojarzy skąd tytuł dzisiejszego wpisu. Dla ułatwienia skrobnę, że oryginale był bez parkrun. Do szybkiego podumania, a już przechodzę do istoty dzisiejszego skrobania. Muszę przyznać bez bicia, że jeszcze wieczorem myślałem, że jednak odpuszczę sobie dzisiejszy parkrun. Tak nie do końca mi się chciało. No, ale kiedy rano mój wewnętrzny budzik zerwał mnie na nogi, a moje drugie tuptające ja zrobiło wewnętrzny raban i harmider, że spać się nie dało, to cóż

Czytaj Dalej ->

Blog biegacza amatora jako przekaźnik aplikacyjny

Na początku, jak to zwykle w tym miejscu i czasie. Agnieszka i Robercie dłużej znany na razie zbieram dane, analizuję i wyciągam wnioski. Jak dobiegnę do mety, to podniosę albo nie zasłonę. Na razie jest na to za wcześnie. Z natury jestem raczej ostrożny.

Jedynie, gdzie dałem się porwać czyjejś wizji to miało miejsce parę dni temu w związku z propozycją pomocy w wypromowaniu aplikacji Pace Control.

Dwa dni temu od twórcy aplikacji otrzymałem bardzo motywującego maila:

Cześć,

muszę przyznać, że

Czytaj Dalej ->