Technika biegania z rozwiązanymi butami

Muszę przyznać się od razu i bez zbytniego ściemniania, że dwa czy trzy razy także mi się zdarzyło, że podczas biegu rozwiązały się buty. Wtedy za każdym razem stawałem, kucałem i dokonywałem czynności naprawczych, znaczy się wiążących koniec z końcem. Taka nasza narodowa specjalizacja. Ostatnio jednak poważnie zacząłem się zastanawiać, czy wiązanie butów w czasie biegu jest dobre. Dwa czy trzy razy zdarzyło mi biec za kimś, kto podążał przed siebie z rozwiązanymi butami. Za każdym

Czytaj Dalej ->

Leszczyńskie rozkosze biegowe

Sam się czasem dziwię, że wystarczy, że wrzucę jakiś temat, nawet bardzo luźno, a odpowiedź nadbiega w tempie ekspresowym. Tak właśnie było ostatnio. Napisałem, że przygotowuję się do wrześniowych maratonów we Wrocławiu i Warszawie i fajnie by było w okolicach drugiej połowy sierpnia treningową połóweczkę sobie pobiec. Nie muszę dodawać, że to pomysł Andrzeja, bo ja sam z siebie, to aż tak nadpobudliwy to nie jestem. No, ale ledwo napisałem, no i w myśl zasady: chciałeś masz. No i dostałem

Czytaj Dalej ->

Historia Polski, o jakiej nawet nie śniliście

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Agata, zgadzam się, że Budka Suflera przed maratonem to piękna motywacja. Rbk17, masz rację że szukanie dowodów na to, że Kościół jest przeciw bieganiu jest jedną z największych głupot, jaką można sobie wyobrazić.

Przyznam się, że chciałem napisać od rana o bieganiu. Mam już nawet test, ale wpadła mi wczoraj przed oczy i uszy taka historia naszego kraju, że aż mi szczęka opadła  i długo pozostała w tej mało majestatycznej  pozie. „ Najwybitniejszy”

Czytaj Dalej ->

Lekkie znużenie startowe

Na początku, jak zwykle w tym miejscu i czasie. Macieju masz rację, niezły cyrk i pozostawmy już to z boku.

Do drugiego tegorocznego etapu szaleństwa biegowego biegacza amatora pozostały jeszcze niecałe dwa miesiące. Najpierw 11 września maraton we Wrocławiu, a potem dwa tygodnie później, czyli 25 września maraton w Warszawie. Dwa ostatnie etapy oddzielające mnie w tej chwili od wymarzonej Korony Maratonów Polski. W zasadzie jestem już w ostatnim etapie przygotowawczym. Wszystko robione zgodnie z zasadami

Czytaj Dalej ->

Nieustraszeni pogromcy biegaczy

Od czasu do czasu wraca problem nieustraszonych pogromców biegaczy

http://www.opoka.org.pl/biblioteka/X/XS/mrodzina201604_biegactwo.html

Nie jest tajemnicą, że w naszym kraju wojnę z „biegactwem” toczy dwóch głównych pogromców biegaczy czyli Dominik Zdort i Rafał Ziemkiewicz. Oni dookoła siebie tworzą armię, która w odpowiednim czasie ruszy na krucjatę przeciwko bieganiu. Dla nas wszystkich jest to zabawy temat zastępczy. W sumie chyba lepiej się nim zająć, niż zbyt wnikliwie zerkać co się dzieje

Czytaj Dalej ->

Dokąd zmierza nasz świat?

Na początku jak to zwykle w tym miejscu i czasie. Robin masz rację, dlatego temu problemowi ten wpis jest poświęcony. Tomek płyny w czasie biegania ważna rzecz i to wiedzą wszyscy. No, może poza mną, który wie, ale ja to trochę jak wielbłąd i tak naprawdę  nie potrzebuję.

Ostatnio kilka osób zupełnie słusznie wróciło mi uwagę, że zajmujemy się jakimiś głupotami, bzdurami, podczas gdy dużo poważniejsze rzeczy dzieją się na świecie. No tak, coś w tym jest. Ponownie na południu Europy rozlewa

Czytaj Dalej ->

Czyżby przegrzenie biegowej koniunktury?

Na początku  jak zwykle w tym miejscu i czasie. Parkrunner, to jest nawet myśl, tylko ile osób na ten pomysł pobiegnie. Bo dla większości nas jest to zabawa i wszystkich, a szczególnie tych najlepszych z nas darzymy wielką estymą i nagradzamy wielkimi i rzęsistymi oklaskami. Kto za miesiąc, dwa czy rok będzie pamiętał, że zostało to osiągnięte czy raczej dobiegnięte niezbyt uczciwymi drogami.

Robercie wcześniej i później poznany wczoraj każdy z nominowanych do nagrody na biegowego dziennikarza

Czytaj Dalej ->