Zadyma, Zawierucha i Zamieć czyli inny smak biegania

Dla zdecydowanej większości z nas bieganie ma prosty, lekki i przyjemny smak. Ot biegamy sobie treningowo na luzie i w spokoju, od czasu do czasu decydujemy się na mniej lub bardziej wymagający start zorganizowany czy to na 5 czy na 10 kilometrów. Dla bardziej wymagających jest to ewentualnie przeplatane jakimś półmaratonem czy już dla szczytu  tradycyjnych ( żeby nie używać słowa normalnych – w końcu wszyscy jesteśmy normalni, tylko niektórzy trochę inaczej tą normalność definiują) biegających Królewski Dystans czyli

Czytaj Dalej ->

Dzik też biegacz, a locha biegaczka

Przed nami wyjątkowy,a jednocześnie tragiczny weekend Z jednej strony wspaniała akcja WOŚP, o której wczoraj pisałem, a z drugiej planowana rzeź w majestacie prawa. Na początku tekst z portalu bezprawnik:

„Zapowiadany sanitarny odstrzał dzików będzie przedsięwzięciem nie tylko kontrowersyjnym, ale też niezwykle dochodowym. Chętni, którzy podejmą się tego zadania, będą mogli zarobił całkiem niezłe pieniądze. Ciekawe tylko kto się tego podejmie, bo na odstrzał dzików nie zgadzają się nawet sami myśliwi.

Czytaj Dalej ->

Kto pobiegnie dla WOŚP?

Przed nami kolejny wyjątkowy weekend, ze szczególnym wskazaniem na niedzielę. To właśnie wtedy odbędzie się 27 już finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Mimo rządowego hejtu i kłód rzucanych pod nogi przez partyjny władający nam  aktyw, z roku na rok Akcja rośnie w siłę, czego efektem są za każdym praktycznie rokiem podbijane, zebrane kwoty. Czy to jest potrzebne i co daje, myślę że pytanie nie na miejscu. Pamiętam, kiedy rodziła moja córka ( 20 lat temu), to w szpitalu ma oddziale dla dzieci było bardzo

Czytaj Dalej ->

Bieganie w maskach antysmogowych

Ostatnio na jednym portali wbiegł mi przed oczy tekst, a w zasadzie reklama masek antysmogowych, przeznaczonych dla osób biegających. Autorzy tekstu starają się przekonać, że nie ma biegania bez takich masek i że wkrótce staną się one praktycznie niezbędnym wymogiem. Jak mam być szczery mam poważne wątpliwości w tym zakresie. Idąc tym trybem myślenia okaże się, że maski będą nam zawsze potrzebne kiedy tylko wychodzimy z domu. A co w domu? Kiedy siedzimy, śpimy i inne domowe rzeczy robimy. Także w maskach? Całe życie

Czytaj Dalej ->

Biegowego Nowego Roku

Dzisiaj, w ten ostatni dzień starego roku chciałbym odejść trochę od rozpalającej tak w ostatnich dniach debaty na temat kto winien, kto nie winien i poszukiwania tematów zastępczych udowadniających, kto w tym stadzie jest wielbłądem. Ciało zostało dane, temat zakończony i mam nadzieję, że z nowym rokiem nie wróci ze zdwojoną siłą…

Jak ogólnie ten rok możemy podsumować. Każda osoba ma swoje oceny, opinie i podsumowania. U mnie pod względem biegowym był on względnie spokojny. W wersji płatnej cztery biegi:  2

Czytaj Dalej ->

Szalona biegowa końcówka roku

Na początku, jak zwykle w tym miejscu i czasie. Szanowna Zapisana na Bieg, cieszę się, że jak lwica bronisz Organizatora, ale jak trochę inne zdanie na jego temat. Napiszę krótko: osobiście znam parę osób, które nie otrzymały zapłaty z wykonana na rzecz tego Organizatora pracy . Cóż nie do końca jest prawdą, że nie biegłem w Biegu Powstania Wielkopolskiego. Otóż biegłem w jego pierwszej edycji i jakoś nic mi nie urwało, ale źle nie było. Jednak nie wyzwoliło takiego mojego zachwytu, bym chciał pobiec dalej.  Co do

Czytaj Dalej ->

Zachlapani w biegu

Trzeba przyznać, że końcówka jesieni i początek zimy obojga wyznań, czy też wskazań (astronomicznej i kalendarzowej) zaserwowały nam istny kalejdoskop pogodowy. Mieliśmy praktycznie wszystkie możliwe główne rozwiązania jesienno-wiosenno-zimowe, które w naszej strefie klimatycznej występują. Był i śnieg i mróz, i deszcze oróżnym stopniu natężenia, temperatury od minus do plus włączenie z zerem, jak isłońce powodujące roztopy.

No i kiedy dzisiaj pierwszy dzień zimy przywitał nas iście wiosenną pogodą, jak co sobotę

Czytaj Dalej ->