Strach przed bieganiem

Już parę lat temu jeden z dziennikarzy poczytnej gazety zamieścił w swoim artykule złotą myśl: „ Wy, fajni biegacze! Wy, którzy oddajecie swoje dusze fałszywym bożkom, Wy którzy budujecie pseudo ideologie wokół masowego sportu. Wy spokoju nie zaznacie, a podskórnie będąc świadomymi pustki waszych przekonań, coraz mocniej gardzić

Czytaj Dalej ->

Treningowa gospodarka biegowa

Domyślam się, że wiele osób, które przeczytają tak napisany tytuł powiedzą: ale o co biega? Jaka gospodarka biegowa z treningami związana? Po prostu jak się chce to się wychodzi na trening, jak się nie chce to się wychodzi, a a treningu się biega tak jak zawsze i tyle co zawsze. Nie ma tutaj żadnej głębi, ani jakiegoś drugiego dna.

Napiszę krótko: z jednej strony jest to prawda. Jeżeli biegamy

Czytaj Dalej ->

Środki wspomagające bieganie.

Ostatnio na blogu dojrzałem kilka komentarzy dotyczących różnych środków wspomagających dla osób biegających. Kilka osób zachwycało się bardzo groźnie brzmiącym wspomagaczem nazywanym Napalm. W odpowiedzi ktos inny wrzucił następujący komentarz: „Jeżeli szukasz czegoś naprawdę mocnego to polecam Stimul8 od Finaflex.Napalm przy tym to jak niedzielny rosołek. Jeszcze wyżej znajdzie się Mesomorph na starej formule. Z tym środkiem jest z kolei taki problem że nabyciem

Czytaj Dalej ->

Historia pewnej biegowej rywalizacji

Zgodnie z zapowiedzią chciałem dzisiaj wrócić do pewnej biegowej rywalizacji. Zazwyczaj, kiedy słyszymy słowo rywalizacja połączone z bieganiem, to skojarzenie jest proste: kto szybciej pobiegnie, kto osiągnie lepszy czas, kto stanie na podium, a kto nie. I jest to jasna i logiczna rywalizacja, która odbywa się między osobami o zbliżonych możliwościach, czy też potencjałach biegowych. Jednak

Czytaj Dalej ->

Nowy weekend zaczynamy, za uciekającym czasem pobiegamy

Czasem, kiedy widzę, jak ten czas nam ucieka to zdarza mi się wpaść w melancholijny nastój. Jeszcze nie tak dawno człowiek świętował osiemnastkę, potem zdawał maturę ( jak mu się chciało), a tu ani się obróci, a połowa życia już za nami, albo i jeszcze dalej. Nie wiemy, kiedy co nam jest pisane, ale jak tak sobie myślę, to w moim przypadku do końca zdecydowanie bliżej niż do początku.

Czytaj Dalej ->

Wyścig z infekcją

 Na początku jak zawsze w tym miejscu i czasie. Chełmiec masz rację, jest to super inicjatywa. Proponuję się zgłosić. Bartek oczywiście zgadzam się z Tobą, że podczas takich wypraw w kupie raźniej.

Na początku muszę się szczerze przyznać, że nie jestem typem wyścigowca. Kiedy nawet startuję w biegach zorganizowanych, to głównie po, by pobiegać w miłym towarzystwie, trochę pogadać, spotkać się chociaż na chwilę w miłym towarzystwie,

Czytaj Dalej ->

Niepodległościowo parkrunowy dwustart biegowy

Sobotni, niepodległościowy poranek przywitał nas dosyć mało budującą deszczową aurą. Na szczęście, kiedy dotarłem na Cytadelę nieśmiałe promienie słońca rozjaśniały okolicę przebijając się przez straszący kobierzec chmur. Dzisiaj na parkrun dotarły niedobitki biegających, którzy co tydzień w strefie startu stają. Muszę przyznać, że parę osób podobnie jak i ja było już ubranych

Czytaj Dalej ->