Czy możemy uniknąć kontuzji?

Pytanie niemal z gatunki czarnej magii i fantastyki. Czy my osoby biegające możemy w czasie całej naszej przynajmniej paroletniej pasji uniknąć kontuzji. Opinie, jak to opinie bywają podzielone. Jedni uważają, że nie ma takiej możliwości, inni wręcz przeciwnie. I jedni i drudzy są przekonani do swoich racji. Biegający fataliści wybiegają z założenia, że tak i siak wcześniej czy później nas to spotka. Nie ma opcji, żeby nie. Im więcej trenujemy, im bombardujemy nasze

Czytaj Dalej ->

Kto startuje w biegach zorganizowanych?

Do tej pory miałem wrażenie, że głównym powodem codziennych treningów oraz wysiłku, oraz potu który każda osoba biegająca wykonuje, wkłada oraz wylewa podczas mniej lub bardziej regularnie odbywanych treningów jest planowany w bliższej lub dalszej przyszłości start w biegu zorganizowanym. Właśnie te starty są motorem napędzającym całą naszą pasję. Praktycznie bardzo długo biegałem, trenowałem i robiłem inne przygotowujące rzeczy podtrzymywany świadomością,

Czytaj Dalej ->

Waga – największy biegowy motywator

W tym roku, jak już parę razy wspomniałem zdarzyło mi się trochę “przestojów” biegowo-treningowych. Było to spowodowane różnymi czynnikami: a to uraz, a to brak czasu, a to pewna niechęć biegowa. Można to podsumować krótko: najbardziej popularne antybiegowe demony, które dookoła nas potrafią krążyć. No i miałem spore problemy, by zmusić się znowu do stałego, regularnego treningu i wbić się w mój wyrobiony przez ostatnie lata codzienny nawyk tuptający.

No i tak się zastanawiałem,

Czytaj Dalej ->

Prawdziwi bohaterowie przybiegają na końcu

Ostatnio znajomy wrzucił tekst na Facebook:

„Dziś refleksyjnie – biegowo….. BMW Półmaraton Praski. Miałem okazję zobaczyć kilka zdjęć. Widać zawodników pierwszego rzutu, drugiego i trzeciego. Jest radość z miejsca, czasu, medalu, gesty zwycięstwa. Zasłużenie, fakt…….Szkoda tylko, że zapomniano o tych najmocniejszych, tych ostatnich walecznych. Tych, którzy walczyli o każdy metr trasy, tych co z trudem

Czytaj Dalej ->

Zdążyć przed maratonem

Na początku jak zawsze w tym miejscu i czasie. Angie masz rację umiar i rozwaga to podstawa i to nie tylko biegania, ale wielu stref naszego życia.

Muszę przyznać, że ostatnie tygodnie coraz bardziej mnie niepokoją. Maraton warszawski zbliża się już niemal w zawrotnym tempie, a ja ciągle czuję, że jestem głęboko w biegowym niebycie. Tak delikatnie to napisałem, by nie napisać bardziej dosadnie. Najgorsze jest to, że tak naprawdę sam nie wiem, na jakim przygotowawczym etapie jestem. Jak pisałem wcześniem,

Czytaj Dalej ->

Jak bieganie może uratować związek

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Robercie później poznany masz rację Nirvana ma w sobie to coś, a kawałek ” Smells Like Teen Spirits” jest jednym z najbardziej podpalającym nas biegających.

Ostatnio zostałem poproszony o wpis czy i jak bieganie może uratować związek. Muszę przyznać, że trochę pomyślałem nad tematem i dobiegłem do wniosku, że w sumie, jak to w życiu bywa mamy tutaj dwa możliwe scenariusze. Pierwszy, kiedy oboje biegają i drugi, kiedy biega połowa związku,

Czytaj Dalej ->

Bieganie w dźwiękach muzyki

Ostatnio coraz częściej zdarza mi się widzieć osoby, które biegnąc mają na uszach słuchwki i pokonują kolejne kilometry w dźwiękach muzyki. Muszę przyznać, że trochę mnie to zainspirowało do zdecydowania się na podobny ruch. Genralnie bardzo lubię muzykę i często sobie podśpiewuję podczas biegania. Jednak wymaga to dużo większgo skupienia oraz wiąże się z pewną utratą oddechu, a co za tym biegnie i sił.

Ostatnio jednak przed oczy mi wbiegła dosyć ciekawa w tym zakresie propozycja 

Czytaj Dalej ->