Wstęp do dzisiejszego tuptania

No i nadbiegła sobota. Godzina jak zwykle bardzo wczesna, ale to u mnie standard. Jak zwykle w takich sytuacjach poderwał mnie na nogi mój parkrun budzik. Trochę na zasadzie: śpię sobie smacznie zanurzony w różnych marzeniach, których z wiadomych powodów wolę nie artykułować.  Pogoda jest jaka jest i do biegania jak zawsze dobra. Bo tak naprawdę to każda pogoda do biegania jest super. A dzisiaj to na razie jest genialna. Motywujący chłodek zaciągnięte średnio straszącym welonem chmur niebo, czego chcieć więcej? Na razie

Czytaj Dalej ->

Wbiegamy w nowy weekend

Na początku, jak to początku, więc wiadomo w czym rzecz. Piotrze jeżeli celujesz w taki czas, to faktycznie zobaczymy się dopiero na mecie, jeżeli poczekasz aż dobiegnę. Powodzenia w realizacji tego celu.

No to mamy piątek, a to oznacza początek kolejnego weekendu. W jego czasie szczególnie gorąca będzie sobota. Dwa oficjalne tuptania w jeden dzień. Najpierw parkrun, a potem Bieg dla Grażyny, gdzie z grupą ponad 400 osób zmierzymy się z dwoma dystansami do wyboru: albo 5 albo 10 km. Mam już opracowaną i przesłaną strategię

Czytaj Dalej ->

Jeszcze trochę o Funduszu Obywatelskim z treningiem w tle.

Na początku, jak to w tym miejscu zazwyczaj bywa, kiedy tylko jest ku temu okazja. Zanim wrócę do głównego i wywołującego nieco emocji tematu związanego z pozyskiwaniem środków z Funduszu Obywatelskiego na organizację imprez biegowych, na chwilę chciałbym wrócić do komentarza Roberta krócej znanego na temat treningu. Oczywiście zgadzam się z Tobą, że każdy ma indywidualne uwarunkowania i trening którymi podbiega jednemu nie koniecznie musi drugiemu. Jednej osobie bardziej pasuje szybciej, innej wolniej, ktoś woli na ostro,

Czytaj Dalej ->

Relacja z Biegu z Klasą

Zgodnie z planem nad Maltę dotarłem w okolicach 8.00, więc prawie jak chciałem, ale w sumie parę minut po. Więc mogę napisać zgodnie z planem, ale i z pewnym poślizgiem. Błyskiem podbiegłem do biura zawodów, ale stwierdziłem, że na razie sobie odpuszczę odbiór pakietu, tylko zrobię parę kółek i wtedy podbiegnę raz jeszcze. Poprosiłem tylko by mi pakiet odłożono i ruszyłem w biegowy tan. Na dworze było na tyle chłodno, że rano kiedy wybierałem się na miejsce startu,  przez chwile przebiegła przez głowę myśl,

Czytaj Dalej ->

Kolejna bojowa biegowa niedziela

Na początku chciałem zamieścić informację od Pai Darii w imieniu Organizatorów Biegu  Białego:

„Raz jeszcze ogromnie dziękuję za pozdrowienia od Pana Roberta, którego pozdrawiam równie serdecznie – mam nadzieję, że będzie nam dane kiedyś razem pobiegać, albo chociaż pogawędzić
Jednocześnie chciałabym odnieść się do wspomnianego ,,babola”. W imieniu organizatorów zapewniam, że nikt z nich nie wykupił żadnej bazy danych, nigdy tez nią nie handlował i oczywiście nie zamierza tego robić. Działaliśmy w

Czytaj Dalej ->

No i weekend mi się posypał

Na początku zgodnie z zasadami i innymi takimi, czyli wiadomo w czym rzecz. Robercie, do tematu rozgrywania taktycznego, umysłowego i duchowego biegów to wrócę do tego w wieczornym wpisie. Powoli i systematycznie lista startowa Biegu Niepodległości się zapełnia i mam nadzieję, że chociaż do tych 800 biegaczy dobiegniemy. Czy nie będzie jeszcze tylu patriotów w naszym regionie? Mam nadzieję, że będą. Bo tutaj nie biegniemy dla samego biegu, tylko dla pamięci oraz szacunku dla Tych którzy oddali życie, abyśmy my mogli być.

Czytaj Dalej ->

Zaproszenie na wtorek plus trochę o wybieganiowych błędach

Na początku, jak to na początku, czyli wiadomo w czym rzecz. Tgreg nie zamierzam Ciebie banować, gdyż uważam, że każdy ma prawo do wypowiedzi, jeżeli dotyczą obowiązującego tutaj tematu. Tyle, że proszę o dostosowanie się do powszechnie obowiązujących zasad. Tak na marginesie, nie bez powodu wrzuciłem Korwina w poprzednim wpisie, to powinno Tobie dać trochę do myślenia. Agnes, dzięki za miłe słowo, jakoś dałem radę, ale o tym za chwilę. Robercie później poznany, dzięki za analizę naszego cotygodniowego ulubionego

Czytaj Dalej ->