Duchowe i fizyczne przygotowania do Królewskiego Dystansu

Na początku, jak to zawsze w tym miejscu i czasie, kiedy jest ku temu okazja. Robercie dłużej znany, faktycznie maratony nie są tak mocno frekwencyjnie obsadzone jak chociaż półmaratony, o dyszkach, czy nawet piątkach nie wspomniawszy. Jak się wydaje najbardziej chyba obłożone są „dyszki”, to jest odnoszę wrażenie najpopularniejszy dystans dla osób lubiących biegać. Ale zajmę się tym tematem w odrębnym wpisie. Już mi jakaś wizja po głowie zaczyna biegać. Agnes masz rację, co do dwóch warszawskich maratonów, z których

Czytaj Dalej ->

Szał biegowy, a może głupawka zaczyna mnie dopadać

Na początku, jak to na początku, czyli wiadomo w czym rzecz. Piotrze, dosyć ciekawa Twoja propozycja muzyczna związana z Pniewami, ale mam nadzieję, że się nie obrazisz, jeżeli nie pociągnę czy może raczej bardziej pasuje nie podtrzymam tego tematu. Moja propozycja była oczywiście przeróbką jednego bardzo szacownego utworu muzycznego, któremu pewną frywolność, jaką mieliśmy w Twojej propozycji trudno zarzucić. No, ale już poprzestańmy na tym, co by zbytnio nie iść w skojarzenia, bo jak śpiewali klasycy: „ skojarzenia

Czytaj Dalej ->

Analiza statystyczno-wykresowa sobotniego parkrun

Na początku, jak to na początku, czyli wiadomo w czym rzecz. Piotrze, wiesz ja miałem dwa starty, które zaliczyłem marszobiegiem i jak napisałem, czułem się po nich trochę niespełniony. Tak jak skrobiesz, że miałeś wyjątkowe trudne podbiegi, które musiałeś pokonać taka metodą. To jest zupełnie coś innego i nie można porównywać wojny z nieludzką trasą, a metodą chodzoną dla lepszego czasu. Ta druga jest taka trochę niepełna. Ale jak komuś pasuje, to tylko powodzenia życzę i trzymam kciuki.

Jak zwykle w weekend otrzymałem

Czytaj Dalej ->

Jeszcze trochę o wczoraj, ale i o tym co przed

Na początku zgodnie z zasadami i innymi takimi. Masz rację Piotrze, świat bez kobiet byłby pusty jak skorupa jajka, z której ktoś wypił zawartość. Dzięki za gratulacje, ale ja średnio jestem zadowolony z wyniku. Ale może to dobrze, że wiem, że mogło być lepiej. Jest jakaś motywacja, by to lepiej wyciągnąć. Robercie krócej znany, masz rację w takim biegowym układzie, to trochę by kilometry się zakręciły. A co do tego, że wszyscy czytają bloga, to wiesz, że moje zdanie w tym zakresie jest trochę inne. Ale faktem jest,że

Czytaj Dalej ->

Biegowa sobota cz. II – Bieg dla Grażyny

Do komentarzy wrócę w porannym wpisie, gdyż dzisiejszy temat wymaga jego potraktowania jako jednego, jedynego bez dodatkowych ozdobników.

Jadąc od strony Cytadeli zajechałem nad Rusałkę od strony Golęcinu. Samochód zostawiłem pod stadionem lekkoatletycznym i na miejsce startu, miałem tylko kilka żabich skoków. Kiedy przeszedłem na miejsce już cała organizacyjna machina bez jednego zgrzytu się kręciła. Dzieci już szykowały się do swoich biegów, a ja odebrałem było mi należne i poszedłem się przebrać do samochodu. Muszę

Czytaj Dalej ->

Wstęp do dzisiejszego tuptania

No i nadbiegła sobota. Godzina jak zwykle bardzo wczesna, ale to u mnie standard. Jak zwykle w takich sytuacjach poderwał mnie na nogi mój parkrun budzik. Trochę na zasadzie: śpię sobie smacznie zanurzony w różnych marzeniach, których z wiadomych powodów wolę nie artykułować.  Pogoda jest jaka jest i do biegania jak zawsze dobra. Bo tak naprawdę to każda pogoda do biegania jest super. A dzisiaj to na razie jest genialna. Motywujący chłodek zaciągnięte średnio straszącym welonem chmur niebo, czego chcieć więcej? Na razie

Czytaj Dalej ->

Wbiegamy w nowy weekend

Na początku, jak to początku, więc wiadomo w czym rzecz. Piotrze jeżeli celujesz w taki czas, to faktycznie zobaczymy się dopiero na mecie, jeżeli poczekasz aż dobiegnę. Powodzenia w realizacji tego celu.

No to mamy piątek, a to oznacza początek kolejnego weekendu. W jego czasie szczególnie gorąca będzie sobota. Dwa oficjalne tuptania w jeden dzień. Najpierw parkrun, a potem Bieg dla Grażyny, gdzie z grupą ponad 400 osób zmierzymy się z dwoma dystansami do wyboru: albo 5 albo 10 km. Mam już opracowaną i przesłaną strategię

Czytaj Dalej ->