Już czas na bój, może ostatni ruszyć

Do komentarzy pozwolę sobie wrócić po powrocie, gdyż teraz w szaleńczym pożarze, ale co do wyjazdu do Leszna Robercie, to jestem oczywiście za. Byliśmy już raz w Lesznie i wspomnienia rewelacja.

No to ruszam. Jest wczesny ranek, czy środek nocy, jak kto woli. Ostatnie słowa, trochę jak ostatnie słowo skazańca przed egzekucją.  Wiem, już wczoraj założyłem, że nic na siłę, raczej na spokoju, a jak nie dam rady, to spokojnie 15 km i też gitara będzie grała. Ale założyć, a zrealizować, kiedy już będę na trasie, kiedy

Czytaj Dalej ->

Niedzielne przesłanie biegacza amatora

Robercie nie chcę wracać do komentarza, gdyż to jest niepotrzebne nakręcanie się wzajemne, co nic dobrego nikomu nie przyniesie. Ty masz swoje racje, ja mam swoje i niech każdy działa jak mu jego nakazują. Co do wyjazdu do Szczecinka, to planowałem dzisiaj wieczorem, ale coś mi wypadło i nie ma opcji, bym dzisiaj ruszył. No jest faktycznie możliwość, jutro wcześnie rano z Poznania wyruszyć. Z racji, że na biegi nie lubię jeździć samochodem, jak zerknąłem rozsądny pociąg do Szczecinka wyjeżdża o 5.26 i jestem na miejscu

Czytaj Dalej ->

Patriotyczne bieganie – nasza narodowa demonstracja

Na początku jak zwykle w tym miejscu, kiedy jest ku temu okazja. Robercie dłużej znany z Runamageddonem to pojechałeś, znaczy się pobiegłeś, ja nie wiem, czy się poważę. Co do Biegu Powstania Wielkopolskiego, to przedstawię moje kontrargumenty w dalszej części mojego wpisu. Powiem Tobie tak, jeżeli chcesz się zaangażować, to zapraszam do pomocy w organizacji oficjalnego Biegu Powstania. W przyszłym tygodniu we wtorek mam z organizatorami spotkanie, jak będziesz miał chwilę, to zapraszam. Pimpf masz rację, że trudno połączyć

Czytaj Dalej ->

Odliczam już dni

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Robercie trochę dłużej znany, masz rację kusi, ale do tego wrócę w popołudniowym wpisie. Nie wiem czy się poważę, ale z pewnością się wybiorę.

Powoli zaczynam już odliczać dni do szczecineckiej wyprawy. Jeszcze dzisiaj mam w planie ostatni trening, tak na luzie. Machnę sobie na luzie ok 4 km, a od jutra już nul, zero i budzenie biegowego pożądania duszę rozpalającego. Czwartek i piątek bez biegania, już się boję jaka głupawka mnie chwyci. No ale chyba tak będzie musiało

Czytaj Dalej ->

Językowe rozważania oraz wilcze wspominania

Językowe rozważania oraz wilcze wspominania

Na początku zgodnie z zasadami, czyli wiadomo w czym rzecz. Dzięki Sławku za informację o uroku Szczecinka. Także słyszałem o tym, że to jedno z ładniejszych miast w naszym kraju i dlatego tym bardziej z radością się tam udam. Dziękuję Robercie wcześniej poznany, za informację w Maratonach Polskich na temat weekendowego boju. http://www.maratonypolskie.pl/mp_index.php?dzial=1&action=7&code=14954&bieganie Przeczytałem i trochę się zakręciłem dookoła własnej osi. Spowodowało to następujące zdanie:

„Na każdego

Czytaj Dalej ->

Co lepsze: honorowa porażka, czy na siłę odniesione zwycięstwo?

Na początku, jak zawsze w tym miejscu i czasie, czyli wiadomo w czym rzecz. Robercie, co do komentarza Justyny Kowalczyk pod moim niedzielnym popołudniowym  wpisem i wiarą w to, że to ona osobiście zrobiła odpowiem Tobie tak. Ty w komentarzu widzisz tylko nazwisko osoby, która się pod nim podpisała i jego treść, ja jeszcze widzę adres mailowy, z którego został wysłany, czy też którym został podpisany. I jest to oficjalny adres naszej wielokrotnej mistrzyni olimpijskiej i nie tylko olimpijskiej. Zdaje sobie sprawę, że zawsze

Czytaj Dalej ->

Analiza statystyczno-wykresowa sobotniego parkrun

 

Klasycznie, jak po ogłoszeniu wyników przechodzę analizy mojego ulubionego cotygodniowego biegu. Jest ona połączona z wykresami, które przesłał Marek. Dla osób, które rzadziej mnie odwiedzają może to zbudzić pewne zdziwienie. W sobotę relacja a dzisiaj jeszcze analiza. Po co to komu? Jak już nie raz pisałem, parkrun jest jak dom, do którego zawsze wracam niezależnie gdzie wcześniej pomieszkuję, znaczy się biegnę  Ale parkrun jest jeden, jedyny i chociaż z moją wiernością mieszkaniową różnie czasem bywa, ale

Czytaj Dalej ->