Językowe rozważania oraz wilcze wspominania

Językowe rozważania oraz wilcze wspominania

Na początku zgodnie z zasadami, czyli wiadomo w czym rzecz. Dzięki Sławku za informację o uroku Szczecinka. Także słyszałem o tym, że to jedno z ładniejszych miast w naszym kraju i dlatego tym bardziej z radością się tam udam. Dziękuję Robercie wcześniej poznany, za informację w Maratonach Polskich na temat weekendowego boju. http://www.maratonypolskie.pl/mp_index.php?dzial=1&action=7&code=14954&bieganie Przeczytałem i trochę się zakręciłem dookoła własnej osi. Spowodowało to następujące zdanie:

„Na każdego

Czytaj Dalej ->

Co lepsze: honorowa porażka, czy na siłę odniesione zwycięstwo?

Na początku, jak zawsze w tym miejscu i czasie, czyli wiadomo w czym rzecz. Robercie, co do komentarza Justyny Kowalczyk pod moim niedzielnym popołudniowym  wpisem i wiarą w to, że to ona osobiście zrobiła odpowiem Tobie tak. Ty w komentarzu widzisz tylko nazwisko osoby, która się pod nim podpisała i jego treść, ja jeszcze widzę adres mailowy, z którego został wysłany, czy też którym został podpisany. I jest to oficjalny adres naszej wielokrotnej mistrzyni olimpijskiej i nie tylko olimpijskiej. Zdaje sobie sprawę, że zawsze

Czytaj Dalej ->

Analiza statystyczno-wykresowa sobotniego parkrun

 

Klasycznie, jak po ogłoszeniu wyników przechodzę analizy mojego ulubionego cotygodniowego biegu. Jest ona połączona z wykresami, które przesłał Marek. Dla osób, które rzadziej mnie odwiedzają może to zbudzić pewne zdziwienie. W sobotę relacja a dzisiaj jeszcze analiza. Po co to komu? Jak już nie raz pisałem, parkrun jest jak dom, do którego zawsze wracam niezależnie gdzie wcześniej pomieszkuję, znaczy się biegnę  Ale parkrun jest jeden, jedyny i chociaż z moją wiernością mieszkaniową różnie czasem bywa, ale

Czytaj Dalej ->

Rehabilitacyjne wsparcie dla biegaczy

Po parkrun, zgodnie z planem udałem się do Reh Medu, po kolejną dawkę rehabilitacyjnego wsparcia. Do najważniejszego do tej pory startu, czyli pierwszego maratonu w życiu zostało jeszcze 8 dni. Ze spraw czysto treningowych, jak pisałem jeszcze jutro ostatnie rozbieganie, ale już trochę mniejsze czyli ok 20 km, a od poniedziałku do środy tak po ok 3 km. Może we wtorek się wybiorę na chwilę na lekkoatletyczną bieżnię, którą w mojej okolicy zrobiono? Jak wspominałem przy szkole przy ulicy Baranowskiej została w tym tygodniu

Czytaj Dalej ->