Treningowa gospodarka biegowa

Domyślam się, że wiele osób, które przeczytają tak napisany tytuł powiedzą: ale o co biega? Jaka gospodarka biegowa z treningami związana? Po prostu jak się chce to się wychodzi na trening, jak się nie chce to się wychodzi, a a treningu się biega tak jak zawsze i tyle co zawsze. Nie ma tutaj żadnej głębi, ani jakiegoś drugiego dna.

Napiszę krótko: z jednej strony jest to prawda. Jeżeli biegamy

Czytaj Dalej ->

Dzień inny niż wszystkie

Dzisiaj mamy dzień, o którym możemy napisać, że jest inny, niż wszystkie. To właśnie dzisiaj możemy napisać, że nasze życie już nigdy nie będzie takie jak kiedyś. Ci, których kochamy, na których nam zależy odchodzą, bo takie są niestety koleje losu. Takie jest życie. Ani los, ani życie nie jest sprawiedliwe i toczy się własnymi ścieżkami, których nie znamy, ani nie jesteśmy naszymi

Czytaj Dalej ->

Deszcz – najlepszy biegowy motywator

Wczoraj, kiedy wyruszałem na trening było niby trochę pochmurno, ale ze zdecydowaną przewagą względnie jasnego nieba. Przyjemnie, chłodno, ale nie zimno, nie upalnie, jednym słowem pogoda do tuptania wydawała się by idealna. Dlatego ubrałem się w jedną biegową warstwę i na codzienne, radosne tup, tup. Niestety czy stety, tak po dwóch, kilometrachnagle zaczęło wiać i z nieba spadł deszcz. Jeszcze, żeby to był ciepływiosenny, czy letni deszczyk. Oj nie,

Czytaj Dalej ->

Dzień wg biegoholika

Tak się czasem zastanawiam, czy nasza pasja może być szkodliwa dla nas pod względem psychicznym i czy istnieją zagrożenia, które mogą nas postawić poza granicą realnego postrzegania świata. Wyobraźcie sobie taki trochę abstrakcyjny dzień:

 „ Rano, jak co dzień budzik zrywa mnie z łózka w okolicy godziny piątej. Delikatny buziak dla jeszcze śpiącej żony, szybka kąpiel, śniadanie, przebranie w sportowe ciuchy

Czytaj Dalej ->

Co to są zawody biegowe

Muszę przyznać, że ostatnio z lekka mnie zażyło.Jeden z komentujących mój opis biegów parkrun napisał krótko: „ Jeśli chodzi o ParkRun to mnie to wkurza, że jak wchodzę na kalendarz biegowy to nie da się tego filtrować i wywalić.To nie zawody bo nie ma medali ani pudła. No właśnie, co to jest?“ Muszę przyznać, że trochę mnie zażyło.Z racji, że staram się mieć otwarty umysł na różne sądy i oceny, nawet kiedy się nie zgadzają z moimi, dlatego zdecydowałem się popełnić wpis na ten temat.

Czytaj Dalej ->

Dwa biegowe światy

Na początku jak zawsze w tym miejscu i czasie. Michu zgadzam się z Twoimi wątpliwościami związanymi z mega-ultra-hardcore wyzwaniem planowanym już na przyszły miesiąc. No, ale pożyjemy zobaczymy.

Ostatnio na jednym z facebook biegowych portali jeden z biegaczy z tzw. wyższej biegowej półki dosyć krytycznie się wypowiedział na temat moich treningów, osiągów i w ogóle i szczególe. Tak trochę na zasadzie, jak nie umiem, nie potrafię, to się niech nie wypowiadam. Wypowiadać się mogą ci, którzy

Czytaj Dalej ->

Miłe weekendu zaczynanie, na parkrun hasanie

Ostatnio moje soboty są dosyć mocno zawodowo obciążone, więc sporo parkrun mi odpadło. No, ale to siła wyższa i z nią się nie dyskutuje, tylko się cieszy, że jest co robić. Na ale ostatnie dwa weekendy miałem akurat trochę luźniejsze, przez co mogłem je znowu w moim ulubionym biegowym miejscu spędzić.

Dzisiaj na Cytadeli byłem trochę później niż zwykle, gdyż około 20 minut przed startem. Jak zwykle przywitałem się ze znajomymi, którzy wierną, niemal niezmienną ekipą się pojawiło. Oprócz

Czytaj Dalej ->