Społeczna odpowiedzialność biegania

Na początku lekko zmienię i od pierwszych słów nie nawiążę do komentarza Roberta dłużej znanego , natomiast jego komentarz stanowi inspirację do całości dzisiejszego wpisu.

Ostatnio bardzo  modnym stało się określenie:CSR czyli jak podaje strona odpowizialnybiznes.pl : “(ang. Corporate Social Responsibility, CSR) – odpowiedzialność przedsiębiorstw za ich wpływ na społeczeństwo. Zgodnie z definicją zawartą w normie NORMIE

Czytaj Dalej ->

Patriotyczna nutka biegowa

W ogólnie przyjętym założeniu  bieganie nam wszystkim kojarzy się tylko z miłym spędzeniem czasu, hektolitrami przelanego potu i nieustannym boju z samym sobą, ale generalnie bez głębszego, o pewnym znaczeniu historyczno -społecznym. Ale z racji ogromnej mody na bieganie to zaczyna się zmieniać i ogrowie prześcigają się w wymyślaniu biegów pod różnego rodzaju sztandarami od narodowych począwszy na różnej wersji pomocowo-charytatywnych skończywszy. Nie muszę

Czytaj Dalej ->

Czas pogonić czas

 

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Maćku,no cóż takie standardy nasi komentatorzy wprowadzają. Tak naprawdę, to nie wiadomo czy siąść i płakać, czy się śmiać, czy podczas oglądania  słuchawek z muzyką na uszy nie założyć, by nie słyszeć tych żałosnych komentarzy.

Muszę szczerze przyznać, że ten rok pod względem wynikowo-biegowym, to wybiegła jedna wielka śmierdząca kupa. A miało być tak pięknie. Po ciężko przepracowanej zimie w wiosenno-letnio-jesienny sezon wchodziłem

Czytaj Dalej ->

Uzależniony od endorfin wysiłkowych

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Marku masz rację nasza komentatorska klika nie wpuści nikogo do swojego jednomyślowego toru mówiącego. I nie ma znaczenia, że nasze uszy puchną, a scyzoryk w kieszeni się otwiera. Mamy słuchać i się cieszyć razem z nimi. Złote usta niech będą z nimi. Robercie dłużej znany, nic więcej dodać do tego co napisałeś nie można.

No, ale już przebiegam do głównego tematu. W sobotę, kiedy jechaliśmy na zlecenie ktoś postawił mi diagnozę, że jestem

Czytaj Dalej ->

Bieganie po zakupy

Muszę przyznać, że ostatnio coraz częściej wprowadzam do mojego treningu elementy zakupowe. Zazwyczaj wygląda to tak, że robię mój codzienny trening, po którym szybko wbiegam do domu, biorę placeczek i biegnę jeszcze do sklepu, który jest około 1 kilometra od domu. Dzisiaj natomiast postanowiłem się przebiec po spodnie do biegania. Z racji, że sklep z akcesoriami sportowymi znajduje się około 10 kilometrów do domu, to zrobił się z tego nawet fajny trening. W sklepi kupiłem co trzeba i pobiegłem

Czytaj Dalej ->

Nasze biegowe sprawy

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Masz rację Marku delikatnie się nie zrozumieliśmy. Twoje zdanie: „ Cena wraz z przesyłką do Polski – 40 zł tańsza niż u nas” zrozumiałem dokładnie, że cena z przesyłką wybiegła 40 PLN czyli taniej niż u nas. Czyli jak widzę muszę spodni dalej poszukać. Maćku, masz rację ceny na pakiety startowe niezależnie czy biegowe, czy nordic walking biegną w górę. Jak to się mówi Orgowie wyczuli „krew”  i doją z osób, które chcą zdrowo i aktywnie

Czytaj Dalej ->

Jak sprytnie kupować rzeczy do biegania

No początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Adamie, cóż dla nas biegających nie ma znaczenia mróz, upał, śnieg, deszcz każda pogoda jest dobra.  Michu nie wiem jak to kiedyś było, gdyż wtedy jeszcze nie biegałem, ale jak mówisz, to wierzę Tobie na słowo.

Muszę przyznać, że zaintrygował mnie komentarz Marka, Zamieszczam go w całości: „Od października usiłuję kupić na siebie spodnie. Tak się składa, że w zasadzie na mnie szyje tylko jeden producent. Niestety od 2 miesięcy w Polsce nie

Czytaj Dalej ->