Testowanie kalenji keeprun w biegu tempowym

Dzięki naszej parkrun fotograf, czyli Monice otrzymałem wczorajszą fotkę, na której widać jak w moich testowanych Kalenji Keeprun po Cytadeli zdrowo pomykam. Właśnie to zdjęcie wpis ten prowadzi, na różnych forach, gdzie profil biegacza amatora równo sobie biega. Jak pisałem wcześniej dwa tygodnie temu otrzymałem do przetestowania kolejną parę butów marki Kalejni, tym razem model dumnie nazwany Keeprun. W zeszłym tygodniu sprawdziły się na trzech okrążeniach trasy parkrun na Cytadeli, z czego

Czytaj Dalej ->

Najstarsze półmaratony Świata – epizod II

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Robercie później poznany wczoraj jeszcze wygrała Cytadela. Ale to jeszcze niesie ze sobą spory znak zapytania dotyczący mojej tuptającej przyszłości. Podobnie jest z wpisami. Może się okazać, że to ostatnie skrobiąco – tuptające podrygi . Jak to się mówi jak odejść z przytupem.

Wczoraj wrzuciłem informację o najstarszych półmaratonów świata. Była ona dosyć krótka, dlatego postanowiłem ją rozszerzyć. Muszę przyznać, że informacje są

Czytaj Dalej ->

Najstarsze półmaratony Świata

Muszę przyznać, że z ciekawości wpisałem w wyszukiwarkę hasło: najstarszy półmaraton Świata. I co? I nic, okazało się że są odniesienia do Bostonu, czyli najstarszego maratonu Świata. Kiedy wpisałem „ Historia półmaratonu na Świecie, to wrzuciło mi info o najstarszym polskim półmaratonie, czyli Biegu Lechitów, którego historia rozpoczęła się w 1978 roku, czyli stosunkowo nie dawno. Nie ukrywam, że ciągle biegało mi po głowie, jak to wyglądało na świecie. Więc postanowiłem zmienić

Czytaj Dalej ->

Cytadela czy Śródka – oto jest pytanie

Kiedy rano ruszałem w głowie kołatała mi jedna myśl: Cytadela czy Śródka oto jest pytanie. Mogę napisać, że miał miejsce  hamletowski monolog biegacza amatora. Rozważania tym bardziej w czasie i na miejscu, że jadąc na Cytadelę mijam po drodze Śródkę. Czyli skrócenie wyprawy i wskok na bieżnię. I muszę przyznać, że im bliżej Śródki, tym duchowa walka na bardziej ogniste pola wchodziła. To była klatka duchowych zmagań otoczona ogniem mojej biegowej namiętności. W klatce dwie zmagające

Czytaj Dalej ->

Jak sobota, to czas na…

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie Robercie dłużej znany, w Niemczech nie narzekają na niedzielne zamykanie sklepów, bo nasi zachodni jak jeden mąż, albo żona jadą do  Polski. A u nas sobie odrobią. No, chyba że na bieg trafią. Pomyślcie jak oni wtedy klną. Całonocna wyprawa, by na zakupach się rozerwać, a tu stoją pół dnia w korku, bo akurat na maraton trafią.

No właśnie budzę się rano i myślę… Tak bez wątpienia od czasu do czasu ta przypadłość mnie dopada. Myślę co robić.

Czytaj Dalej ->

Rzecz o “Warszafce”, płaceniu “karkom” i kopaniu byka w pupę

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Robiken 15 maja, jak nic niespodziewanego się nie zdarzy, to pobiegnę w Krakowie. Ale do Białegostoku mam nadzieję, ze kiedyś zawitam, bo dużo dobrego słyszałem o tym półmaratonie. Maciek, żeby było jasne. Doskonale sam staram się rozumieć niezadowolenie osób niebiegających naszym zamykanie miast i utrudnianiem im życia. Robercie dłużej znany napisałbym, ze może problem być nudny dla nas, ale nie dla nich. Moje przesłanie było troszkę inne. Burzyło

Czytaj Dalej ->

Wojna o biegi

Pominąwszy całe moje zamieszanie biegowe dzisiaj wskoczył mi przed oczy interesujący tekst oraz info z fakty tvn24.pl. który jeden ze znajomych wrzucił na Facebook

http://fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60/posel-protestuje-przeciwko-organizowaniu-biegow-ulicznych,639347.html

No cóż sam kilka razy zwracałem uwagę, że sporo osób nie do końca jest zadowolonych naszym zamykaniem miast. Jednak nadawanie temu politycznego podtekstu jest już hmm dosyć zabawne. Domyślam, się że wymieniony „polityk” pragnie

Czytaj Dalej ->