Bieganie to trochę jak gra w totolotka

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Marku do bogacza to mi dużo brakuje. Z natury i zasady jestem cichy, skromny i pokornego serca pełen o bardzo przeciętnej zasobności portfela. Robercie dłużej znany, co do pumy, to jak pisałem są mi dwa numery za małe i nie ryzykuję. Pod względem estetyki super, ale bieganie w nich wymaga pobudzenia pierwiastka masochistycznego, a nie jest on zbyt bliski mojemu sercu.

Wczoraj w oczy mi się rzucił tekst: http://czasnabieganie.pl/orlen-warsaw-marathon-medycy-uratowali-zycie-biegaczowi-,artykul,666704,1,12615.html

Czytaj Dalej ->

Biegacz amator testuje kalenji kiprun

Tak jak pisałem w zeszłym tygodniu otrzymałem do przetestowania buty   kalenji kip rund SD. W weekend wypróbowałem je dwukrotnie: najpierw na Cytadeli, gdzie zrobiłem trzykrotnie trasę parkrun, czyli 15 kilometrów i potem w niedzielę podczas luźniej dyszki. Muszę przyznać, że pierwsze odczucia są bardzo pozytywne. Nie będę się rzecz jasna skupiał na jakże motywującej mnie kolorystyce .  Powiedzmy sobie szczerze, to jest pojęcie względne i „dzikość” koloru, która bardzo motywuje mnie,

Czytaj Dalej ->

Analiza statystyczna sobotniego 194 parkrun

W tym tygodniu bez zbędnej zwłoki przechodzę analizy mojego ulubionego cotygodniowego biegu. Jest ona połączona z wykresami, które przesłał Marek.

Do końca sezonu pozostało już tylko 12 biegów. W ostatnią sobotę mieliśmy wiosnę w pełnej odsłonie. Klasyfikacje, bo o nie przede wszystkim chodzi w tej analizie, praktycznie wszystko już wyjaśniły, tylko kilka wątków pozostaje niewiadomą. Ale to co pozostaje niewiadomą jest najciekawsze. O wszystkim napiszemy w dalszej części analizy. Jedno jest

Czytaj Dalej ->

Dlaczego decydujemy się na start w maratonie?

Ta myśl dzisiaj przed ruszeniem na rozbieganie mnie dopadła. Właśnie po co decydujemy się na start na  dystansie ponad 42 kilometrów? Przecież to tak naprawdę, ani tak do końca przyjemne, ani zdrowe, a do tego cholernie ryzykowne. Bo diabli wiedzą co nas złapie po drodze, co dopadnie i ogólnie jak nas start się zakończy. Wpisałem sobie  w wyszukiwarkę frazę „ dlaczego biegamy w maratonach” i  wyskoczyło mi ponad 314.000 ( tak trzysta czternaście tysięcy) różnych wyników. Niektóre rozważania

Czytaj Dalej ->

Okres przygotowawczy czas zakończyć

No i mamy niedzielny ranek 24 kwietnia. Do Trzemeszna zostało 9 dni, a do Krakowa 21. Niby dużo, ale bardzo mało. Jeszcze  dzisiaj czeka  mnie ostatnie mocne treningowe uderzenie. Zaraz ruszam, by 30 kilometrów sobie potupać. Oczywiście spokojnym rytmem, ale co trzydziestka, to zawsze trzydziestka. Co prawda wczoraj Andrzej mi napisał, że jak nie będę się czuł na siłach, to mogę odpuścić, ale wiadomo, że dla mnie to największa motywacja. Im gorzej się dzieje i im bardziej sił brakuje tym bardziej

Czytaj Dalej ->