Cytadela czy Śródka – oto jest pytanie

Kiedy rano ruszałem w głowie kołatała mi jedna myśl: Cytadela czy Śródka oto jest pytanie. Mogę napisać, że miał miejsce  hamletowski monolog biegacza amatora. Rozważania tym bardziej w czasie i na miejscu, że jadąc na Cytadelę mijam po drodze Śródkę. Czyli skrócenie wyprawy i wskok na bieżnię. I muszę przyznać, że im bliżej Śródki, tym duchowa walka na bardziej ogniste pola wchodziła. To była klatka duchowych zmagań otoczona ogniem mojej biegowej namiętności. W klatce dwie zmagające

Czytaj Dalej ->

Jak sobota, to czas na…

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie Robercie dłużej znany, w Niemczech nie narzekają na niedzielne zamykanie sklepów, bo nasi zachodni jak jeden mąż, albo żona jadą do  Polski. A u nas sobie odrobią. No, chyba że na bieg trafią. Pomyślcie jak oni wtedy klną. Całonocna wyprawa, by na zakupach się rozerwać, a tu stoją pół dnia w korku, bo akurat na maraton trafią.

No właśnie budzę się rano i myślę… Tak bez wątpienia od czasu do czasu ta przypadłość mnie dopada. Myślę co robić.

Czytaj Dalej ->

Rzecz o “Warszafce”, płaceniu “karkom” i kopaniu byka w pupę

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Robiken 15 maja, jak nic niespodziewanego się nie zdarzy, to pobiegnę w Krakowie. Ale do Białegostoku mam nadzieję, ze kiedyś zawitam, bo dużo dobrego słyszałem o tym półmaratonie. Maciek, żeby było jasne. Doskonale sam staram się rozumieć niezadowolenie osób niebiegających naszym zamykanie miast i utrudnianiem im życia. Robercie dłużej znany napisałbym, ze może problem być nudny dla nas, ale nie dla nich. Moje przesłanie było troszkę inne. Burzyło

Czytaj Dalej ->

Wojna o biegi

Pominąwszy całe moje zamieszanie biegowe dzisiaj wskoczył mi przed oczy interesujący tekst oraz info z fakty tvn24.pl. który jeden ze znajomych wrzucił na Facebook

http://fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60/posel-protestuje-przeciwko-organizowaniu-biegow-ulicznych,639347.html

No cóż sam kilka razy zwracałem uwagę, że sporo osób nie do końca jest zadowolonych naszym zamykaniem miast. Jednak nadawanie temu politycznego podtekstu jest już hmm dosyć zabawne. Domyślam, się że wymieniony „polityk” pragnie

Czytaj Dalej ->

Czas na jakiś czas przystopować

Na początku, tak nasz szybko Damianie odniosę sie do Twojego komentarza. Zapewne jest coś ze statystyki, że wypadki w czasie biegów się zdarzają, ale npiszmy sobie szczerze, pewne zagrożenia biegania z sobą także niesie. Tyle, ż trzeba umiejętnie je oszacować. Powiedzmy sobie szczerze, każde aktywne spędzanie czasu niesie za sobą groźbę, ale ona w jakiś tam sposób nas napędza . Co do naturalnego przystosowania człowieka do biegania, to fakycznie źródła okołobiegowe, jak jeden mąż głoszą,

Czytaj Dalej ->

O bieganiu pisać na kolanach, albo wcale

Wczoraj pod moim wpisem, który był zamieszczony na jednym z poczytniejszych portali biegowych rozgorzała dosyć  ciekawa dyskusja z kilkoma opiniami negatywnymi . „ Najciekawsza” wypowiedź to „Dawno nie czytałem takich pierdół. Dla mnie walka ze słabościami jest kwintesencją biegania. Jak będę chciał w 100 % bezpiecznego sportu to zostanę szachistą, brydzystą albo zacznę grać w bierki. Bieganie, zwłaszcza Ultra zawsze jest związane z bólem, kryzysami. Albo się to kocha, albo nie powinno

Czytaj Dalej ->

Bieganie to trochę jak gra w totolotka

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Marku do bogacza to mi dużo brakuje. Z natury i zasady jestem cichy, skromny i pokornego serca pełen o bardzo przeciętnej zasobności portfela. Robercie dłużej znany, co do pumy, to jak pisałem są mi dwa numery za małe i nie ryzykuję. Pod względem estetyki super, ale bieganie w nich wymaga pobudzenia pierwiastka masochistycznego, a nie jest on zbyt bliski mojemu sercu.

Wczoraj w oczy mi się rzucił tekst: http://czasnabieganie.pl/orlen-warsaw-marathon-medycy-uratowali-zycie-biegaczowi-,artykul,666704,1,12615.html

Czytaj Dalej ->