Czasem bieganie też jest wyzwaniem

Jak już nie raz pisałem, bieganie to dla mnie frajda, przyjemność oraz głównie pasja. Możliwość codziennego wyjścia na trening, sobotnich wypraw na parkrun czy startu w takim czy innym biegu zorganizowanym dodaje mojej codziennej egzystencji na tym padole łez pewnego wyjątkowego blasku. Już nawet bliżsi i dalsi znajomi jednoznacznie zauważają, że jestem klasycznym tup-świrem. No, ale nawet dla nas, takich kompletnych tup świrów czasem wyjście na trening także staje się wcale nie małym wyzwaniem. Ma to

Czytaj Dalej ->

Stabilizacja czy podbijanie treningów

Niby do pierwszego większego mojego tegorocznego wymęczenia czyli poznańskiej połówki jeszcze mamy trochę ponad 2 miesiące. Muszę przyznać, że zaczynam się zastanawiać jak dalej działać. Ja wiem, że połówka w sumie to taki przyjemny dystans, który praktycznie każda względnie wybiegana osoba pokona, ale jakieś tam plany, zamierzenia oraz wizje w głowie czy duszy się rodzą.  No, a jeżeli takie czy inne plany związane z osiągnięciem założonego celu, to już najwyższy czas, by trochę zacząć podbijać biegową, a

Czytaj Dalej ->

Deszczowa zima nas nie powstrzyma

Trzeba przyznać, że zima w tym roku ma niewiele w sobie zimowego uroku. Ba, można posunąć się nawet do twierdzenia, że uroku tej zimy jak na lekarstwo. No chyba, że ktoś gustuje w deszczach, chlapach, chłodzie i ogólnie wyjątkowo ponurej aurze. No, ale gusta są różne i się z nimi nie polemizuje. Ja osobiście zdecydowanie wolałbym niewielki mrozek z lekką pokrywą śnieżną kąpaną słonecznymi promieniami. No, ale ideałów nie ma i trzeba się cieszyć tym ci jest. Bo w końcu zawsze może być jeszcze gorzej. A taka paskudna

Czytaj Dalej ->

Urok wypraw biegowych

Muszę przyznać, że jak wielu czy wiele z nas mam w sobie dwie natury. Ta pierwsza uporządkowana, lubiąca ład, spokój taka trochę domatorska nie lubiąca zbytnio ruszać się za daleko od miejsca zamieszkania i ta druga… stanowiąca całkowite przeciwieństwo. Tą drugą nosi… może już nie zwiedzająco, ale obecnie biegająco. Dopiero co wróciłem z jednej co prawda połączonej z zawodową, a już zaczyna mi przed oczami niczym kalejdoskop miejsca do biegania, gdzie mógłbym się udać. Oczywiście najbliższe mojej duszy, co

Czytaj Dalej ->

Biegowe podróże małe i duże

W ostatni latach można śmiało napisać, że obserwujemy olbrzymi wręcz rozwój „przemysłu biegowego”. Praktycznie w każdym regionie naszego kraju, ale nie tylko odbywają się różne wydarzenia biegowe, w których my fani biegania możemy brać udział. I dotyczy to zarówno tych wielkich wydarzeń na poziomie Królewskiego dystansu, jak i tych drobniejszych, za to dających wyjątkową motywację do takich podróży. Szczególnie dotyczy to oczywiście mojego ulubionego cyklu biegowego, czyli parkrun. Jak już nie raz pisałem w samej

Czytaj Dalej ->

Hu hu ha nasza zima biegowa,

Trzeba przyznać, że obecnie zima przynajmniej w naszej części kraju nas rozpieszcza. Zdarzają się oczywiście dni z minusowymi pogodami, czasem śnieżek spadnie, ale mamy raczej aurę później jesieni czy wczesnej wiosny, niż środka zimy, który właśnie nam się zaczął. Nie mogę napisać, żeby obecny stan pogodowy mnie martwił. Wręcz przeciwnie pogoda przynajmniej pod względem biegowym napawa sporym optymizmem i wyzwala dodatkową motywację do tuptania. Nie ma mrozów, śniegu, lodu więc można śmiało napisać że pod względem

Czytaj Dalej ->

Powolutku się rozkręcam

Muszę przyznać, że w ostatnich tygodniach zmieniłem nawet nie trochę, ale znacznie mój cały system treningowy. Już o tym pisałem, wiec tylko przypomnę że bardzo go rozbudowałem, wprowadziłem nowe elementy no i czasowo stał się dużo bardziej godny czy też absorbujący w porównaniu z tym, co było wcześniej. No i muszę przyznać że już w samych czasach treningowych zaczynam czuć, że coś się zmienia. Można śmiało napisać, że zaczynam odczuwać naprawdę zdrową różnicę. Do tego połączenie dwóch w tej chwili realizowanych

Czytaj Dalej ->