Czas wrócić do biegania

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Marku,a ja myślałem, że Ty taki praworządny, a Ty takie podziemne telewizje oglądasz. Co do tego, jak politycy podbiegają do tematu, to wszyscy wiemy.

No i zaczynamy kolejny weekend. Ten będzie bardzo obciążony. Jutro po południu czeka mnie wyskok do Stolicy z rodziną. Tak czasem zdarzają się rodzinne wyskoki. Jednak sobota rano jeszcze będzie wolna. A jeżeli wolna to znaczy, że znowu pojadę, by w ramionach mojej biegowej żony się zanurzyć. Oznacza

Czytaj Dalej ->

Biegi inne niż wszystkie

Wczoraj otrzymałem na maila zaproszenie na dwa wyjątkowe, gdyż o zupełnie innym niż większość ładunku emocjonalnym biegi. Tak, nie obawiam się użyć tak górnolotnego określenia, gdyż biegi, które zaliczamy do rodziny patriotycznych. Tak się złożyło, że historia, los, położenie geograficzne i taki, a nie inny charakter narodowy spowodowały, że z lubością byliśmy ze wszech stron, ze szczególnym uwzględnieniem dwóch napadani, gwałceni, kastrowani i próbowani sprowadzenia do roli całkowicie

Czytaj Dalej ->

Różne wymiary biegania

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Dziękuje bardzo Kamilu za bardzo miłe zaproszenie na kolejny wyjątkowy bieg. Jutro w porannym wpisie z przyjemnością rozszerzę temat, gdyż on też wymaga pewnej głębi.

Nie jest chyba dla nikogo tajemnicą, że bieganie możemy rozpatrywać w różnych wymiarach. Jako podstawowy wymiar tzw treningowy dotyczy naszego podstawowego stosunku tuptającego. Ot biegniemy sobie w formie mniej lub bardziej wyluzowanej motywowani własną, wewnętrznie narzuconą potrzebą

Czytaj Dalej ->

Różne style biegania

Kiedy wczoraj sobie robiłem trening, to nasunęło mi się pewno skojarzenie, Było ono związane z metodą, czy raczej stylem, którym w moim odczuciu wczoraj tuptałem. No, ale wpierw pewne wprowadzenie tłumaczące, o co tutaj biega. Jak powszechnie jest wiadome, mamy różne style okradania, czy oszukiwania innych. Na wnuczka, na babcie, dziadka, dalekiego krewnego ze Stanów czy Australii, na stłuczkę i ogólnie na każdego, czy na co może do głowy zmyślnym specom od przewalania wpaść. Mamy także różne

Czytaj Dalej ->

Organizatorzy i Organizatukasiarze

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Marku, może faktycznie masz rację, że przydałaby się na rynku w pełni obiektywna telewizja informacyjna. Z pewnością zaliczałaby się do programów bardzo niszowych. Macieju, co do obiektywizmu wcześniejszych programów w TVP 1, to może  był to obiektywizm naciągany, ale teraz jest wręcz przeginany. Wiadomości robiły za flecik, czy też lutnie przygrywający władzy, a teraz mamy przeogromną orkiestrę i to składającą się prawie z samych trąb.  No,

Czytaj Dalej ->

Biegi ze specjalnym przesłaniem

Tak ogólnie podglądając i analizując temat naszej pasji w formie zorganizowanej, można napisać, że biegi zorganizowane są po to, byśmy mogli się sprawdzić, spotkać z takimi samymi pasjonatami jak my, oraz podjąć walkę z czasem i swoimi słabościami. Taki jest generalnie cel biegów zorganizowanych i by poczuć pełen smak naszej pasji decydujemy się zapłacić taką czy inną kwotę, by móc w tłumie takich samych pasjonatów jak my pobiec mierząc się z wyzwaniem, które przed sobą stawiamy. Pewien

Czytaj Dalej ->

Powrót do biegowych żywych

No i po ponad miesiącu konania wracam powoli do żywych. Ponad miesiąc bez treningów, bez biegania, bez ognia i pasji. No, ale jakoś przeżyłem i w końcu wczoraj nabiegł czas na pierwszy po dłuższym czasie trening. Oczywiście czas, sposób wszystko było nie ważne. Odległość, jaką zrobiłem także nie rzucała na kolana. Jednak to wszystko nie ma znaczenia. Najważniejsze, że znowu sobie potuptałem. A że mróz, no cóż jak jest zima musi być mroźnie i zimno. W końcu od tego jest zima.

No, ale najważniejsze,

Czytaj Dalej ->