Jak to jest z tymi naszymi treningami

Dzisiaj rano nawiązałem trochę do komentarza przez Roberta dłużej znanego związanego z treningiem tempowym na stadionie. Dlaczego właśnie na stadionie i co daje, kiedy robimy właśnie takie równe kółeczka. Chciałbym się trochę właśnie teraz na treningu zatrzymać

Dla większości z nas ( zresztą dla mnie jeszcze ten rok temu tak samo), trening sprowadzał się do jednego. Ot, by biegać w miarę równo tyle kilometrów, ile nam nasza pomysłowość nakazuje. Czasem było więcej, czasem trochę mniej,

Czytaj Dalej ->

Podwójny trening biegacza amatora

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Marku, coś w tym jest by pozbyć się telewizora. Kto wie, będzie trzeba pomysł przemyśleć. Maćku, no cóż co do prowadzenia transmisji z IO, to już zupełnie inna historia. Ale nasi się chyba nigdy nie nauczą. Tak to już jest. Co do wyników i odpadnięcia naszego mistrza, zapewne tak jak napisałeś. Przegrał po prostu sam z sobą, swoim strachem i porannym wstaniem. To go po prostu przerosło. Ale zobaczcie co się dzieje. Odpadają siatkarze, awansują

Czytaj Dalej ->

Czy szał biegania już osiągnął swój szczyt?

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Małgosiu masz rację, że biegaczem czy biegaczką się jest głównie w sercu.

Nikt z nas, którzy od jakiegoś już czasu tuptają nie ma chyba wątpliwości, że jeszcze stosunkowo niedawno wszystko było na fali wznoszącej. Coraz więcej biegów, tłumy biegaczy i tylko kierowcy narzekający, że im znowu miasta zamykamy. Obserwuję to od 4 lat, czyli od czasu, kiedy sam zacząłem biegać. I z roku na rok obserwowałem wyraźny wzrost, czy też przyrost osób biegających.

Czytaj Dalej ->

Co czyni biegacza

No właśnie podstawowe pytanie dla wszystkich, którzy pragną zostać biegaczami. Co zrobić, by móc się zaliczać do biegającej rodziny. Czy są jakieś specjalne obwarowania stanowiące jakąś barierę do tego?

Czy może są to buty, ubiór? Czy jeżeli kupię sobie buty firmy x, a one należą do wyższej półki butów, to czy jestem bardziej biegaczem, niż ta osoba, która biega w najtańszych butach y, kupionych gdzieś w dyskoncie na wyprzedaży? A może starty w biegach zorganizowanych? Może biegaczem

Czytaj Dalej ->

Nocne rodaków bieganie

Przyznam szczerze, że wczoraj wieczorem wyskoczyłem do znajomej osoby na pogaduchy. Nawet my faceci, a może szczególnie my tak mamy, że na różnego rodzaju plotki się spotykamy.  Ot i trochę nam czasu upłynęło. Kiedy wychodziłem była coś w okolicach 3 nad ranem. Czy raczej kilkanaście minut do niej brakowało. Byłem w okolicy Ronda Rataje, więc poszedłem na postój taksówek chcąc dostać się do domu.  Okazało się, że o tej godzinie, to taksówki śpią. No cóż stwierdziłem, ok zerknę jak

Czytaj Dalej ->

Nowa olimpijska dyscyplina biegowa

W zapowiedzi telewizyjnej ukazała się planowana transmisja z biegu na dystansie 10000 km kobiet. Przyznam szczerze, że mnie zażyło.  Bieg na 10000 kilometrów? Toż to rzeź nie do końca niewiniątek. Bo chyba niewiniątka na taki dystans się zdecydują poważyć. Rozumiem, także dlaczego jest to dyscyplina zarezerwowana na pań. Żaden z panów chyba by się nie poważył na start na takim dystansie. Bo tu trzeba prawdziwych jaj by tak sobie pobiec, a nie wiem czy ktoś poza żelaznymi paniami, które na

Czytaj Dalej ->

Co to jest koronobiegomania

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Robercie krócej znany, co do brania, to także znam to powiedzenie o rybach i jako przykład gościa, który w dawnych latach lubił moczyć kija w wodzie polując na pływające stwory, to powiem, że coś w tym jest. Oczywiście w tym, że tylko  ryby nie biorą.

Ostatnio ktoś, gdzieś wrzucił komentarz bardzo potępiający, coś co postanowiłem roboczo nazwać  koronobiegomanią. Czyli generalnie chodzi, a w zasadzie biega o zdobycie medalu czy oznaki za ukończenie

Czytaj Dalej ->