Bieganie dla pakietu

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Robercie później poznany. Na razie nie było szans wyrwać się na parkrun. Mam nadzieję, że do końca roku chociaż raz się uda, ale na razie są problemy. Może za parę tygodni.  Ferek wybacz, ale w moim odczuciu to orgowie sami się w ten sposób tłumaczą by zatuszować swoje niedociągnięcia i kuchy. Kto wyrywał medale i rogale wolontariuszom? Czy biegający to karki z jakiejś meliny, którzy tylko patrzą, gdzie co zakosić? Sorry, dla mnie to klasyczne

Czytaj Dalej ->

Biegacze versus Organizatorzy

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Daro nie pisałem, że jak ktoś nie pilnuje to wolno kraść, tylko że Orgowie przez całkowity chaos stracili nad wszystkim kontrole. Co do wyrywania medali wolontariuszom to już robicie niestworzone historie. Tak jak gdzieś rzucił mi się oczy mem  z Chuckiem Norrisem: medal zjadłem, rogalowi dałem z półobrotu. Można dodać,  a przy okazji pobiłem wolontariuszy. Robicie z biegaczy złodziei, bandytów i kogo jeszcze? Wrogów ludu i piewców zgniłego imperializmu,

Czytaj Dalej ->

Bieganie versus przeziębienie

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Maćku koszulki były techniczne, ale o rozmiarów ce i kroju już lepiej nie będę więcej pisał, gdyż zostało napisane wszystko. Jedna wielka plama organizacyjna. Podobnie z organizacją startu i inne takie. Daro, co do tego, że ludzie brali po kilka medali czy rogali już pisałem wczoraj. Tak jak pisałem nie pochwalam tego, ale tu orgowie dali kolejną plamę, że nie zapanowali nad wszystkim i panowała jedna wielka wolna amerykanka, czy jak kto woli bałagan.

Muszę

Czytaj Dalej ->

Organizacyjna ekstraklapa w Poznaniu

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Karolu i Grzegorzu do Waszych odczuć i opinii nawiążę w dalszej części wpisu, więc tylko w tym momencie nadmienię. Panda, jeżeli faktycznie się w przyszłym roku wybiorę na Bieg Niepodległości do Warszawy, to oczywiście relację napiszę. Sołecki Biegacz, ciekawy pomysł z Żaganiem. Zresztą jest podejrzewam trochę więcej Biegów Niepodległości w naszym kraju, gdzie Orgowie trochę bardzo myślą o nas biegających , a nie tylko o swoich kiesach. Smartgym

Czytaj Dalej ->

Relacja z 1 Biegu Niepodległości w Poznaniu

Na miejscu startu znalazłem się około 25 minut przed naszą godziną zero. Był to akurat dobry czas, by się rozgrzać i jak przypuszczałem wprowadzić się w patriotyczno-biegowy nastój. W nastrój ten wprowadzał nas konferansjer, który starał się jak mógł, ale trochę był chyba nie z tej bajki z której powinien. Brakowało mi wątków patriotycznych. Nawet muzyka przed biegiem była taka zwykła ot, współczesne przeboje. To wszystko było tak, jak w każdym innym biegu. A to miał być wyjątkowy

Czytaj Dalej ->

Wstęp do Biegu Niepodległości,

Mamy 11 listopada godziny poranne. Pogoda jest  w sumie chyba niezła. Co prawda delikatny śnieżek leży na dachach i płotach, ale jest na plusie. Minimalnym, ale jednak jest.. Paru osobom może to nie odpowiadać.  Nie ma  to jednak dzisiaj żadnego  żadnego znaczenia. Dzisiaj trzeba, niezależnie od pogody, samopoczucia udać się do strefy startu. I nie ma tutaj znaczenia, że jesteśmy gołopępkowcy. Koszulki są, jakie są, ale to nie ma znaczenia. Dzisiaj musimy udać się do strefy startu, by razem

Czytaj Dalej ->

Pakiet wzięty, czyli kości zostały rzucone

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Ruda, najważniejsze być wyzdrowiała. Jeszcze przyjdziesz pokibicować. Zdrowiej i będzie dobrze.

Zgodnie z obowiązującym regulaminem my mieszkańcy Poznania mogliśmy pakiety na Bieg Niepodległości odebrać wczoraj lub dzisiaj. Jutro mogą tylko Ci, którzy mieszkają poza Poznaniem. Dlatego dzisiaj po pracy udałem się na Targi Poznańskie, gdzie w hali 3A zostało zorganizowane biuro zawodów. Muszę przyznać, że ruch w hali był dosyć spory. Bez problemu

Czytaj Dalej ->