Co jest najważniejsze w bieganiu

To, że bieganie jak olbrzymi pająk czy pajęczyca rozciągnął czy rozciągnęła nad naszym krajem lepką pajęczynę chwytając w jej sidła każdego, kto zbytnio się zbliży jest jasne i logiczne dla każdego, kto od czasu do czasu zerka na to, co w okolicy się dzieje. Z każdym miesiące, ba z każdym tygodniem, a nawet dniem przybywa tuptających osób. Moglibyśmy sobie zadać pytanie: dlaczego tak się dzieje, co leży u podnóża tego niesłychanego wręcz przyrostu popularności. No właśnie co? Jasne

Czytaj Dalej ->

Do treningu trzeba dwojga

Dla każdej osoby tuptające wiadomo jest, że podstawą czy też filarem naszej pasji, jest trening. Tak, nudny, nużący, często wybiegający już bokiem trening. Większość, ba skrobnę, że zdecydowana większość z nas biega zgodnie ze swoją wizją, pomysłem i ideą.  Sam przez długi czas tak biegałem. Wyniki raz były lepsze, raz gorsze, ale co dziwne z czasem nim biec do przodu, zaczęły się cofać.

No i miałem szczęście, bo w zeszłym roku poznałem Andrzeja, który moje treningi skierował w zupełnie

Czytaj Dalej ->

Poczuj w sobie moc barbarzyńcy

Dzisiaj wpadła mi przed oczy zapowiedź wyjątkowego, barbarzyńskiego biegu:

https://www.youtube.com/watch?v=yGVTEizCFUo

Muszę przyznać, że zrobiło to na mnie ogromne wrażenie, dlatego pozwoliłem sobie napisać do organizatora i przesłać mu kilka pytań:

1. Skąd powstał pomysł na tak ekstremalny bieg?

–  z pasji 🙂 powiem nie skromnie że w tamtym roku wygrałem 15 takich imprez:) Postanowiłem wraz z innymi zapaleńcami stworzyć swoją serię

2. Rozumiem, ze każdy uczestnik musi tutaj mocno

Czytaj Dalej ->

Tok bym godoł, tok bym godoł…

Ostatnio od Sławka otrzymałem króciutki wywiad, ( He, He, jak to się słyszy), którego udzieliłem Winogradzkiej Telewizji Kablowej podczas jednego z ostatnich parkrun. O ile mnie pamięć nie myli chyba dwa tygodnie temu.

https://www.youtube.com/watch?v=I-uFuYqVXEI&feature=youtu.be

Tak sobie posłuchałem i doszedłem do wniosku, że cytując wypowiedź u Magdaleny Samozwaniec, kiedyś przeczytaną:  „tak bym godoł, tak bym godoł ino ni mam o czym”. Oczywiście w moim krasomówczym pędzie pomieszałem

Czytaj Dalej ->

Piątkowanie i z psami bieganie na poznańskim parkrunie

Sobotni lipcowy poranek, słońce swoim namiętnymi, rozpalonymi pocałunkami pieści każdego, kto poważy się nos z domu wysunąć. Ale ani mi, ani ponad 150 innym osobom nie przeszkodziło to, by przed 9 rano na Cytadeli się znaleźć. Jak zwykle przed startem miłe powitania, pogaduchy, pań, które się na to zgodzą całowanie, czyli wszystko to, co stanowi dodatkowy smaczek naszych cotygodniowych spotkań.

No, ale nie było zbyt dużo czasu na działania pozabiegowe, gdyż Grzegorz, któremu dzisiaj  przypadała

Czytaj Dalej ->