Bieganie na ssaniu

Zapewne wielu młodszych czytelników ( powiedzmy sobie szczerze, że pamiętający te czasy raczej rzadziej zaglądają na mojego bloga) nie do końca pamięta czy orientuje się na czym polegało uruchamianie samochodu na ręcznym ssaniu. Jak to głosi nieoceniona ciocia Wiki „ rządzenie rozruchowe nazywane potocznie “ssaniem” powoduje wzbogacenie mieszanki w momencie rozruchu zimnego silnika. Rozrusznik obraca wał korbowy silnika z prędkością ok. 100 obr/min co jest prędkością niepozwalającą na

Czytaj Dalej ->

Co to jest glikogen?

We wczorajszym wpisie o savoir vivre, które powinny nam przyświecać podczas startu w półmaratonie padło bardzo tajemnicze słowo: glikogen. Muszę przyznać, że trochę mnie to zawstydziło, gdyż nigdy wcześniej nie spotkałem się z tym określeniem. Dlatego postanowiłem troszkę poszperać na stronie Magazyn Bieganie sprzed ponad 2 lat znalazłem trochę informacji autorstwa Agnieszki Falborskiej, które rozjaśniły mój glikogenowy horyzont

“Każdy biegacz powinien wiedzieć o tym, że składową

Czytaj Dalej ->

Ostatni dzień głosowania

Od kilku ostatnich tygodni dzień w dzień wrzucałem informację takiej mniej więcej treści: „blog ten bierze udział w głosowaniu na biegowy blog roku. Jeżeli uznasz, że na to zasługuję, to są dwie możliwości oddania głosu, ale w razie czego proponuję przez formularz bez sms-a

https://www.festiwalbiegowy.pl/glos/index.php/formularz/glosowaniedzienikarz/dziennikarz/16
Każdemu głosującemu w pas się kłaniam, a może i jeszcze niżej. Mam nadzieję, że moje czoło wytrzyma to nieustanne walenie w kolana”.

Czytaj Dalej ->

Przygotowania na tydzień przed maratonem

Na początku, jak zwykle w tym miejscu . Michu nie olewam nikogo moją nieobecnością w Krynicy, gdyż czy będę czy nie na wyniki to nie powinno mieć żadnego wpływu. A tu jest bój o Koronę Maratonów Polski i dla biegacza nie ma wielu ważniejszych rzeczy. Dlatego  myślę, że każda z odwiedzających mnie osób i głosujących zrozumie i zaakceptuje mój wybór. W końcu wszyscy jesteśmy biegaczami i bieganie jest naszym życiem i pasją. A gdy mamy wybór start w maratonie czy może jakaś nagroda, to

Czytaj Dalej ->

Skrytożerczy pożeracze pasta partowi

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Arturze, masz rację, coś jest w naturyzmie. Ja jeszcze do tego nie dorosłem, ale kto wie. Robercie później poznany, masz rację, że Rosjanie u nas w latach 80-stych stacjonowali, ale sprawowali oficjalnie pełnej władzy. A gdyby weszli, to poszliby już po “trupach”.

Muszę przyznać, że ten weekend był  wyjątkowy i spędzony nad wyraz intensywnie. Najpierw w sobotę wybrałem z paroma osobami na dożynki do jednej z podpoznańskich gmin. Na dożynkach,

Czytaj Dalej ->

Wszyscy mamy źle w głowach bo biegamy

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. We wczorajszym wieczornym wpisie nie nawiązałem do wcześniejszych komentarzy, gdyż temat pozabiegowe się objawił, więc teraz wracam. Sol coś w tym jest, że warto biegać w odzieży specjalnie stworzonej dla biegaczy. Myślę, że np. w zbroi biegło by się ciekawie, ale z pewnością zbyt ciężko. Agnieszka, dla Ciebie także raz jeszcze wszystkiego najlepszego. Robercie później poznany wielkie dzięki za życzenia. Robercie dłużej znany, masz rację mamy

Czytaj Dalej ->