Ostatni dzień głosowania

Od kilku ostatnich tygodni dzień w dzień wrzucałem informację takiej mniej więcej treści: „blog ten bierze udział w głosowaniu na biegowy blog roku. Jeżeli uznasz, że na to zasługuję, to są dwie możliwości oddania głosu, ale w razie czego proponuję przez formularz bez sms-a

https://www.festiwalbiegowy.pl/glos/index.php/formularz/glosowaniedzienikarz/dziennikarz/16
Każdemu głosującemu w pas się kłaniam, a może i jeszcze niżej. Mam nadzieję, że moje czoło wytrzyma to nieustanne walenie w kolana”.

Czytaj Dalej ->

Przygotowania na tydzień przed maratonem

Na początku, jak zwykle w tym miejscu . Michu nie olewam nikogo moją nieobecnością w Krynicy, gdyż czy będę czy nie na wyniki to nie powinno mieć żadnego wpływu. A tu jest bój o Koronę Maratonów Polski i dla biegacza nie ma wielu ważniejszych rzeczy. Dlatego  myślę, że każda z odwiedzających mnie osób i głosujących zrozumie i zaakceptuje mój wybór. W końcu wszyscy jesteśmy biegaczami i bieganie jest naszym życiem i pasją. A gdy mamy wybór start w maratonie czy może jakaś nagroda, to

Czytaj Dalej ->

Skrytożerczy pożeracze pasta partowi

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Arturze, masz rację, coś jest w naturyzmie. Ja jeszcze do tego nie dorosłem, ale kto wie. Robercie później poznany, masz rację, że Rosjanie u nas w latach 80-stych stacjonowali, ale sprawowali oficjalnie pełnej władzy. A gdyby weszli, to poszliby już po “trupach”.

Muszę przyznać, że ten weekend był  wyjątkowy i spędzony nad wyraz intensywnie. Najpierw w sobotę wybrałem z paroma osobami na dożynki do jednej z podpoznańskich gmin. Na dożynkach,

Czytaj Dalej ->

Wszyscy mamy źle w głowach bo biegamy

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. We wczorajszym wieczornym wpisie nie nawiązałem do wcześniejszych komentarzy, gdyż temat pozabiegowe się objawił, więc teraz wracam. Sol coś w tym jest, że warto biegać w odzieży specjalnie stworzonej dla biegaczy. Myślę, że np. w zbroi biegło by się ciekawie, ale z pewnością zbyt ciężko. Agnieszka, dla Ciebie także raz jeszcze wszystkiego najlepszego. Robercie później poznany wielkie dzięki za życzenia. Robercie dłużej znany, masz rację mamy

Czytaj Dalej ->

Po 40-stce facetom odbija

Na początku, jak zwykle w tym miejscu i czasie. Tomaszu masz rację, trzeba sobie pomagać n biegowych trasach. Bardzo fajny komentarz wrzuciła Ania na Facebook: „ Mój udział w maratonie we Wrocławiu to przewędrowanie 7 km z kolegą, któremu pomogłam, któremu rozmasowałam łydki, który poprosił by wezwać karetkę. Nie wezwałam. Ja jako kibic jeszcze wtedy nie pozwoliłam mu się poddać, rozluźniłam mięśnie i wręcz kazałam mu pozbierać się i ruszyć. Szłam z nim podtrzymując go na duchu. Mój

Czytaj Dalej ->

Organizacyjne wtopy biegowe

Wczoraj pisałem o wpadce znajomych organizatorów biegu w Mierzęcinie. Jak Przemo zapewne słusznie zauważył starałem się zbytnio nie angażować. Z jednej strony może w jakiś sposób wynikało to z faktu, że osobiście znam organizatorów i trochę głupio mi na ten temat się wypowiadać, ale główna przyczyna tkwiła w fakcie, że nie byłem, nie biegłem i nie widziałem. Dlatego głównie opierałem się na informacjach, które otrzymałem od paru osób, które na Facebook na ten temat napisały. Jak

Czytaj Dalej ->