Zaczynamy pilskie odliczanie

Na początku, jak to dobry obyczaj nakazuje zaczynam od tego od czego zwykle zaczynam, kiedy tylko jest ku temu okazja, czyli odpowiedzi na wczorajsze komentarze. Gosia, do tematu gonitwy z klasą, jeszcze wrócimy w przyszłym i kolejnym tygodniu, kiedy rozpocznę grzać wewnętrzny motor biegowy z nastawianiem na ten bieg. Wielkie dzięki za Twoje uwagi i zaangażowanie. Każda porada i każde słowo informacyjne jest na wagę złota. Super, że trzymasz w tym temacie rękę na pulsie. W tym tygodniu moje myśli, duchowa wewnętrzna siła oraz

Czytaj Dalej ->

Informacje z wrześniowych moich pól biegowo-bitewnych

Na początku, jak to mam w zwyczaju zaczynam od odpowiedzi na wczorajsze komentarze. Robercie, jeszcze raz dzięki za czujność, jeszcze wczoraj wynik poprawiłem. Cezary, co do wywiadu, może gdzieś kiedyś po cichutku będzie wyemitowany. Nie mam zbytniego „parcia na szkło”, więc moje czekanie jest raczej mało niecierpliwe. A jeżeli nie będzie, to także nic się nie stanie.

No, ale zaczynamy wrześniową kampanię biegową. Może zbyt górnolotnie to zabrzmiała, gdyż nie licząc tradycyjnej cytadeli, to „tylko” jeden półmaraton

Czytaj Dalej ->

Tradycyjna, chociaż trochę spóźniona analiza statystyczna sobotniego parkrun

Na początku, jak to mam w zwyczaju zaczynam od nawiązania do wczorajszych komentarzy. Robert, co do Twoich osiągnięć w Murowanej Goślinie w dzień po Chyżej, to napiszę krótko: bez komentarza. Nic tylko z podziwem nisko pochylić głowę. A dodam jeszcze, że stwierdzenie „pójście po bandzie” nawet częściowo nie oddaje, tego, co  dokonałeś. Najszczersze gratulacje i pełen szacunek. Gosia całą przyjemność po mojej stronie. Jak co strony mego bloga stoją otworem. Michu masz rację, tak to jest, że zawsze jest grupa, która

Czytaj Dalej ->

Podsumowanie wczorajszej Chyżej Dziesiątki

Na początku tym razem chciałbym prosić o wybaczenie wszystkich parkrunersów za nie wrzucenie dzisiaj analizy statystycznej wczorajszego gonienia na Cytadeli. Analiza będzie jutro, gdyż dzisiaj chciałbym zakończyć temat wczorajszej chyżej dziesiątki. Tak jak już kiedyś pisałem parkrun jest jak żona, do której zawsze się wraca by obowiązki małżeńskie spełnić. Ale czasami zdarzają się gorące weekendy przepełnione namiętnością w towarzystwie mniej lub bardziej rozpalającej kochanki. Wczorajsza Chyża była jak noc z

Czytaj Dalej ->

Relacja z Chyżej Dziesiatki

Na początku jak to mam w zwyczaju rozpoczynam od dopowiedzi na wczorajsze komentarze. Cezary, Robert miał rację, oczywiście to był tylko żarcik. Freelove, Twoja informacja jest na tyle ciekawa, że poświęcę jej osobny wpis w poniedziałek lub wtorek. Gdyż może on pomóc wielu biegającym. Gosia wszystko z pakietem się zgadzało. Mam nadzieję, że spokojnie dobiegłaś i prześlesz mi swoją relację. Jak pisałem jutro będę chciał zamieszczać relacje od osób, które biegły dzisiaj w Nowym Tomyślu i zechcą się swoimi opiniami

Czytaj Dalej ->

Piątkowe o biegach i nie tylko bezbiegowe rozważania

Na początku mojego codziennego skrobania, jak to mam w zwyczaju zaczynam od wiadomo czego. Freelove, dzięki za informację. Jest ona tak interesująca, że postanowiłem bez przeróbek wkleić ją do dzisiejszego tekstu „Jeśli ktoś chciałby mierzyć czas na biegach tak jak to się robi na parkrunie ale nie za bardzo może sobie pozwolić na wydatek związany z zakupem stopera i skanera, może to zrobić za darmo. Można użyć do tego celu telefonu z systemem Android.
W tym celu należy:
– wydrukować uczestnikom numery

Czytaj Dalej ->

Biegowe rozważania biegacza amatora

Trochę dzisiaj później, ale wczoraj wyjaśniłem przyczynę. Na początku jak mam w zwyczaju zaczynać, kiedy jest ku temu możliwość, czyli nawiązuję do wczorajszych komentarzy. Gosiu, będzie dobrze nie ma innej opcji. Co prawda uważam, że z bólem nie powinnaś zbytnio szarżować, gdyż to nie przelewki ale wierzę w Twój rozsądek. Z drugiej strony uważam, że wizyta u jakiegoś specjalisty z pewnością by nie zaszkodziła. Jednak zawsze jest jakieś „ale” i  sam wiem, jak do tego podchodzę, więc może pomilczę, gdyż

Czytaj Dalej ->