Maratońska godzina “Z”

Na chwilę chciałbym jeszcze wrócić do porannego wpisu. Może nie w znaczeniu Korony, ale raczej marzeń. No właśnie. Zatrzymajmy się tutaj na takim głównym i dla wielu jakby wymarzonym biegowym daniem, jakim jest Królewski Dystans. Nie posuwam się tutaj w tematy ultra, bo dla zdecydowanej większości z nas to cel, który jest jakby głównym punktem sezonu. Dla niektórych tych punktów jest co prawda więcej, ale dla większości starcza jeden. W końcu maraton to nie jest już jakaś startowa popierdółka, tylko dystans którego

Czytaj Dalej ->

Niespodziewane biegowe widoki (spotkania)

Dzisiaj chciałem, zgodnie z prośbą, czy zainteresowaniem jednego znajomego, który kilka dni temu skomentował mój wpis o zmianie biegowej trasy wrócić do tego tematu. Jak napisałem w niedzielę pobiegłem sobie zupełnie inną trasą najpierw przez miasto, a wracałem wzdłuż Warty mając po drodze bardzo ciekawe widoki. I to wcale nie koniecznie były one związane ze śmieciami czy butelkami które pod nogami się walały. Nadwarciańskie tereny w ciepłe weekendy są areną jednego wielkiego

Czytaj Dalej ->

Najciekawsze miejsca w sieci dla biegających

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Marku do tematu ciekawych obrazów przed oczyma uchwyconych wrócę może w jutrzejszym wpisie. Dizisaj mam trochę inną wizję, ale jak napisałem wrócę… Bieganie to nie tylko samo w miarę powtarzalne przebieranie nogami. W ostatnich latach stało się pewną formą fenomenu społecznego łączącego ze sobą pokolenia, płcie, religie, statusy społeczne, stany materialne, a nawet orientacje seksualne. Podczas biegania wszyscy jesteśmy takimi samymi przebieraczami nogami, a jedyne co

Czytaj Dalej ->