Czy warto robić w bieganiu przerwy?

Muszę przyznać, że ten weekend pod względem biegowym to będzie raczej pustynia połączona z kaplicą. Dzisiaj z racji, że piątek wiec moja klasyczna, stała tygodniowa przerwa. Jutro mamy imprezę firmową, więc w biurze trzeba się trochę wcześniej pokazać, by wszystko ogarnąć, więc parkrun trzeba będzie sobie odpuścić. Z kolei w niedzielę, po nocnych hmm czuwaniach butelkowych raczej trudno będzie się zmusić, by ruszyć w treningowy tan.

Dlatego więc zakładam, że cały weekend będzie bezbiegowy. Jest oczywiście opcja,

Czytaj Dalej ->

Jak to jest z tym sezonem biegowym

Zgodnie z wczorajszą zapowiedzią chciałbym się zatrzymać na rozważaniach związanych z sezonem biegowym. Jak to z nim jest, kiedy się zaczyna, kiedy kończy, czy może jednak obecnie trwa cały rok.

Pierwsze pytanie na które musimy sobie odpowiedzieć: czym charakteryzuje się sezon biegowy: ilością biegów zorganizowanych, czy może liczbą osób biegających. Kiedyś było prosto i jasno. W zasadzie osób biegających dla samego biegania praktycznie nie było, a ci co biegali startowali w nielicznych biegach zorganizowanych. Kiedyś

Czytaj Dalej ->

Budowanie biegowej formy

Wbiegamy w powoli w szczyt sezonu biegowego. Chociaż z drugiej strony śmiało możemy napisać, że biorąc pod uwagę ilość i rozłożenie imprez biegowych w roku, to sezon na bieganie trwa cały rok. No, ale w podświadomości tkwi, że ten główny sezon trwa od końca marca do października z dodatkiem na 11 listopada. No, ale to jest temat na osobne dywagacje. Może jutro do tego tematu wrócę.

Na razie mamy nasze biegowe szczytowanie, co oznacza, że powinniśmy być już na szczycie naszych biegowych możliwości. W ogólnie akceptowanym

Czytaj Dalej ->

Oryginalne biegi w Stanach Zjednoczonych

Z racji, że oferta biegowa w Stanach nie jest nam tak dobrze znana, a mamy tam trochę „tup-smaczków”, postanowiłem trochę te najbardziej myślę, że oryginalne przybliżyć

  1. Cupid Undie Run – czyli bieg charytatywny, którego głównym celem jest zbiórka pieniędzy na rzecz Fundacji Guzów Dziecięcych – a konkretnie znaleźć lekarstwo na neurofibromatozę (NF), genetyczne zaburzenie nowotworowe, które wpływa na 1 na 3000 urodzeń. Bieg odbył się w lutym tego roku i kilkunastu lokalizacjach, a dodatkowym smaczkiem był fakt, że biegający pokonywali trasę w samej bieliźnie.
  2. W styczniu w Orlando na Florydzie odbył się Wielki Amerykański Bieg z Boczkiem na dystansie 5 kilometrów. Zasada jest prosta: w czasie biegu, a następnie na mecie objadamy się boczkiem. Jak mam być szczery nie końca jestem przekonany do tej formy biegania. Chociaż jak my mamy piwne mile, to dlaczego nie biegać z boczkiem w tle?
  3. Krispy Kreme Challenge: bieg odbył się 6 lutego i tak w maksymalnym skrócie: kolejny bieg charytatywny o podłożu konsumpcyjnym: 5 mil z przerwą na zjedzenie 12 pączków czyli około 2400 kalorii. Jak podaje ciocia Wiki: Zyski z wyścigu zostały przekazane Szpitalowi Dziecięcemu w Północnej Karolinie , a wyścig z 2018 r. przyniósł całkowite darowizny w wysokości ponad 1 500 000 USD. W zeszłym roku pobiegło ponad 5 tysięcy biegaczy i biegaczek.
  4. Bay to Breakers to coroczny, tradycyjny bieg w San Francisco w Kalifornii który odbywa  w trzecią niedzielę maja. Jest to jeden ze starszych biegów Świata,  Wyrażenie „Bay to Breakers” odzwierciedla fakt, że wyścig rozpoczyna się na północno-wschodnim krańcu centrum miasta, kilka przecznic od Embarcadero (przylegającego do zatoki San Francisco ) i biegnie na zachód przez miasto, by zakończyć się na Wielkiej Autostradzie (obok Pacific Coast, gdzie wyłączniki upaść na Ocean Beach ). Cała trasa  ma długość 7,46 mil (12,01 km).  Bieg wyróżnia fakt, że biegnie się w różnych często finezyjnych kostiumach. Każdy wymyśla swój, a blokuje nas tylko nasza wyobraźnia.

 Do 2010 r.  było to bieg z największą frekwencją startujących. Rekord wynosił 110 000 uczestników, ale został poprawiony przez City2Surf w Sydney .  Od 2017 roku sponsorem tytularnym wyścigu jest Alaska Airlines .

Czytaj Dalej ->

Miasto moje widzę rozbiegane

Kiedy zacząłem biegać, a było to prawie 7 lat temu ( zacząłem biegać w sierpniu 2012), to takie masowe tuptanie dopiero się rozwijało. Mieliśmy trochę biegów zorganizowanych, w tamtym roku w Polsce wystartował parkrun z pierwszymi, o ile dobrze pamiętam czterema, albo pięcioma lokalizacjami ( Gdynia, Gdańsk, Łódź, Poznań i chyba jeszcze jedno miasto, ale nie jestem pewien), ale generalnie szału nie było. Głównymi imprezami biegowymi w naszym mieście był maraton, półmaraton, bieg sylwestrowy, maniacka dziesiątka, bieg

Czytaj Dalej ->

A kiedy dopadnie cię meta

Dzisiaj jeden z największych biegów charytatywnych Świata. Muszę przyznać, że zastanawia mnie ilość dostępnych w ramach akcji lokalizacji. Oficjalne media, kiedy piszą o lokalizacjach, to podają np. 12 jak podał Dziennik.pl sprzed dwóch dni powołując się na Polską Agencję Prasową. Z kolei w Wikipedii mamy napisane, że są 33 lokalizacje na całym świecie. I chyba faktycznie tych głównych, z realnymi samochodami biegów mamy pewno 12 na świecie w tym jedną w naszym kraju. Ale obecne możliwości techniczne i informatyczne

Czytaj Dalej ->

Biegowy smak masochizmu

Sobota, wczesna godzina – okolice szóstej rano. Człowiek rozleniwiony po prawie całym wolnym tygodniu, albo zmęczony po bardzo pracowitym – w zależności jaki tydzień za nami. Śpisz sobie smacznie w łóżeczku, sennymi rozkoszami karmiony, a tu nagle budzik: wstawać, wstawać czas pobiegać. Cytadela na nas czeka. I takie pierwsze odczucie: „ czy cię poje… porypało?” W sobotę, kiedy możesz sobie pospać, wypocząć ty bez żadnego przymusu zawodowego czy rodzinnego wstajesz tylko po to, by pojechać na parkrun i głupie

Czytaj Dalej ->