Biegamy nogami, rękoma, ciałem, duchem i głową

Na początku jak zawsze w tym miejscu i czasie.Robercie masz rację, że producent energetyków mógłby spróbować zasponsorować bieg, gdyż to dla niego rzesza potencjalnych klientów. Tylko czy byłoby to tak zupełnie czyste i jakby to wpłynęło na obraz danego organizatora to inna bajka. No, ale temat dla Orgów do podumania. Ruda, 3-4 energetyki dziennie? No to pobiegłaś, znaczy się popiłaś sobie. Gin z tonikiem jako izotonik? Bardzo ciekawy przepis dla co ważniejszych orgów do przemyślenia. Można

Czytaj Dalej ->

Nawet, kiedy deszcz pada parkrunnerom nie przeszkadza

Na początku jak zawsze w tym miejscu i czasie. Emilia na wszystko przybiegnie czas, na motywację do biegania także. Iza wystarczy chcieć, odpowiednio się ubrać i wyjść na tuptanie. Co tydzień w sobotę w różnych miejscach kraju odbywają się begi parkrun, to jest najlepsza biegowa motywacja.

Wykorzystując wolny dzień wybrałem się na Cytadelę, by z ulubioną trasą się zmierzyć, a co ważniejsze ze znajomymi się spotkać i trochę poplotkować. Zgodnie z planem połowę trasy z domu na miejsce spotkań

Czytaj Dalej ->

Każdy ma jakiś talent

Na początku jak zawsze w tym miejscu i czasie. Robercie później poznany, nie było opcji, by wrzucić post. Do Poznania wróciłem dosyć późno wczoraj, więc nawet nie było opcji.

Muszę przyznać, że ostatnie trzy dni spędziłem w pracy. Ja wiem, ktoś może powiedzieć: jak to 1-3 maja, dni ustawowo wolne, a ja w pracy? Jakiś żart? Jaja? No cóż, taka branża, takie zadania. Akurat, kiedy jedni wypoczywają, inni pracują, czyli przerabiając klasyka można napisać: ktoś musi pracować, by wypoczywać mógł ktoś.

Czytaj Dalej ->

Samobójstwo, to nie jest rozwiązanie

Na początku, jak zawsze w tym miejscu i czasie. Robercie później poznany i Dariuszu, wpływ balastu wagowego na nasze możliwości tuptające jest i będzie duży i tego nie jesteśmy w stanie uniknąć. Są może talenty biegowe wrodzone, którym żadna waga biegowa nie przeszkadza w osiąganiu super wyników, ale większość z nas takimi tuptającymi samorodkami raczej nie jest. Ola oczywiście masz rację, że samo bieganie nie kosztuje. W mniejszy czy większy sposób kosztowna jest otoczka, oraz to wszystko

Czytaj Dalej ->

Zagadka biegowa o podłożu społecznym

Zadam teraz zagadkę biegową. Tak, żeby było jasna jest ona oparta na prawdziwej, czy jak kto woli rzeczywistej sytuacji, która przytrafiła mi się wczoraj podczas mojego codziennego treningu. Jak już nie raz pisałem jestem z natury osobą szukającą najprostszych rozwiązań, dlatego moje treningi odbywają na ulicach, które układają się w prostokąt, gdzie przy jednej z linii znajduje się mój dom. Dla jednych to może być prostokąt, dla innych koło, dla jeszcze innych elipsa czy kwadrat, trapez,

Czytaj Dalej ->

Walka z biegowym leniem

To jest chyba walka, którą wiele osób podpisujących się pod biegową pasją. Raz na jakiś czas, atakuje nas biegowe leń. Siada na karku, czy na ramieniu i gada, gada, gada. Wpadamy w coś w rodzaju tuptającego marazmu. Po prostu nie chce nam się biegać.  To, że takie stany raz na jakiś czas się każdej tuptającej zdarzają, to jest normalne. Tak jak mamy sinusoidę uczuć, jedzenia, czy nawet chęci do pracy, tak i mamy sinusoidę chęci biegowej. W zasadzie możemy powiedzieć, że mamy cykl chęci,

Czytaj Dalej ->

Jak się dobrze przygotować do maratonu

Do pierwszego w tym roku poważnego startu, czyli Orlen Warsaw Maraton pozostało 49 dni, czyli niby dużo, ale tak nie do końca. Biorąc pod uwagę fakt, że od początku roku praktycznie zmagam się z różnymi nieprzewidzianymi zdarzeniami zdrowotnymi, które na kształt sepów mnie opadły, wyrywając swoimi wykrzywionymi pazurami i jeszcze potężniejszymi dziobami moją wcześniej przygotowaną i nagromadzoną moc tuptającą, to może się okazać, że wcale nie tak halo. Plan tegoroczny był prosty. Od pierwszego

Czytaj Dalej ->