Czas ruszyć na jeden z ważniejszych biegów w roku

Tak ogólnie bieganie wydaje się być wspaniałą pasją, jednak bez jakiejś głębi. Ot tuptamy sobie dla zdrowia, frajdy, walki ze słabościami, ale bez głębszego podtekstu. Jednak od czasu do czasu zdarzają się biegi z pewnym, jakby to nazwać podwójnym dnem. Takie, w których powinniśmy pobiec, gdyż są czymś więcej, niż tylko tuptaniem. Zaliczyć do takich biegów można z jednej strony różne biegi charytatywne, a z drugiej  o podłożu historycznym stanowiące naszą własną manifestację pamięci

Czytaj Dalej ->

Kiedy los rzuca pasji kłody pod nogi,

Muszę przyznać, że jak na razie ten rok pod względem biegowym układa się fatalnie. Tak, jakby jakieś antytuptajace fatum nade mną zawisło. Wszystko zaczęło się na  początku roku, kiedy ni stąd ni z owąd przyczepiła się po raz pierwszy w życiu kontuzja mięśnia dwugłowego. Na grubo ponad miesiąc wyłączyła mnie ona z tuptania. No, ale nic kiedy się skończyła rzuciłem się w treningowy tan, by odrobić zaległości i do zaplanowanych, a nawet opłaconych startów się przygotować. Najbliższy

Czytaj Dalej ->

Na czym polega magia piłki nożnej?

Na początku jak zawsze w tym miejscu i czasie. Robercie dłużej znany, kiedy będzie czas, siły i możliwości, to  z pewnością pojawię się na parkrun. Na wszystko przybiegnie odpowiedni czas. Wczoraj wieczorem dzwoniłem do kumpla, bo tam coś od niego chciałem, a on mi: co dzwonisz, Legii nie oglądasz? Muszę przyznać, że mnie zażyło. Wiem, że on jest kibicem Kolejorza, może nie z gatunku szalikowców, co w kotle szaleją, ani nie z tych, co na zadymy jeżdżą. Zresztą nasi poznańscy huligani należą

Czytaj Dalej ->

Co zwycięży: kaszel czy bieganie

Z góry chcę zapowiedzieć, by pytań  czy rozważań w tym temacie nie zadawała sobie osoba, która dopiero zaczyna biegać. Podobnie jest to odpowiednie do rozpatrywania dla kogoś, kto to życia podbiega w sposób ułożony, zorganizowany, zgodny ze wszelkimi obowiązującymi w naszym społeczeństwie zasadami. Jak najbardziej jest to wspaniała droga i trzymajcie się jej nie zbaczając ani na krok. Na zasadzie: jestem przeziębiony, idę do lekarza, biorę przepisane lekarstwa i do łóżka. O innych elementach

Czytaj Dalej ->

Punkt widzenia faceta czyli seks, polityka i pasja

Muszę przyznać, że ostatnimi dniami bardzo poważnie myślałem o dalszym sensie prowadzenia bloga. Z jednej strony fajnie jest mieć taką swoją intelektualną odskocznie, gdzie można wyrażać, czy też dzielić się swoimi takimi czy innymi przemyśleniami, a z drugiej ze względu na jasny temat przewodni mojego bloga powinienem się koncentrować tylko na jednym temacie. Z kolei dla mnie jest to stanowczo za mało, gdyż lubię ogarniać trochę szczerzej, czasem kontrowersyjnie, czasem  inaczej, a czasem

Czytaj Dalej ->

Naprawdę po co biegam nie wiem sam,

Ostatnio kilka razem wpadłem w lekko melancholijny nastrój. Każda bez wyjątku osobę raz na jakiś czas coś takiego dopada. I nie ma tutaj znaczenia czy jesteśmy wulkanem energii, czy przepełnionymi refleksami osobami. Raz na jakiś czas musimy się zatrzymać, rozejrzeć dookoła i tak sobie pomyśleć: ale o co w  tym wszystkim biega.

No właśnie mamy zimę, jest zimno, ogólnie nie do końca przyjemnie, a jeszcze lód pod nogami może nas ślizgnąć. W takich warunkach, to trzeba mieć chyba trochę schizy,

Czytaj Dalej ->

Polski Kabaret Polityczny

Jak zwykle od czasu do czasu mam zwyczaj przeskakiwać na trochę inne, niż biegowe tematy. Wiem, że znowu będzie, że ja nie lubię obecnie nam panujących i się czepiam, ale co ja poradzę, że kiedy ktoś, kto znajduje się u szczytów władzy wykorzystuje ją do ochrony swoich kuch i jeszcze robi to w sposób tak nieudolny, że aż śmieszny, to nie mogę się powstrzymać.

Ostatnio wszyscy żyjemy kolejną akcją w stylu filmu sensacyjnego o podłożu motoryzacyjnym z mistrzem kierownicy w roli głównej z

Czytaj Dalej ->